Strona główna » Liga Narodów: Nikołow i spółka wreszcie z punktami. Brazylijczycy wykorzystali słabość rywali

Liga Narodów: Nikołow i spółka wreszcie z punktami. Brazylijczycy wykorzystali słabość rywali

inf. własna

fot. volleyball.world

Liga Narodów siatkarzy. Wicemistrzowie świata w końcu zanotowali pierwsze punkty w turnieju. W trzech setach ograli reprezentację Iranu. Był to przede wszystkim świetny występ Aleksandara Nikołowa. Starsi z braci zanotował 24 punkty, przy ponad 60% skuteczności w ataku.

Po dość zaskakującej porażce z Belgią i stracie pełnej puli, wicemistrzowie świata liczyli na punkty, które mogło dać im starcie z Iranem. W tej parze Bułgarzy również byli faworytami, choć nawet większymi niż poprzednio. I tym razem udało im się z tej roli wywiązać.

Pierwsze koty za płoty

Drużyny rozpoczęły spotkanie od wymiany punkt za punkt, trwającej do stanu 6:6. Od pierwszych minut prężnie w ofensywie i bloku działał Aleks Grozdanow, po drugiej stronie próbował mu dorównać Haji. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego zbudowali pierwsze prowadzenie na 10:7, ale rywale bardzo szybko wyrównali na 13:13. Później już oglądaliśmy kolejny wyrównany fragment, ale w kluczowym momencie podziałał starszy z braci Nikołow.

Aleksandar Nikołow – prawdziwy lider

Pierwsze lody udało się przełamać, więc w drugiej partii było już łatwiej. Świetnie w ataku spisywał się Morteza Sharifi, ale regularnie odpowiadali mu Aleksandar Nikołow i Asparuch Asparuchow. Bułgarzy wyszli na prowadzenie 13:9 i od tego momentu kontrolowali już przebieg seta. Dzięki pracy blokiem powiększyli jeszcze przewagę, a przy piłce setowej Grozdanow zamurował siatkę.

Również trzecia odsłona należała do wicemistrzów świata. Nie tylko w ataku prezentowali się lepiej, bowiem w obronie zaliczyli dwukrotnie więcej interwencji niż rywale. I mimo, że Irańczycy mieli swoje szanse na przełamanie (18:18), to znów podopieczni trenera Blenginiego udowodnili, że umieją w trudne końcówki. W polu serwisowym podziałał Aleksandar Nikołow, a najważniejszą piłkę kontratakiem zakończył Martin Atanasow.

Volleyball World

Bułgaria – Iran 3:0
(25:23, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:

Bułgaria: Nikołow S. (3), Atanasow (3), Grozdanow (11), Asparuchow (8), Nikołow A. (24), Petkow (5), Kolew (libero) oraz Weliczkow, Palew
Iran:
Morteza (8), Eisa (2), Haji (11), Poriya (11), Mohammad (5), Arshia, Hazrat (libero) oraz Haghparast, Ariakhah, Hossein (libero), Yousef

Błędy własne pogrążyły Belgów

W nocy czasu polskiego swój kolejny mecz rozegrali także Brazylijczycy i Belgowie. Górą byli ci pierwsi, udało im się zamknąć rywalizację w czterech setach. Drużynę z Europy zgubiły przede wszystkim błędy własne, których popełnili aż o 12 więcej, niż rywale. Popełniali je zarówno w polu serwisowym, jak i ataku.

Doświadczony skład Brazylii zrobił swoje. Pierwsze skrzypce grał Darlan Souza, który do wyniku dołożył 19 punktów. Atakujący utrzymał skuteczność 57% i efektywność 26% w ofensywie, trzykrotnie punktował też zagrywką. Świetnie spisał się także Ricardo Lucarelli. Razem z libero dawał duży spokój w przyjęciu, a w ataku zagrał na 55% skuteczności i 50% efektywności. Dołożył też swoje w innych elementach – dwa asy serwisowe i trzy bloki. Judson Nunes z kolei skończył dziewięć ataków ze skutecznością i efektywnością 64%, a do tego trzykrotnie zatrzymał rywali.

fot. Volleyball World

Tak grającym Brazylijczykom próbowało dorównać dwóch młodych, ale już wykreowanych na liderów graczy. Po belgijskiej stronie wyróżnił się Seppe Rotty. W ataku utrzymał poziom 56% skuteczności i 44% efektywności, ale bardzo dobrze grał w przyjęciu (61% pozytywnego, 30% efektywnego). Partnerem w ofensywie był dla niego nie kto inny, jak Ferre Reggers. Jemu udało się skończyć 16 na 38 piłek, co dało 42% skuteczności i 23% efektywności.

Brazylia – Belgia 3:1
(25:19, 23:25, 25:15, 25:20)

Składy zespołów:

Brazylia: Lucarelli (16), Flavio (7), Darlan (19), Adriano (7), Judson (13), Cachopa, Maique (libero) oraz Bryan (3), Honorato, Matheus G., Pureza
Belgia: D’Hulst, Perin (13), Van Elsen (4), Reggers (17), Rotty (12), Fafchamps (9), Lantsoght (libero) oraz Baetens, Fransen, Plaskie (2), D’heer (1), Valkiers

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów mężczyzn

PlusLiga