W turnieju Ligi Narodów w Tajlandii także wiele się dzieje. Na początek Kanadyjki pokonały Holenderki 3:1. Europejki dalej szukają jeszcze formy. Po wygraną sięgnęły z kolei też Ukrainki, które w meczu z reprezentacją Polski mogą czuć pięciosetowego pojedynku z Tajkami.
Szkoła topowego trenera…
*więcej szczegółów wkrótce
Kanada – Holandia 3:1
(20:25, 25:19, 25:17, 25:20)
Składy zespołów
Kanada: Van Ryk (25), Gray (8), Fransen (4), Guezen (5), Maglio (11), Thokbuom (5), Jost (libero) oraz Mitrović (4), Smrek (4), Andulajević, Pelland
Holandia: Knollema (5), Van Aalen (1), Baijens (7), Kok (9), Stuut (8), Dambrink (13), Reesink (libero) oraz Jansen (5), Bongarts (1), Van De Vosse (2), Vos (4), Timmerman (2)
Odczują to w czwartek?
Spotkanie otworzyła Oleksandra Milenko, ale od razu odpowiedziała na to Ajcharaporn Kongyot. Wciąż na prowadzeniu były Tajki, korzystając z niedociągnięć Ukrainek – 7:4. Przy stanie 9:5 grę już przerywał Jakub Głuszak. Wówczas o blok pokusiła się Diana Meliushkyna, której wtórowała Daria Sharhorodska. Oba zespoły grały punkt za punkt aż na zagrywce zameldowała się Pimpichaya Kokram – 15:12. Ukrainki wróciły do meczu, a partię atakiem zwieńczyła Valeriia Nudha – 25:23.
Druga odsłona, to już koncert Tajek. Ręki w ataku nie zwalniała Thatdao Nuekjang, której wtórowała Sasipaporn Janthawisut, to okazało się wystarczająco, aby oddalić się od debiutantek. Swoje dalej robiła kapitan zespołu, a do reszty znów dołączała Ajcharaporn. Od stanu po 9 dominowały już gospodynie i nagle zrobiło się 15:10. Parę minut później był remis 1:1 – 25:19. Ukrainki znów musiały znaleźć w sobie siłę, aby wrócić do meczu. Nie było to łatwe, a trzecia partia obfitowała w długie akcje. Długo prym wiodły Tajki – 14:11. Potem drużyny szły łeb. Aż 8 punktów zdobyła Svitlana Dorsman, dzięki której Europejki znów prowadziły w meczu – 28:26 (2:1).
Postawione pod ścianą gospodynie turnieju mogły liczyć na głośny doping. To im pomagało, a sprawy w swoje ręce wzięła Pimpichaya Kokram – 5:3. Namieszać starała się Nudhak. Wtórowała jej Victoria Danchuk. Wciąż jednak to lokalne dyktowały tempo – 8:5. Porem na prowadzenie wysunęły się Europejki. Sygnał do ataku dała swojej drużynie Seetaloed Warisara. Sama końcówka, to koncert Tajek – 25:22, wobec czego trzeba było rozegrać piątą partię. W tie-breaku podrażnione Ukrainki poszły na całość, a mecz zakończyła atakiem Svitlana Dorsman – 15:10.
Tajlandia – Ukraina 2:3
(23:25, 25:19, 26:28, 25:22, 10:15)
Składy zespołów
Tajlandia: Thatdao (13), Sasipaporn (13), Pimpichaya (21), Ajcharaporn (20), Pornpun (1), Kaewkalaya (1), Piyanut (libero) oraz Kalyarat (libero), Warisara (10), Narrhanicha, Supawadee, Kantima (1), Wimonrat (3), Jidapa
Ukraina: Milenko (12), Meliushkyna (4), Dorsman (14), Nudha (18), Danchak (14), Sharhorodska (9), Lutsenko (libero) oraz Boiko (libero), Fedyk (3), Napalkova (1), Artyshuk (3), Dymar, Kotar (5)
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026









