Godziny dzielą nas od startu meczów półfinałowych Ligi Mistrzów. Tegoroczny Final Four rozgrywek jest „polski” jak nigdy dotąd. Przed rywalizacją chwaleni są zwłaszcza ci grający w zagranicznych klubach.
Historyczne Final Four
W Turynie dojdzie do fantastycznej rywalizacji, a w każdym z meczów będzie bardzo „polsko”. Dwóch plusligowców i ekipy z Włoch oraz Turcji, w których ważną rolę odgrywają także Polacy – tak przedstawia się stawka drużyn w turnieju.
W pierwszym półfinale zagra PGE Projekt Warszawa i Sir Susa Perugia z Kamilem Semeniukiem w składzie. Niedawno to polski przyjmujący mocno przyczynił się do zdobycia przez ten klub mistrzostwa Włoch. W drugim półfinale zagra Aluron CMC Warta Zawiercie i Ziraat Bankkart Anakara. W jego szeregach w tym sezonie gra Tomasz Fornal.
Zatem w każdym meczu po obu stronach siatki będą większe bądź mniejsze polskie akcenty.
Fornal i Semeniuk na świeczniku
Kamil Semeniuk rozgrywa swój trzeci sezon w klubie z Perugi. Przed nim kolejny. Choć od początku polski przyjmujący był ważnym elementem w tej włoskiej układance, przez te lata wyrósł na zdecydowanego lidera zespołu. Jego drużyna notuje sukces za sukcesem, a on jest motorem napędowym zespołu. O jego rozwoju we Włoszech w rozmowie z Edytą Kowalczyk opowiedział Angelo Lorenzetti – trener Kamila Semeniuka.
– Podzieliłbym to na trzy obszary. Po pierwsze, jeśli chodzi o rozwój relacji w zespole, to dziś głos Kamila Semeniuka jest zdecydowanie bardziej słyszalny w szatni, podczas meczów, a także częściej rozmawiamy między sobą. Druga kwestia to jego równowaga w różnych elementach. Są mecze, w których nie idzie mu dobrze w ataku, ale radził sobie w innych elementach. Na przykład w ostatnim finale, serwował nieco gorzej niż zazwyczaj, ale za to w ofensywie wszedł na niespotykany dotąd poziom. To świadczy o tym, że przeskoczył już o poziom wyżej. Po trzecie myślę, że nauczył się lepiej zarządzać swoją dyspozycją fizyczną. On nie potrafi nie dać z siebie stu procent, co w niektórych momentach sezonu jest zaletą, ale innym razem może stanowić przeszkodę. Myślę, że uraz łydki z poprzedniego sezonu nauczył go, że trzeba oszczędzać siły. On cały czas kontynuuje pracę nad doskonaleniem swoich umiejętności – stwierdził.
Na ten sezon Ziraat Bankkart Ankara ściągnął do swoich szeregów Tomasza Fornala. Choć wiadomo już, że przyjmujący po roku wróci do PlusLigi, to od początku do końca sezonu jest on kluczowym graczem w swojej obecnej ekipie. Podklreśla to jego drużynowy kolega.
– Sportowo daje wiele jakości naszemu zespołowi i jest kompletnym zawodnikiem. Trudno mi wskazać nawet jego słabe punkty, bo nie ma ich. Ma świetne przyjęcie zagrywki, a do tego sam bardzo dobrze zagrywa, jest nie do zatrzymania w ataku i dobrze broni. Przez cały sezon pokazywał swoje atuty we wszystkich elementach – ocenił w serwisie przegladsportowy.onet.pl Nimir Abdel-Aziz.
Zobacz również:
Final Four Ligi Mistrzów wyniki terminarz









