Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jacek Pasiński: Chwała dziewczynom za walkę

Jacek Pasiński: Chwała dziewczynom za walkę

fot. Michał Szymański

Energa MKS Kalisz tym razem wyjechała z Łodzi bez punktów. Siatkarki Jacka Pasińskiego mierzyły się z Grot Budowlanymi Łódź i mogą być z siebie zadowolone pomimo negatywnego wyniku, ponieważ pokazały wielki charakter, determinację i wolę walki. Nie był to dla nich łatwy mecz, bo pandemia koronawirusa spowodowała dodatkowe problemy zdrowotne i w meczu nie mogły wystąpić przyjmujące – Oliwia Bałuk i Julia Papszun.

Pierwszy set czwartkowego meczu pomiędzy Grot Budowlanymi Łódź a Energą MKS Kalisz był bardzo wyrównany i dopiero w końcówce to gospodynie rozstrzygnęły go na swoją korzyść. Drugą odsłonę kaliska drużyna przegrała bardzo wyraźnie, ale po niej pokazała się z bardzo walecznej strony, co mogło tylko cieszyć trenera zespołu Jacka Pasińskiego.



– Z powodu kwarantanny nastąpiło przesilenie w niektórych organizmach i wystąpiły kontuzje. Tego się nie obejdzie. Gramy tak, jak gramy i chwała dziewczynom za walkę. Walczyły, nie poddały się mimo takiego składu. Te dziewczyny, które grały, grały naprawdę bardzo dobrze. Nie wystarczyło to na Budowlane, no życie. Taki jest sport i nie zawsze można wygrywać, ale na pewno nie można zarzucić nam tego, że nie chcieliśmy i że brakło nam jakiejś charyzmy czy woli walki. Każda, która weszła oddawała serducho na parkiecie i walczyła o każdą piłkę. Brakło naprawdę niewiele, żebyśmy wywieźli stąd złoty punkcik. W piątym secie na dwoje babka wróżyła jakby było. Budowlane są lepszym zespołem, ale my nie składamy broni i pracujemy. Wiemy, gdzie jest nasze miejsce – wyjaśnił szkoleniowiec.

Chyba nikt poza sztabem szkoleniowym Energi MKS nie spodziewał się zobaczyć w wyjściowej szóstce meczu w Łodzi Aleksandry Gromadowskiej. Przyjmująca dopiero co dołączyła do składu drużyny z Kalisza i oprócz tego, że musi ponownie przyzwyczajać się do gry na halowym parkiecie to musiała pomóc zespołowi w bardzo trudnej sytuacji. – W tym meczu zobaczyliśmy lepszą Olę Gromadowską. Zagrała naprawdę przyzwoity mecz. Popełniła parę błędów, ale zagrała bardzo dobrze. Chwała jej za to, że wyszła z tej opresji, wiadomo, że była celem zagrywki i nie ustrzegła się paru błędów, ale nie można jej mieć nic do zarzucenia – podkreślił trener.

Energa MKS Kalisz następny mecz rozegra już w poniedziałek 7 grudnia. Wtedy o godzinie 18:30 podejmie Eneę PTPS Piła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved