Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Igor Kolaković: Nie graliśmy stabilnie przez cały sezon

Igor Kolaković: Nie graliśmy stabilnie przez cały sezon

fot. Klaudia Piwowarczyk

Sezon 2020/2021 już za nami. Jurajscy Rycerze zakończyli go na 8. miejscu, co jest jednocześnie drugim najlepszym wynikiem w historii klubu. Jak te ostatnie miesiące ocenia trener Igor Kolaković? – Siatkówka bez dopingu kibiców jest jak taniec bez muzyki. To nie to samo. Dla mnie takie momenty są bardzo ważne, bo gdy wygrywasz, to wszyscy są blisko ciebie. Gdy przegrywasz – szczególnie gdy jesteś trenerem – wielu ludzi odwraca się od ciebie. Dlatego te momenty po przegranych z ZAKSĄ i Jastrzębiem były dla mnie pod względem emocji najlepsze w całym sezonie.

 



Na początek krótkie pytanie… W jaki sposób podsumowałbyś ten sezon?

Igor Kolaković: Przede wszystkim jestem wdzięczny, że w tym szalonym okresie miałem okazję pracować w klubie Aluron CMC Warta Zawiercie. To był jeden z najtrudniejszych sezonów w moim życiu, bo tak naprawdę wszystko uzależnione było od warunków związanych z pandemią koronawirusa. Jestem naprawdę rozczarowany, bo nie graliśmy stabilnie przez cały sezon i nasza forma ciągle falowała. Może jedynie na początku nasza gra była równa, ale później nie mieliśmy stałego cyklu treningów oraz rytmu meczowego. Czasem graliśmy co drugi dzień, a czasem przerwa pomiędzy kolejnymi meczami wynosiła nawet miesiąc. Nie mieliśmy zespołu, który może grać dobrze bez treningów, bez atmosfery i z tego powodu nie jestem zadowolony ze sposobu, w jaki kończymy ten sezon, a szczególnie z play-offów. W półfinale Pucharu Polski pokazaliśmy, że potrafimy grać w ważnych meczach, ale większość ważnych spotkań przegraliśmy, zwłaszcza u siebie. Nie chcę szukać żadnych wymówek, bo to praca każdego z nas, więc odpowiedzialność również spoczywa na wszystkich. Na koniec możemy jedynie powiedzieć, że zajęliśmy miejsce odpowiadające jakości naszej drużyny. Tak w skrócie mogę podsumować ten sezon.

Czy całe dotychczasowe doświadczenie jako trener miało znacznie wobec pandemii koronawirusa? To chyba pierwszy raz w twojej karierze, gdy prawie cała drużyna wypadła z treningu na ponad 10 dni?

– Ten sezon to nowe doświadczenie, nowy kraj, nowi zawodnicy, więc jestem już bogatszy o te sytuacje, ale więcej było tych gorszych momentów. Nie pamiętam, kiedy trenowaliśmy w pełnym składzie i ze wszystkimi zdrowymi zawodnikami. W trakcie sezonu, po koronawirusie, nasze treningi wznawialiśmy dwukrotnie. Większość zawodników zmagała się później z chronicznymi problemami, przeziębieniami oraz kontuzjami. Nie mieliśmy dobrego rytmu treningów oraz rytmu gry. Czasami czułem się jak pilot w samolocie, który musi lecieć przez mgłę bez radaru. W takich warunkach nie da się niczego zrobić i myślę, że wszyscy trenerzy mieli dokładnie te same problemy. Rozmawiałem z większością z nich i żaden nie jest zadowolony z tego sezonu, bo nie da się kontrolować takiej sytuacji. Staram się zapomnieć ten sezon tak szybko, jak to jest możliwe. Mam miks pozytywnych i negatywnych emocji, co jest normalne w naszym życiu, ale brak kontroli nad grupą nie był prosty.

Powiedziałeś, że chciałbyś zapomnieć ten sezon, ale czy jest chociaż jeden wyjątkowy moment, który będziesz ciepło wspominać?

– Jeśli mam wybrać jeden specjalny dla mnie moment, to było to zachowanie naszych kibiców, którzy po przegranych meczach z ZAKSĄ i Jastrzębskim witali nas przed wejściem do hoteli, pokazując, że wspierają nas i są z nami w tych gorszych momentach. Dla mnie było to bardzo miłe i to był jeden z powodów, dla których przyszedłem do Polski, by być trenerem klubu właśnie z takimi kibicami. Czułem to wsparcie na początku sezonu, gdzie przez pięć pierwszych kolejek kibice byli w hali i mieliśmy ten doping. Później wszystko było naprawdę smutne, pusta hala bez możliwości kontaktu z widzami, bez emocji. Siatkówka bez dopingu kibiców jest jak taniec bez muzyki. To nie to samo. Dla mnie takie momenty są bardzo ważne, bo gdy wygrywasz, to wszyscy są blisko ciebie. Gdy przegrywasz – szczególnie gdy jesteś trenerem – wielu ludzi odwraca się od ciebie. Dlatego te momenty po przegranych z ZAKSĄ i Jastrzębiem były dla mnie pod względem emocji najlepsze w całym sezonie.

Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski, Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

źródło: Aluron CMC Warta Zawiercie

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę