Nie milkną echa o ostatniej decyzji światowej federacji siatkówki. Mowa oczywiście o powrocie Rosjan do rozgrywek międzynarodowych. Decyzja była już komentowana przez największe gwiazdy siatkówki. Tym razem w tej sprawie wypowiedział się Alessandro Michieletto. Gwiazdor reprezentacji Włoch w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” wprost odniósł się do tej sprawy.
Co dalej?
Nie jest tajemnicą, że decyzja dotycząca Rosjan podzieliła wielu sympatyków siatkówki, a także wielu osób stojących na czele federacji. Mowa przede wszystkim o Sebastianie Świderskim, który nie tak dawno skomentował powrót Rosjan w perspektywie mistrzostw świata w Polsce w 2027 roku. Prezes PZPS w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” odniósł się do panujących nastrojów w środowisku.
– Cały czas czołowe kraje zgłaszały swój sprzeciw wobec tego. Tyle, że w światowej federacji mamy dziesięć państw, które są mocno przeciwko [Rosji przyp.red.], a ogół głosujących to około dwustu krajów. Z jednej strony rozumiem, że decyduje większość, ale siatkówkę na najwyższym poziomie tworzą ci najmocniejsi i to z nimi powinno się rozmawiać w kontekście planowanych działań – tłumaczył Świderski.
Dobra decyzja?
Alessandro Michieletto nie mógł pomóc reprezentacji Włoch w Lidze Narodów, ponieważ zmagał się z kontuzją. Przyjmujący w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” wspomniał o powrocie na boisko, a także o powrocie Rosjan do rozgrywek.
– Zacząłem znów grać i to samo w sobie jest wielką sprawą. Po przerwie trwającej kilka miesięcy nie można od razu wrócić jak bomba: Pracujemy krok po kroku i obecnie pracuję nad przyjęciem serwisu oraz skokami. Fizycznie jestem w dobrej formie, ale rytmu meczowego wciąż mi brakuje. W meczach towarzyskich chyba zagram. Sztab trenerski musi zobaczyć, czy jestem gotowy: Chcą zoaczyć, w jakim stanie jestem przed Mistrzostwami Europy i jak długo mogę pozostać na boisku – tłumaczył Włoch, po czym odniósł się do sprawy Rosjan.
– Nie chcę wdawać się w dyskusje polityczne, ale uważam, że siatkarze nie mają zbyt wiele wspólnego z wojną. Poza tym, moim zdaniem naprawdę fajnie jest grać przeciwko silnym drużynom, a reprezentacja Rosji z pewnością będzie jedną z nich – podsumował Michieletto.
Zobacz również:
Nikola Grbić ma prosty przepis na sukces. Wie czego potrzeba w finale!









