Kariera Lazara Marinovicia to gotowy scenariusz na film sportowy. Serb, który w ostatnich latach przeżywał prawdziwy rollercoaster – od gry w reprezentacji, przez bolesne upadki, aż po zniknięcie z radarów – wraca na wielką scenę. Jak poinformował w wywiadzie z serwisem Meridiansport, przyjmujący podpisał kontrakt z Cuprum Gorzów.
Transfer do odwiecznego rywala
Lazar Marinović to 28-letni przyjmujący, który zdecydowaną większość swojej kariery spędził w swojej ojczyźnie, w Serbii. W materiale Meridiansport widać, że zna on smak sukcesu, jak i gorzki smak sportowego zapomnienia. Po świetnych występach w Partizanie Belgrad, gdzie jako kapitan ciągnął grę zespołu, w 2022 roku stał się bohaterem jednego z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych transferów w Serbii. Przeszedł wówczas do odwiecznego rywala – Crvenej Zvezdy Belgrad.
W tym samym czasie jego dobra gra zaowocowała powołaniem do reprezentacji przez trenera Igora Kolakovicia. W sezonie, w którym założył koszulkę Crvenej Zvezdy, jego były klub, Partizan, sięgnął po potrójną koronę. Zvezda odpadła już w ćwierćfinale, a hitowy transfer okazał się niewypałem.
Droga przez mękę i błędy przeszłości
Po zaledwie roku przyjmujący wrócił do Partizana, a następnie zdecydował się na egzotyczny krok – transfer do Shabab Al Ahli. Z dzisiejszej perspektywy zawodnik ocenia to jednoznacznie:
– Patrząc realistycznie z obecnej perspektywy, wyjazd do Shabab Al Ahli był z mojej strony błędem. Nie cofnę czasu, żeby to zmienić. Wtedy nie mogłem wiedzieć, co się wydarzy i jak to będzie wyglądać. To ludzkie przyznać, że traciłem wiarę. Byłem wielokrotnie podłamany, różne myśli chodziły mi po głowie… Starałem się jednak pozostać na dobrej drodze.
Ratunkiem dla jego kariery okazał się powrót do ojczyzny. W zeszłym sezonie Neven Majstorović dał mu szansę w zespole Karađorđe Topola. Tam Marinović odzyskał ciągłość gry, odbudował pewność siebie i przede wszystkim – dostał ponowne powołanie do reprezentacji Serbii.
PlusLiga jako nagroda i nowe wyzwanie
Świetna postawa w lidze serbskiej oraz znakomity start w tegorocznej Lidze Narodów pod wodzą nowego selekcjonera, Gheorghe Cretu, otworzyły przed Marinoviciem drzwi do Europy. Jeszcze przed wylotem na turniej do Brazylii, Serb sfinalizował swój transfer do Cuprum Stilon Gorzów.
Dla zawodnika, który jeszcze niedawno walczył z kryzysem mentalnym i sportowym, gra w Polsce to spełnienie marzeń oraz szansa na ostateczne zamknięcie trudnego rozdziału.
– Znalazłem nowy klub. Jadę do Polski, do najsilniejszej ligi… Transfer sfinalizowałem jeszcze przed wyjazdem do Brazylii. O sile PlusLigi nie trzeba nikogo przekonywać. Jestem bardzo szczęśliwy, że po tym wszystkim, co wydarzyło się w moim życiu, dostałem taką szansę – możliwość wyjazdu gdzieś, by się udowodnić. To, co było, minęło – jest już za mną.
Na przyjęciu w Gorzowie obok Serba ma występować również llia Kovalov czy Jakub Czerwiński.
Zobacz również:
PlusLiga – karuzela transferowa 2026/2027


![Transfery siatkarskie 2026/2027 [21.06] – Paweł Zatorski zostaje, Cuprum się zbroi](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/06/za4tpxvvy2qz0ubzjizq-375x250.jpg)






