Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Mariański: Pewność siebie była kluczowa

Bartosz Mariański: Pewność siebie była kluczowa

fot. Klaudia Piwowarczyk

– GieKSa pomogła mnie, a ja też coś od siebie dałem drużynie – mówił libero Bartosz Mariański po historycznym dla siatkarskiego GKS-u Katowice sezonie 2021/2022 PlusLigi. – Wiadomo, że przed sezonem niewielu ekspertów na nas stawiało w kontekście dobrego wyniku w lidze i myślę, że podobnie będzie przed kolejnym sezonem. Ale mam nadzieję, że po raz kolejny pokażemy, że skład na papierze o niczym nie decyduje, a wszystko weryfikuje boisko. I oczywiście na to, że damy naszym kibicom wiele radości.

Rok temu wróciłeś do drużyny GKS-u Katowice po dwóch latach spędzonych w Rzeszowie. Towarzyszyły ci wtedy duże emocje, bo nie chodziło po prostu o zmianę klubu na inny.



Bartosz Mariański: – Zgadza się i cały czas uważam, że zrobiłem dobrze. Gdybym miał podjąć tę decyzję jeszcze raz, to zrobiłbym to bez wahania, nic się pod tym względem nie zmieniło. Po powrocie do GKS-u Katowice towarzyszyły mi duże emocje i one są we mnie nadal. Ani przez chwilę nie żałowałem, że tu znów jestem.

Czujesz, że GKS pomógł ci się odbudować pod względem sportowym?

– Dwa lata spędzone w Rzeszowie wiązały się dla mnie z rzadszymi występami w lidze, dlatego faktycznie powrót do Katowic pozwolił mi się odbudować pod tym kątem. Myślę, że moja współpraca z klubem przebiegała bardzo dobrze dla obu stron i oby tak pozostało. GieKSa pomogła mnie, a ja też coś dałem od siebie drużynie.

W Resovii byłeś odpowiedzialny przede wszystkim za obronę, do Katowic wracałeś jako pierwszy libero z obowiązkami w przyjęciu zagrywki. Byłeś pewien, że udźwigniesz ten ciężar?

– Myślę, że jakikolwiek niepokój z tym związany towarzyszył bardziej osobom dookoła mnie, ja byłem spokojny o to, że dam sobie radę. Umiałem sobie poukładać w głowie to, jak ma wyglądać ten sezon w moim wykonaniu i myślę, że ligowe statystyki pokazują, że czuję się dobrze w przyjęciu zagrywki. To była przede wszystkim kwestia pewności siebie, która towarzyszyła mi od początku sezonu.

Jaki moment sezonu dał ci najwięcej osobistej satysfakcji?

– Chyba wskazałbym sam początek sezonu i wygrane z Treflem Gdańsk oraz Asseco Resovią. Wtedy poczuliśmy, że wcale nie jesteśmy skazani na walkę o utrzymanie, tylko możemy bić się o coś więcej i to był pewien moment przełomowy. Utrzymaliśmy to właściwe nastawienie do samego końca i i możemy uznać zakończony sezon za naprawdę dobry w naszym wykonaniu.

Trzeba podkreślić, że po wielu chorobach i niekorzystnych wypadkach zdołaliście wrócić do dobrej gry, a do tego potrzeba było wiele siły mentalnej.

– Dużo było tych nieprzyjemnych wydarzeń w sezonie, ale pokazaliśmy że nawet w najtrudniejszych chwilach umiemy grać w siatkówkę i odnaleźć się w różnych sytuacjach. Awansowaliśmy do play-off i zrobiliśmy historyczny rezultat, mogąc liczyć właściwie tylko na siebie, czyli na drużynę, sztab szkoleniowy i klub.

Liczysz po cichu na to, że w nadchodzącym sezonie GKS Katowice nie będzie już stawiany w gronie drużyn walczących o utrzymanie?

– Wiadomo, że przed sezonem niewielu ekspertów na nas stawiało w kontekście dobrego wyniku w lidze i myślę, że podobnie będzie przed kolejnym sezonem. Ale mam nadzieję, że po raz kolejny pokażemy, że skład na papierze o niczym nie decyduje, a wszystko weryfikuje boisko. I oczywiście na to, że damy naszym kibicom wiele radości.

Powiedz na koniec, jak regenerujesz się po sezonie i jak idą przygotowania do ważnej życiowej roli.

– Właśnie spędzam czas nad morzem z żoną, są z nami Paweł Pietraszko i jego małżonka. A co do nowej roli – niedługo zostanę ojcem, naprawdę nie mogę się tego doczekać! Trzymajcie mocno kciuki, żeby wszystko poszło dobrze.

źródło: siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2022 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę