Głosy na temat kontrowersyjnej decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i FIVB nie cichną. W Polsce już teraz szuka się rozwiązania na to, by biało-czerwoni nie zagrali z Rosją w 2027 roku. – Myślę, że PZPS zrobi wszystko, żeby w fazie interkontynentalnej nie trafić na Rosjan. To dzieje się w bardzo wielu dyscyplinach, w których widzimy takie spory, które mogą się pojawić – powiedział w rozmowie z Polsatem Sport Piotr Borys, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.
Rosjanie wracają do światowej siatkówki
Na początku lipca siatkarski świat obiegła informacja szokująca, ale jednocześnie taka, której od pewnego czasu można było się spodziewać. Międzynarodowy Komitet Olimpijski przywrócił Rosjanom prawa do rywalizacji w rozgrywkach sportowych, bez wyjątków. Bardzo szybko za ciosem poszła Światowa Federacja Piłki Siatkowej. FIVB przywróciło „Sborną” do światowego rankingu i dało zielone światło na występy w turniejach międzynarodowych.
Choć w tym sezonie kadrowym jeszcze nie zobaczymy Rosjan na boisku, to w 2027 roku będą mieć pełne prawo do rywalizacji. A za rok odbędzie się nie tylko Liga Narodów, ale również jedna z najważniejszych imprez, czyli mistrzostwa świata. Co więcej, turniej zostanie zorganizowany w Polsce.
Bojkot ze strony Polaków?
Rosjanie szybko odnieśli się do swojego udziału w „polskim” turnieju. Ze względów bezpieczeństwa, mieli oni podjąć decyzję o wycofaniu się z przywileju gry w czempionacie. Dla polskiej federacji siatkarskiej jednak jest jeszcze jeden temat do rozwiązania.
Reprezentacja Polski wciąż może się spotkać z Rosjanami, bowiem może na nich trafić w Lidze Narodów. Tego również zapewne chciałaby uniknąć. W rozmowie z Polsatem Sport wypowiedział się Piotr Borys, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki. – Myślę, że PZPS zrobi wszystko, żeby w fazie interkontynentalnej nie trafić na Rosjan. To dzieje się w bardzo wielu dyscyplinach, w których widzimy takie spory, które mogą się pojawić. Nie wyobrażamy sobie, że Rosjanie mogliby zagrać w Polsce, także w Lidze Narodów, więc mam nadzieję, że to również się uda – podkreślił.
Samorządowiec nawiązał tym samym do organizacji mistrzostw świata w 2027 roku. Jak powiedział, stanowisko wobec występów siatkarzy z Rosji i Białorusi było jednoznaczne. – Rosjanie i Białorusini nie mogą wystąpić w Polsce w żadnej konkurencji pod hymnem i flagą narodową. Trzymamy się tych zasad od samego wybuchu wojny. Pamiętamy także groźne ataki Rosjan w Ukrainie, ofiary śmiertelne, ale również ostatnią rakietę, która spadła w Polsce. To wszystko pokazuje, że tak naprawdę sport w Rosji to jest jedna wielka propaganda wewnętrzna, dlatego twardo stanęliśmy na stanowisku, że przyszłoroczne mistrzostwa świata odbędą się bez udziału Rosjan – wyjaśnił.
Zobacz również:
Reprezentacja Polski znów rozbiła bank! Tyle zarobiono na złocie Ligi Narodów!









