Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartłomiej Rebzda: Potrafiliśmy obudzić się mentalnie i sportowo

Bartłomiej Rebzda: Potrafiliśmy obudzić się mentalnie i sportowo

fot. 1liga.pls.pl

– Cieszę się, że potrafiliśmy obudzić się mentalnie i sportowo. Zaczęliśmy walczyć w trzecim secie. W tie-breaku AGH podjęła maksymalne ryzyko, co jej się opłaciło. To nie jest set, po którym mogę mieć do chłopaków pretensje – powiedział po porażce w Krakowie Bartłomiej Rebzda, trener Lechii Tomaszów Mazowiecki.

Na koniec roku siatkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki przegrali w Krakowie z miejscową AGH. Podjęli jednak walkę. Mimo że przegrywali już 0:2, to ostatecznie skapitulowali dopiero w tie-breaku. – Przyjechaliśmy do Krakowa wygrać mecz, bo bardzo potrzebowaliśmy punktów. Mogliśmy to spotkanie zagrać zupełnie inaczej. Oczywiście, po dwóch przegranych setach można powiedzieć, że ten jeden zdobyty punkt to jest dużo – stwierdził Bartłomiej Rebzda, który docenił fakt, że jego podopieczni wrócili do gry od trzeciej partii. – Cieszę się, że potrafiliśmy obudzić się mentalnie i sportowo. Zaczęliśmy walczyć w trzecim secie. W tie-breaku AGH podjęła maksymalne ryzyko, co jej się opłaciło. My nie mieliśmy za bardzo szans na to, aby odpowiedzieć. Krakowianie wypracowali sobie przewagę zagrywką, a my musieliśmy cały czas gonić wynik. To nie jest set, po którym mogę mieć do chłopaków pretensję, natomiast o dwa pierwsze już tak. Nie weszliśmy w ten mecz równo i nie zaczęliśmy grać od początku – dodał trener zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego.



Lepsze nastroje panowały w szeregach gospodarzy, którzy z szacunkiem podeszli do rywala. – Było to ciężkie spotkanie, zwłaszcza pod względem mentalnym, ponieważ cały czas znajdujemy się w dolnej części tabeli. Mimo że staramy się w nią nie patrzeć, to jednak to w głowie siedzi. Lechia była naszym bezpośrednim sąsiadem w tabeli, więc to był mecz za sześć punktów – przyznał Andrzej Kubacki, który żałował trzeciej odsłony. W niej AGH mogła przypieczętować zwycięstwo. – Uważam, że trzy sety zagraliśmy bardzo dobrze – pierwszy, drugi i tie-break. Szkoda trzeciej partii, w której nasza niemoc zaczęła się od drobnych rzeczy. Porażka w niej rozbiła nas mentalnie. Nie potrafiliśmy w czwartym secie wrócić do jakości gry, ale cieszę się, że potrafiliśmy w tie-breaku się podnieść. Dzięki temu dwa punkty zostały w Krakowie – dodał szkoleniowiec ekipy z Małopolski.

Ma on nadzieję, że w kolejnej części sezonu krakowianie będą spisywali się coraz lepiej i nie będą musieli do końca walczyć o opuszczenie strefy spadkowej. – Zespół był budowany od podstaw, więc zawodnicy musieli zapoznać się z filozofią gry i siatkówki. Poświęciliśmy też dużo pracy nad mentalnością i techniką. Mam nadzieję, że to zaprocentuje w drugiej rundzie. U poszczególnych chłopaków widać, że z meczu na mecz prezentują się dużo lepiej. Grają cierpliwiej i pewniej, więc widać, że ta praca przynosi efekty – zakończył Andrzej Kubacki.

źródło: opr. własne, siatka.ksagh.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved