Polska wygrała z Holandią 3:1 w meczu Siatkarskiej Ligi Narodów. W ostatniej akcji czwartego seta na 25:23 siatkarka z Holandii kiwnęła piłkę, ale sędziowie odgwizdali błąd i zakończyli mecz na naszą korzyść. Czy słusznie?
Padły ofiarą nowych przepisów
Najważniejsze jest zwycięstwo. Jednak czy ostatnia akcja meczu słusznie została rozstrzygnięta na naszą korzyść? W czwartym secie przy stanie 24:23 dla Polski holenderska siatkarka kiwnęła oburącz piłkę, a sędziowie odgwizdali to jako akcję niezgodną z przepisami. Mając w pamięci „koszykarskie” popisy z kilku ostatnich sezonów, w których prym wiódł między innymi Aleksander Śliwka, może to budzić zdziwienie. W końcu takie akcje były traktowane przez sędziów z wyjątkowo mocnym przymrużeniem oka.
Sędziowie nie mają litości
Okazuje się, że z tym koniec. Od tego sezonu piłkę oburącz można przebić jedynie wzdłuż linii barków. Oznacza to ni mniej ni więcej, niż to, że nie można zmieniać kierunku lotu piłki. Każdy ruch, mający na celu ukierunkowanie piłki inaczej niż na wprost jest odgwizdywany jako błąd i to właśnie zaważyło na decyzji arbitrów w meczu Polska – Holandia. W świetle nowych przepisów sędziowie podjęli prawidłową decyzję i nie może być mowy o kłótniach dotyczących oceny tej akcji.
Powrót do siatkówki bez rzucania
Od jakiegoś czasu w środowisku siatkarskim domagano się bardziej restrykcyjnego traktowania piłki rzuconej. Dochodziło bowiem do sytuacji, w których siatkarze dosłownie łapali piłkę i przenosili ją w rękach nad siatką, rzucając ją później w boisko. W warunkach dzisiejszej siatkówki jest to akcja niemal nie do zatrzymania, choć przepis niemal od zawsze głosi, że piłka nie może być złapana lub rzucona.




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [19.06] – Libero bez zmian w dwóch gigantach PlusLigi](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/06/Sklejka-siatka-1200x800-53-375x250.jpg)




