Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Krzysztof Zabielny: Wszystko się jeszcze może zdarzyć

Krzysztof Zabielny: Wszystko się jeszcze może zdarzyć

fot. Michał Szymański

– Nie wybiegamy myślami do przodu. W drużynach I-ligowych dochodzi do zakażenia koronawirusem, widzimy i obserwujemy, co obecnie się dzieje. Moim zdaniem wszystko się jeszcze może zdarzyć – powiedział Krzysztof Zabielny, trener Płomienia Sosnowiec.

Czego zabrakło pańskiej drużynie w przegranych czterech meczach?



Krzysztof Zabielny: – Trzy mecze, które przegraliśmy, były to spotkania z ekipami, które nas wyprzedzają, jedynie Karpaty Krosno były za nami. W tych przegranych spotkaniach mogliśmy zdobyć zdecydowanie więcej punktów, co najmniej dwa mecze mogliśmy wygrać. Powyżej dwudziestego punktu zabrakło moim zawodniczkom koncentracji i przez to przegraliśmy.  Zabrakło nam jednocześnie konsekwencji i to przełożyło się na brak skuteczności. Nie graliśmy źle w siatkówkę, zagraliśmy lepiej niż w meczu przeciwko Libero Aleksandrów Łódzki. W meczu z Libero zdobyliśmy trzy punkty i to one są najważniejsze, pomimo że nas styl nie był najładniejszy, to nikt o tym nie będzie pamiętał. 

Nad czym pracowaliście przed spotkaniem z Libero?

– Cały tydzień przed meczem z Libero rozmawialiśmy ze sobą o koncentracji od pierwszej do ostatniej piłki. W meczu z aleksandrowiankami mieliśmy więcej siatkarskich argumentów, byliśmy zdecydowanie lepsi od naszych rywalek. Czekałem na przełamanie moich podopiecznych i przyszło one właśnie w tym meczu. Mam nadzieję, że ta dyspozycja przełoży się na grę w przyszłym tygodniu. Potrzebujemy punktów, naszym celem jest gra w fazie play-off, nie ważne z którego miejsca przystąpimy do tych meczów.  

Jak oceni pan wygrany mecz z Libero?

– W drugim secie meczu z Libero powróciły do naszej gry stare demony. Miałem obawy o końcówkę tego seta (Płomień prowadził 21:16, po czym stracił cztery punkty z rzędu i prowadził 21:20 – przyp. red.), zrobiła się nerwówka, skończyliśmy ważną piłkę i odskoczyliśmy na trzy punkty i dowieźliśmy zwycięstwo do końca. W trzecim secie dominowaliśmy całkowicie. Magdalena Trojnar weszła na boisko zadaniowo (popisała się serią zagrywek od stanu 14:9 do stanu 23:9  – przyp. red.). Pojawiła się ona na boisku, aby pomóc drużynie w przyjęciu zagrywki w miejsce Barbary Cembrzyńskiej. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę.

Jakie cele przyświecają pańskiej drużynie w kolejnych meczach?

– Nasze mecze w Wieliczce i Jarosławiu będą ciężkie i zarazem będą to spotkania kluczowe, które zadecydują o tym, które miejsce zajmiemy. Podobnie będzie w Stężycy, gdzie Wieżyca gra bardzo dobrze. Jest to bardzo odległa perspektywa, mecz ten będziemy rozgrywali w marcu. Do tego czasu wiele rzeczy może się wydarzyć, doskonale widać, co dzieje się z zakażeniami związanymi z koronawirusem, kontuzjami. Dla nas najważniejszym meczem ligowym będzie spotkanie w Białymstoku, czeka nas bardzo długa podróż, wyjeżdżamy na ten mecz w piątek, Będzie to również bardzo ważny pojedynek w kontekście układu tabeli, pojedziemy tam po trzy punkty. 

Zanim dojdzie do meczu z BAS-em, zagracie z Legionovią w Pucharze Polski. Czy ten mecz będzie dla was wyjątkowy?

– W środowym starciu Pucharu Polski na pewno nie poddamy się, będziemy walczyli, z drugiej strony znamy swoje miejsce w szeregu, spotkanie to będzie nagrodą dla całej drużyny. Ten mecz będzie jednocześnie świętem dla kibiców, liczymy na to, że nasza hala szczelnie się wypełni. Wszystkie zawodniczki otrzymają swoją szansę na grę w tym spotkaniu, aby mogły zagrać parę minut, aby mogły się pokazać na boisku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę