W Belgradzie trwa rywalizacja Siatkarskiej Ligi Narodów. W drugim dniu Holenderki odniosły kolejne zwycięstwo. Tym razem z kwitkiem odprawiły Czeszki. Na zakończenie dnia Serbki mierzyły się z Francuzkami. Gospodynie prowadziły już 2:0, jednak nie zdołały postawić kropki nad i. Reprezentantki Francji wyrwały zwycięstwo i zrobiły duży krok ku utrzymaniu w Lidze Narodów.
Swobodne zwycięstwo Holenderek
Trener Athanasopoulos zupełnie przearanżował skład względem środowego meczu. Od początku jednak to Holenderki dyktowały warunki na boisku. Gdy asa dołożyła Stuut było już 11:6. Zdarzały się przedłużone wymiany, jednak wciąż dystans pozostawał wyraźny. Po kolejnych asach Jasper Holenderki prowadziły 19:13. Mimo starań Mlejnovej sytuacja na tablicy wyników nie zmieniała się. Zagrania Baijens i Jasper rozstrzygnęły seta. Choć pierwsze akcje drugiej partii należały do Czeszek, rywalki szybko odwróciły wynik (2:0, 2:5). Holenderki szybko zbudowały przewagę. Nie odpuszczała Mlejnkova, jednak było to zbyt mało. Dobrze funkcjonował holenderski blok (10:15). Na ataki Orvosovej odpowiadała Dambrink. Czeszki obroniły pierwszą piłkę setową, ale drugą wykorzystała już Jansen.
Początek seta numer trzy był wyrównany, Holenderki nie ustrzegły się pomyłek. Mimo to podopieczne trenera Koslowskiego z czasem zaczęły budować przewagę. Pojedyncze zagrania Bukovskiej nie wystarczały. Obaj szkoleniowcy rotowali składami, ale na prowadzeniu pozostawały Holenderki. Kiwka Van De Vosse dała serię piłek meczowych. Kontratak Vos szybko rozstrzygnął wynik.
Czechy – Niderlandy 0:3
(21:25, 21:25, 18:25)
Składy zespołów:
Czechy: Koulisiani (9), Jehlarova (8), Mlejnkova (10), Bukovska (10), Grabovska, Orvosova (11), Digrinova (libero) oraz Grozer, Smidova, Brancuska (3), Pavlova i Indrova
Niderlandy: Van Aalen, Jansen (13), Baijens (6), Kok (11), Stuut (8), Dambrink (12), Reesink (libero) oraz Bongaerts, Van De Vosse (5), Jasper M. (3), Ten Brinke i Vos (1)
Niezły początek Serbek
Lepiej w mecz weszły gospodynie. Dopiero atak Ndiaye dał pierwszy punkt Francuzkom (4:1). Akcje były wydłużone. Wyższą skuteczność utrzymywały Serbki. Coraz pewniej punktowała Kirov. Po obu stronach siatki nie brakowało pomyłek, gdy ataku nie skończyła Ratahiry było już 17:11. Poderwać do walki swoje koleżanki starała się Ndiaye, jednak to nie wystarczyło, by odwrócić bieg seta. Decydujący punkt zdobyła Zubić. Choć pierwsze akcje drugiej partii ponownie należały do gospodyń, rywalki tym razem szybko zniwelowały straty a po bloku na Ivanović wyszły na prowadzenie 7:6. Rozpoczęła się walka punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi. Dopiero w dalszej fazie seta mylić zaczęły się przyjezdne i zrobiło się 20:16 dla Serbii. Francuską niemoc przerwała dopiero Bah. Mimo zrywu siatkarek z Francji, po wideoweryfikacji ze zwycięstwa ponownie cieszyły się gospodynie.
Francuzki wyrwały zwycięstwo
Niemal od początku trzeciego seta to gospodynie musiały gonić wynik. Serbki miały problem ze skończeniem ataków (8:11). Również gra przyjezdnych nie była pozbawiona błędów. Na ataki Ndiaye starała się odpowiadać Kirov. Po bloku na Ivanović było 18:16 dla Francji. Dopiero as Mirković wyrównał wynik (20:20). Do końca nie brakowało emocji. Dwa autowe ataki Serbek przedłużyły mecz o kolejnego seta. W czwartym secie Francuzki poszły za ciosem. Raz za razem przyjezdne wykorzystywały swoje kontrataki. Celnie atakowała Rotahiry (12:17). W dalszej fazie seta we francuskie szeregi wkradły się pomyłki a po bloku na Eloudze dystans stopniał do dwóch oczek (17:19). Do końca nie odpuszczała Tica, ale było to zbyt mało, by odwrócić losy seta. Ponownie błąd Serbek zakończył seta.
Blok na Ticy skłonił serbskiego trenera do poproszenia o czas (1:3). Po serii przy zagrywkach Zubić wynik szybko się odwrócił (6:5). Francuzki nie miały zamiaru odpuszczać i po kolejnym udanym kontrataku prowadziły 8:6. W dalszej fazie seta to przyjezdne kontrolowały grę. Chociaż Serbki starały się nie odpuszczać, to po ataku Depie francuskie siatkarki miały kolejne piłki meczowe. Dwie z nich gospodynie obroniły, ale w decydującym momencie Mirković zagrała w siatkę.
Serbia – Francja 2:3
(25:20, 25:22, 22:25, 23:25, 13:15)
Składy zespołów:
Serbia: Ivanović (12), Mirković (3), Kurtagić (9), Zubić (12), Kirov (15), Tica (16), Gocanin (libero) oraz Osmajic (5), Ognjenović, Bukilić i Uzelac
Francja: Ratahiry (24), Ndiaye (23), Stojiljkovic, Sylves (4), Elouga (11), Rotar (1), Gelin (libero) oraz Depie (2), Selosse, Jaegy (1), Bah (5) i Fanguedou (8)
Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów kobiet









