Strona główna » Liga Narodów kobiet: Reprezentacja Polski zamyka turniej z małym zawodem. Ta ostatnia akcja…

Liga Narodów kobiet: Reprezentacja Polski zamyka turniej z małym zawodem. Ta ostatnia akcja…

inf. własna

fot. volleyball.world

Reprezentacja Polski kobiet podczas ostatniego meczu drugiego turnieju Ligi Narodów, spotkała się z Kanadą. Rywalizacja była niezwykle zacięta, a swój koniec miała dopiero w tie-breaku. Więcej szczęścia w końcówce miały reprezentantki Kraju Klonowego Liścia. Polki kończą turniej z trzema zwycięstwami i jedną porażką na koncie

Zaspany początek i pogoń bez skutku

Biało-czerwone rozpoczęły od prowadzenia 3:1. Tę serię zafundowały środkowe – Natalia Kecher atakiem i Maja Koput blokiem. Rywalki zdołały doprowadzić chwilę później do wyrównania. Wtedy w polu serwisowym znalazła się Kiera Van Ryk i posłała kilka celnych zagrywek, które wyprowadziły Kanadyjki na 7:4. Po polskiej stronie pojawiały się problemy ze skończeniem piłek przy własnym przyjęciu, a rywalki świetnie wykorzystywały kontry. Przewaga Kanadyjek wzrosła do 13:7, gdy zatrzymana została Piasecka. Zagrywka i blok były dużym atutem ekipy z Ameryki Północnej. Polkom udało się częściowo zniwelować straty, a później nawet obronić trzy piłki setowe (23:24), ale w decydującym momencie Van Ryk dopięła swego.

Monika Lampkowska zachwyciła

Bardzo dobrze pracowały Kanadyjki przy własnym przyjęciu. Na szczęście oddawały punkty przez błędy serwisowe. Gdy pomyliła się Hilary Johnson, było 5:3 dla Polski. Monika Lampkowska i Maja Koput były najjaśniejszymi punktami naszej kadry. Pierwsza z nich dobrze pracowała na lewym skrzydle, a gdy razem ze środkową w końcu zatrzymały Van Ryk, prowadzenie wzrosło do 9:6. Kapitalnie w ofensywie radziła sobie Lampkowska, ale wciąż trzeba było uważać na liderkę rywalek. Kanadyjki trochę popracowały blokiem i odrobiły część strat – 17:20. Nie trzeba było się jednak martwić, bo kolejne akcje przyniosły błędy po ich stronie. Decydującą piłkę skończyła Magdalena Stysiak.

Niezrozumiały przestój

Ponownie od prowadzenia 3:1 rozpoczęły Polki. Powtórzyła się również sytuacja, w której Kanadyjki wyrównały wynik. Było dużo grania na kontrach i błędów serwisowych po obu stronach. Znów wkradły się niedokładności po polskiej stronie. Brakowało pewności Stysiak w ataku, a rywalki grały niemal bezbłędnie w tym elemencie. Gdy kolejny skuteczny atak wykonała Andrea Mitrovic, było już 15:11 dla Kanadyjek. Bardzo ciężko szło Polkom dobicie się do boiska. Brakowało też pracy systemem blok-obrona, co w poprzednich partiach działało bez zarzutu. To odbiło się na wyniku, bowiem rywalki miały zapas 21:14 w najważniejszym etapie seta. Zagrywką dobiła polskie przyjęcie Van Ryk.

Sportowa złość

Poirytowane Polki nie zamierzały czekać w kolejnym secie na ruchy rywalek. Doskonale pracowały w kontrach, Koput czujnie pilnowała rywalek na siatce. Do tego doszły błędy Kanadyjek i momentalnie zrobiło się 7:1 dla podopiecznych Stefano Lavariniego. Później blokiem popisały się kolejno Lampkowska i Jurczyk, co jeszcze powiększyło dystans. Kanadyjki popisały się jednak serią, odpowiadając „czapami”. Podwójna zmiana ze wsparciem Alicji Grabki i Julii Szczurowskiej dały na szczęście wystarczająco dużo, by uspokoić sytuację na boisku – 7:14. Lampkowska i Damaske nie zawodziły, a Szczurowska popisała się jeszcze blokiem i zrobiło się nawet 20:8 dla Polski. Końcówka była więc tylko formalnością.

W tie-breaku obie drużyny starały się kończyć swoje akcje przy własnym przyjęciu. Wynik oscylował w granicy remisu do stanu 5:5. Kanadyjki zaczęły jednak pewniej grać w kontrach. Miały duże wsparcie w Alexie Gray, która wyprowadziła je na prowadzenie 11:8. Na szczęście w kluczowym momencie pojawił się blok i udało się wyrównać na 13:13. Kanadyjki utrzymały jednak nerwy na wodzy. Biało-czerwone nie miały nawet możliwości zareagować przy piłce meczowej, bo asem serwisowym zakończyła Emily Maglio.

Kanada – Polska 3:2
(25:23, 21:25, 25:16, 11:25, 15:13)

Składy zespołów:

Kanada: Fransen, Mitrovic (12), Thokbuom (9), Van Ryk (26), Johnson (9), Maglio (13), Jost (libero) oraz Andulajevic, Andrews (2), Pelland, White (1), Georgiadis, Gray (9)
Polska:
Wenerska, Piasecka, Kecher (4), Stysiak (11), Lampkowska (18), Koput (12), Szczygłowska (libero) oraz Szczurowska (8), Grabka, Damaske (18), Stefanik, Jurczyk (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów kobiet 2026

PlusLiga