Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Nie patrzymy na bilanse

Zuzanna Efimienko-Młotkowska: Nie patrzymy na bilanse

fot. Michał Szymański

 – Bardzo cieszymy się, że trzymamy ten poziom i mimo że przyszło do nas lekkie zawahanie i mały kryzys związany z przebywaniem na kwarantannie to bardzo cieszymy się, że nie wychodzimy z formy i utrzymujemy koncentrację i skupienie na każdym meczu. Oby tak dalej, wszystko za trzy punkty – powiedziała po wygranym 3:0 meczu z ŁKS-em Łódź Anna Stencel, środkowa zespołu z Rzeszowa.

Developres SkyRes Rzeszów kontynuuje zwycięską passę. W piątek we własnej hali pokonał ŁKS Commercecon Łódź. Dla rzeszowianek był to siódmy z rzędu komplet punktów. Dotychczas podopieczne trenera Antigi przegrały tylko trzy sety.



Bardzo cieszymy się, że trzymamy ten poziom i mimo że przyszło do nas lekkie zawahanie i mały kryzys związany z przebywaniem na kwarantannie to bardzo cieszymy się, że nie wychodzimy z formy i utrzymujemy koncentrację i skupienie na każdym meczu. Oby tak dalej, wszystko za trzy punkty – powiedziała Anna Stencel. – Od dwóch, trzech dni na treningu wkradł się mały kryzys, ale przyszedł mecz i cieszymy się, że jednak nie pokazałyśmy swojej słabej strony. Podczas kwarantanny trenowałyśmy bardzo ciężko, intensywnie, momentami nawet ciężej niż na sali. Mamy nadzieję, że wrócimy do jeszcze lepszej formy, niż byłyśmy przed tą kwarantanną – przyznała Stencel.

Jedynie w pierwszym secie ŁKS zdołał prowadzić wyrównaną walkę z rywalkami. W dwóch pozostałych odsłonach to gospodynie dyktowały warunki gry. – Pierwszy set był bardzo nerwowy, nie byłyśmy z tego do końca zadowolone. Wygrałyśmy, ale styl był różny, dużo nerwowości. Ale później mecz ułożył się zdecydowanie po naszej myśli, grałyśmy bardzo dobrze zagrywką, blokiem, obroną także podstawowe elementy funkcjonowały nam bardzo dobrze i utrzymałyśmy chłodną głowę do końca – stwierdziła Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Dla rzeszowianek piątkowe starcie było drugim po przerwie spowodowanej kwarantanną. – Myślę, że każdy zespół po kwarantannie ma obawy, że poziom może diametralnie spaść. Aczkolwiek pamiętam od pierwszego treningu, na który wróciłyśmy po kwarantannie nie wyglądałyśmy źle ani fizycznie ani technicznie, więc myślę, że dobrze to wytrzymałyśmy. Wiadomo, mamy zróżnicowany zespół trochę młodszych zawodniczek, trochę starszych. Myślę, że my starsze siatkarki troszkę lepiej to przeszłyśmy, nie straciłyśmy tak wiele, a troszeczkę młodsze miały małe problemy techniczne z czuciem piłki, ale szybko wróciłyśmy – powiedziała Efimienko-Młotkowska.

Rzeszowianki już teraz mają znaczną przewagę nad kolejnymi zespołami w tabeli. Drugie Budowlane mają o 7 oczek mniej, chociaż rozegrały jeden mecz więcej. – Nie chcemy jeszcze zapeszać, bo sezon jest długi, a przede wszystkim bardzo ciężki, zupełnie inny niż pozostałe, więc na pewno nie będę oceniać całego sezonu, bo na to przyjdzie jeszcze czas. Jednak bardzo się cieszę, że mamy taką drużynę jaką mamy, bo jest naprawdę silna, dobrze zbudowana i każda zawodniczka jest w stanie zastąpić każdą. Tworzymy super kolektyw i myślę, że razem możemy zdziałać naprawdę dużo – stwierdziła Stencel.

Nie patrzymy na bilanse, patrzymy na kolejnego przeciwnika i uważam, że każdy przeciwnik jest ciężki dla nas. To, że jechałyśmy do Bielska, to też były dosyć duże obawy, bo ten zespół potrafi grać w siatkówkę i nieraz pokazał to w tej lidze. My skupiamy się na każdym przeciwniku, nie odpuszczamy żadnego zespołu, żadnego momentu, bo wiemy jak jest. Sytuacja jest różna, każdy zespół jest trochę w takiej formie góra-dół, góra-dół też między innymi przez kwarantannę. Mam nadzieję, że nam uda się – zakończyła Efimienko-Młotkowska.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved