Kibice z Mogilna na pewno nie tak wyobrażali sobie przygotowania zespołu do kolejnego sezonu TAURON Ligi. Kilka dni temu prezes – Agnieszka Laskowska wypowiedziała się na temat sytuacji wewnątrz klubu. W trakcie sesji nadzwyczajnej Rady Miasta przekazano informację, że drużyna może nie przystąpić do udział w najwyższej klasy rozgrywkowej przez brak pieniędzy. Na publiczne zarzuty ze strony prezes klubu odpowiedział burmistrz miasta – Karol Nawrot.
Czarne chmury nad Mogilnem
– Chcę państwu powiedzieć, że na dzień dzisiejszy sytuacja drużyny w Tauron Lidze jest bardzo zła. Czy uda nam się do 31 lipca złożyć dokumenty do licencji, ponieważ brakuje 200 tysięcy złotych, żeby wypłacić wynagrodzenia za ostatni miesiąc. Od maja nie było żadnych wpływów na konto. Od początku, od pierwszego sezonu ciągnie sią za nami milion złotych pieniędzy, których po prostu brakuje w budżecie – powiedziała Laskowska.
Błyskawiczna odpowiedź
Burmistrz miasta Mogilna – Karol Nawrot za pomocą mediów społecznościowych odniósł się do sprawy drużyny Sokoła Mogilno i odpowiedział na zarzuty prezes klubu.
– Szanowni państwo, nie chciałem zabierać głosu, jeżeli chodzi o sprawy, które toczą się wokół Stowarzyszenia Sokół Mogilno, bo uważałem, że media przekazują to w bardzo dobry sposób. Wczoraj przeczytałem, że gminie Mogilno rządzą niekompetentne osoby, tak napisała pani prezes. Pozwólcie, że się do tego odniosę – rozpoczął Nawrot.
– Może moja niekompetencja polega na tym, że postanowiłem sprawdzać. Wolałbym usłyszeć, że jestem uczciwy, a nie niekompetentny, ale może po kolei. Pani prezes pyta, jak to możliwe, że w lutym sprawozdanie Sokoła zostało przyjęte, a teraz przeprowadzona jest kontrola i wychodzą jakieś błędy. Otóż drodzy państwo stowarzyszenie w sytuacji, czy to kluby sportowe w momencie składania sprawozdania nie przedstawiają faktur, a jedynie jest napisane na co te faktury zostały przekazane. Co z tych faktur zostaje opłacone i w tedy na tej podstawie urzędnik sprawdza, czy wszystko zgadza się z przyznaną dotacją – kontynuował burmistrz.
Jedno jest pewne, sytuacja w klubie nie wygląda dobrze. W sezonie 2026/2027 drużyna miała celować w wyższe lokaty, zaś pieczę nad projektem powierzono trenerowi Dawidowi Michorowi.
Zobacz także:
#VolleyWrocław przedłużył kontrakt z przyjmującą









