Strona główna » Liga Narodów: Fornal, Popiwczak… Ale nie tylko defensywa! Polacy królowali w rankingach

Liga Narodów: Fornal, Popiwczak… Ale nie tylko defensywa! Polacy królowali w rankingach

inf. własna

fot. volleyball.world

Liga Narodów siatkarzy w tym sezonie dostarczyła masę emocji. One powoli opadają, choć kolejne złoto reprezentacji Polski będzie jeszcze wspominane przez długi czas. Warto jednak przyjrzeć się indywidualnościom, które w tegorocznej edycji błyszczały na boisku. Legendy potwierdziły, że wciąż mają w sobie „to coś”, a młodsi gracze zbudowali swoje imię. Oto najlepsi z najlepszych!

Legenda i jego następca

Volleyball World

Klasyfikację pod względem zdobytych punktów zdominowali Amerykanie. Od samego początku turnieju duet Jake Hanes Matthew Anderson był ogromną siłą tej drużyny. To nie zmieniło się w meczach o stawkę. Atakujący znany z dawnej PlusLigi zdobył najwięcej, bo aż 66 punktów w fazie finałowej. Przełożyło się na to 51 udanych ataków, trzy bloki oraz 12 asów serwisowych. Legenda reprezentacji USA zanotowała natomiast 59 punktów.

Podium tego rankingu zamknął Rok Mozić – lider reprezentacji Słowenii, która zdobyła swój historyczny, pierwszy medal Ligi Narodów. Najlepiej punktującym z Polaków był natomiast Bartłomiej Bołądź, który z sumą 49 punktów zajął 6. miejsce. Tuż za nim uplasował się Wilfredo Leon (47 punktów).

W ofensywie dali czadu

Ranking najlepiej atakujących ułożył się podobnie, choć podium wygląda inaczej, niż w przypadku najlepiej punktujących. Tutaj przewodzi Mozić, który skończył 53 ataki na 99 wykonanych prób. Dało mu to średnio 17,67 ataków na mecz oraz skuteczność 53,54%. Popełnił 16 błędów. Drugie miejsce zajął Anderson – 51/88 skończonych ataków dało mu 57,95% skuteczności. Przytrafiło mu się tylko siedem błędów. Bardzo podobne statystyki osiągnął Hanes, który przegrał z bardziej doświadczonym Amerykaninem sumą pomyłek.

Tuż za podium znalazł się Bołądź, który dzieli 4. miejsce z Nikiem Mujanovicem. Wicemistrz olimpijski skończył 40 z 76 ataków (52,63% skuteczności). Popełnił tylko osiem błędów.

Polski mur na siatce!

Volleyball World

Reprezentacja Polski zdominowała zestawienie blokujących. W samym finale przecież to właśnie ten element dał przewagę podczas piątego seta. Nie powinno dziwić, że liderem klasyfikacji został Bartłomiej Lemański. Jego powrót do kadry po siedmiu latach w takim stylu to scenariusz na film. Środkowy mierzący 217 centymetrów wzrostu, postawił łącznie 10 bloków w fazie finałowej. To średnio 3,33 bloku na mecz. Drugie miejsce przypadło Bołądziowi, który zdobył blokiem 8 punktów (średnio 2,67 na mecz). Na podium znów znalazł się reprezentant Stanów Zjednoczonych – Merrick McHenry próbował blokować łącznie aż 40 razy, ale punktem zakończyło się to siedmiokrotnie.

Wilfredo Leon i Tomasz Fornal nie mieli litości

Polaków nie zabrakło również w zestawieniu najlepiej zagrywających. Choć pozycja lidera przypadła Jake’owi Hanesowi, to dwa pozostałe miejsca na podium przypadły naszym kadrowiczom. Amerykanin na 58 wykonanych zagrywek posłał 12 asów, zdobywając średnio cztery na mecz. Pomylił się 17 razy. Drugi w rankingu Wilfredo Leon zanotował 10 asów na 50 wykonanych serwisów. Dało mu to średnio 3,33 asa na mecz, popełnił natomiast 16 błędów. Na dziewiątym metrze świetnie spisywał się także Tomasz Fornal. Tegoroczny MVP Ligi Narodów posłał siedem asów na 47 wykonanych zagrywek. Popełnił 13 błędów.

Kunszt rozegrania, czyli Micah Christenson

Volleyball World

Kapitalny turniej rozegrał Micah Christenson. Doświadczony sypacz reprezentacji USA po raz kolejny zachwycił swoją dokładnością. Lider rankingu rozgrywających posłał piłki do swoich kolegów 265 razy podczas fazy finałowej. Aż 102 z nich uznano za efektywne. Amerykanin nie popełnił też ani jednego błędu.

W czołówce znaleźli się także Uros Planinsić ze Słowenii oraz Hideomi Fukatsu z Japonii. Czwarty w zestawieniu jest natomiast Marcin Komenda.

Defensywa była kluczem!

Cztery najlepsze drużyny tegorocznej edycji stały defensywą. Każda z ekip miała w swoich szeregach bardzo dobrze broniących zawodników. Najlepsi statystycznie okazali się Grega Okroglić oraz Jakub Popiwczak. Nasz libero doskonale czuł piłkę. Zanotował w fazie finałowej 28 obron, popełnił 10 błędów. Jego skuteczność wyniosła aż 60,87%. Rywal ze Słowenii zaliczył tyle samo obron, ale błędów miał już 14. Jego skuteczność to 52,83%.

Bardzo dobrze wypadli także Ran Takahashi oraz Erik Shoji. Obaj zaliczyli 27 obron, czyli średnio dziewięć na mecz. Japończyk utrzymał 67,50% skuteczności, a Amerykanin – 57,45%. Co ciekawe, w TOP5 znalazł się także Marcin Komenda. Jemu udało się zaliczyć aż 26 interwencji.

Jeśli chodzi o ranking przyjmujących, tam dominował Anderson. Tuż za nim uplasowali się Takahashi i Mozić. Najwyżej z Polaków był Fornal, który dzieli czwartą lokatę z Tine Urnautem.

Zobacz również:
Złoto i mały jubileusz Polaków! Następcy Grbicia będą mieć ciężkie życie

PlusLiga

  • Tobias Brand znalazł nowy klub w Polsce

    Tobias Brand znalazł nowy klub w Polsce

  • Warto mieć też jakiś filar. ChKS Chełm z dwoma cennymi przedłużeniami

    Warto mieć też jakiś filar. ChKS Chełm z dwoma cennymi przedłużeniami

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z nowym przyjmującym! To dla niego powrót do ekstraklasy

    ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z nowym przyjmującym! To dla niego powrót do ekstraklasy