Isabell Haak po raz kolejny udowodniła, że jest gwiazdą światowego formatu. Atakująca zdobyła w meczu finałowym Ligi Europejskiej 35 punktów, prowadząc swoją drużynę do wygranej ze Słowenią 3:2. Tym samym Szwedki są o krok od wywalczenia tytułu, a dopiąć swego mogą już w weekend, kiedy rozegrany zostanie rewanż.
To nie były łatwe tygodnie
Liga Europejska w nowym formacie ledwo wystartowała, a teraz już rozgrywane są finały. O złoto rozgrywek w tym roku walczą faworyzowana od początku Szwecja i Słowenia. Obie nacje w fazie grupowej nie przegrały ani jednego meczu. W półfinałach ciężej miały Skandynawki, które w pierwszym meczu pokonały Węgierki 3:2, a w drugim dopięły swego, zwyciężając 3:1. Słowenki z kolei oba spotkania ze Słowaczkami zamykały w trzech setach.
Pełen dystans i co dalej?
Początek spotkania należał do względnie wyrównanych, lecz to Słowenki stale musiały szukać przełamań i gonić rozpędzone Szwedki. W połowie seta rezultat całkiem się rozjechał. Skandynawki skutecznie wywierały presję na oponentkach, co dało im prowadzenie – 16:10, 21:13. Za moment to właśnie Haak i spółka cieszyły się ze zwycięstwa na inaugurację – 25:18.
Jak się okazało, tak wysoka wygrana nie była idealnym rozwiązaniem. Zespół poczuł się zbyt pewny siebie. Swoją grę poprawiły z kolei Słowenki, które nie tyle popracowały nad skutecznością, co nad współpracą systemu blok-obrona. Pozwoliło to gościniom zbudować sobie bezpieczną przewagę – 16:11, a dociągnięcie seta było czystą formalnością – 25:21 (1:1). Rozpędzone przyjezdne poszły za ciosem, a najbardziej jednostronna była trzecia partia, która dała Słowenkom prowadzenie 2:1 – 25:17.
Postawione pod ścianą Szwedki w końcu złapały rytm i wzięły się w garść. Za sprawą niesamowicie grających sióstr Haak drużyna mogła zyskać nieco spokoju – 8:6, 16:13. Patrząc na dystans nic to Skandynawkom jednak nie dało, bowiem w samej końcówce był już remis. Set zwieńczyła gra na przewagi, a na kibiców czekał tie-break – 27:25. Tam lepsze, mimo przeciwności losu były Szwedki, które zwyciężyły 3:2 – 15:13.
Kolejny mecz finałowy z udziałem Szwedek i Słowenek zostanie rozegrany w sobotę – 11 lipca. Gra toczy się do dwóch zwycięstw.
Szwecja – Słowenia 3:2
(25:18, 21:25, 17:25, 27:25, 15:13)
Składy zespołów
Szwecja: Andersson (3), Hindgren (9), Haak I. (35), Hellvig (15), Julevik (3), Haak A. (14), Brink (libero) oraz Olofsson, Gustafsson
Słowenia: Pavlović (3), Pucelj (13), Fijok (9), Sillah (29), Milosić (12), Planinsec (13), Jurić (libero) oraz Siftar, Frelih, Donko, Sagadin
Zobacz również:
Kapitan reprezentacji Polski przyznaje – „Przegrałyśmy na własne życzenie”



![Transfery siatkarskie [8.07.2026]. Topowi przyjmujący zostają w swoich klubach. Cucine Lube Civitanova z hitowym transferem](https://siatka.org/wp-content/uploads/2023/08/32-Daniele-Lavia--360x216.jpg)





