Strona główna » Polacy bezradni na piasku w Rzeszowie. Kwalifikacje spisane na straty

Polacy bezradni na piasku w Rzeszowie. Kwalifikacje spisane na straty

inf. własna

fot. Kamil Pastusiak

Od czwartku w Rzeszowie trwać będzie turniej rangi VW Beach Pro Toru Futures. To premierowa edycja tych zawodów, a w stawce jest wiele biało-czerwonych par. Awans do turnieju głównego miały na wyciągniecie ręki Zuzanna Rapczyńska i Zuzanna Przybyszewska. Końcowo jednak zabraknie ich w drabince, a już w piątek startuje zasadnicza część zawodów.

O krok od jednej przepustki…

Turniej główny, jak zawsze, poprzedzały eliminacje, a do turnieju pań swój akces zgłosiły dwie nierozstawione biało-czerwone pary. Jako pierwszy na piasku zaprezentował się duet – Szczepanik/Koziorowska. Reprezentantki Polski musiały się zmierzyć ze Słowaczkami – Poszmikova/Kapralova, mając nadzieję na oszukanie przeznaczenia. Spotkanie jednak należało do szczególnie jednostronnych. Różnica na dystansie była pokaźna, a mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Słowaczek 2:0 (21:4, 21:10). Porażka była jednoznaczna z odpadnięciem z turnieju.

Jako drugie szansę powalczenia o drabinkę główną dostały Zuzanna Rapczyńska i Zuzanna Przybyszewska, które w poprzednich turniejach grywały już w fazach grupowych. Doświadczenie teraz trzeba było przenieść na kwalifikacje, a na start biało-czerwone czekał wyczerpujący pojedynek z Łotyszkami – Paskundze/Cabule. Pierwsza partia zakończyła się pewną wygraną Polek, które nie wstrzymywały rąk w ataku, a wypracowana przewaga dała im w końcówce wiele spokoju – 21:15. Szybka wygrana na start uśpiła czujność lokalnych, przez co drugi set należał do gościń. Mimo gonienia, reprezentantkom Polski zabrakło czasu, a Łotyszki doprowadziły do remisu 1:1 – 21:18. Tie-break, to już sportowa loteria, niemniej tym razem więcej do powiedzenia miały Rapczyńska i Przybyszewska – 15:11 (2:1).

Pokonanie Łotyszek dało biało-czerwonym awans do 2. rundy. To właśnie to spotkanie decydowało o awansie do głównej drabinki. Tutaj jednak próby ataku gospodyń ukracały Finki – Hirvonen/Muukka. Oba sety grane były na styku. Pierwsza odsłona zakończyła się wygraną Skandynawek 22:20. W drugim poszły one za ciosem, zwyciężając w meczu 2:0 – 21:18. Tym samym to Finki zobaczymy w piątek w turnieju głównym.

Zdziesiątkowani już na starcie

Na starcie eliminacji do turnieju panów pojawiły się natomiast trzy biało-czerwone duety. W pierwszej kolejności swój bój stoczyła para – Pyrek/Magierski, i był to jeden z najbardziej jednostronnych pojedynków 1. rundy. Naprzeciwko Polaków zameldowała się dwójka Łotyszów – Gutmanis/Benjavis T. Od początku, do samego końca reguły dyktowała para gości, która znakomicie czytała grę biało-czerwonych. Dodatkowo seriami zdobywane punkty przełożył się dla nich na wygraną 2:0 (21:14, 21:11).

Następnie rękawice podjęła dwójka – Wróbel/Piwowarczyk, i tutaj akurat awans do 2. rundy kwalifikacji był na wyciągnięcie ręki. Para Węgrów – Borbely/Bogancs, nie dawała jednak za wygraną, stale wywierając presję na biało-czerwonych. Było to widoczne zwłaszcza w pierwszym secie, w którym udało im się uciec i zwyciężyć 21:17. Dla postawionych pod ścianą Polaków druga partia była niczym nowe otwarcie. Tym razem to oni dyktowali tempo, a parę oczek przewagi dało im bardzo dużo spokoju na finiszu – 21:17. O losach spotkania zadecydował tie-break, gdzie końcowo kropkę nad „i” dopisał węgierski duet – 15:13 (2:1).

Ostatnią z polskich par była dwójka – Kaczmarek/Kruk, która zagrała przeciwko Szkotom – McKelvie/McHardy. Tutaj także nie było mowy o przeciąganiu spotkania o trzeciego seta. Duet Szkotów w decydującym momencie pierwszego seta skutecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, prowadząc 1:0 – 21:19. W drugiej odsłonie Polacy starali się jeszcze powalczyć, ale dwójka przeciwników dzięki wygranej na inauguracje emanowała jeszcze większą pewnością siebie, zwyciężając 2:0 – 21:17.

Mimo nieudanych kwalifikacji, wszyscy dalej mają nadzieję, że Polacy dopną swego i staną na podium zawodów. Od piątku w turnieju rywalizować będą zatem cztery polskie pary kobiet i cztery polskie pary mężczyzn, najwyżej plasujące się w rankingu światowym i mające przez to zapewniony udział w głównej drabince.

Zobacz również:

Historyczne światowe granie na Podkarpaciu! Siatkówka plażowa zawita do Rzeszowa

PlusLiga