Strona główna » Czego można było się nauczyć od Daniela Castellaniego? Trenerzy wspominają legendę

Czego można było się nauczyć od Daniela Castellaniego? Trenerzy wspominają legendę

inf. własna

fot. feva.org/ Klaudia Piwowarczyk

Siatkarski świat wspomina wielkiego trenera Daniela Castellaniego, który zmarł po długiej chorobie w czwartek. – Jeden z moich pierwszych turniejów odbywał się w Polsce, kiedy on był trenerem PGE Skry Bełchatów. Wtedy miałem okazję poznać słynnego Daniela Castellaniego. Był on wówczas bardzo znany zarówno tutaj, w Polsce, jak i na całym świecie – powiedział Strefie Siatkówki były trener reprezentacji Polski Vital Heynen. Swoim wspomnieniem o Argentyńczyku podzielił się również Fabian Hugo Muraco, trener Argentyny.

Wspomnienie o Castellanim

Daniel Castellani to trener z Argentyny, który w latach 2006-2009 dowodził PGE Skrą Bełchatów. W 2009 roku przejął reprezentację Polski i poprowadził ją do pierwszego mistrzostwa Europy. W czwartek świat obiegła informacja o jego śmierci. Jak wspominają go koledzy po fachu?

Zacząłem pracę jako trener w 2006 roku. Jeden z moich pierwszych turniejów odbywał się w Polsce, kiedy on był trenerem PGE Skry Bełchatów. Wtedy miałem okazję poznać słynnego Daniela Castellaniego. Był on wówczas bardzo znany zarówno tutaj, w Polsce, jak i na całym świecie. To bardzo miły człowiek. Nie zaliczam go do grona moich przyjaciół, bo tak naprawdę nigdy się nie spotykaliśmy, ale za każdym razem, gdy się widzieliśmy, mieliśmy dobry kontakt – powiedział Vital Heynen.

Informacje o słabym stanie zdrowia doszły do szkoleniowca już wcześniej. – Wiedziałem też, że nie układa mu się zbyt dobrze. Jakiś czas temu z nim o tym rozmawiałem i wspierałem go w tej sytuacji. To kolega, i to cieszący się dużym szacunkiem. Daniel był tylko o osiem lat starszy ode mnie. To skłania do refleksji. Z tego miejsca składam najgłębsze kondolencje z powodu utraty bliskiej osoby, wspaniałego człowieka rodzinie. Też już się z nią skontaktowałem. Myślę, że stracili wspaniałą osobę. To musi być dla nich bardzo trudne – dodał.

To wielka strata. Dla mnie Daniel Castellani był dobrym przyjacielem. Pracowałem z nim w Fenerbahçe w Turcji. Dla mnie to ogromny cios. Mam mnóstwo wspomnień z nim związanych. Daniel był bowiem osobą, która potrafiła przekazywać informacje, przekazywać wiedzę. To wspaniały człowiek. Zawsze dostrzegał więcej – widział przede wszystkim człowieka, potem siatkarza. Nie patrzył przez pryzmat samych wyników. W sobotę i niedzielę, zagramy na cześć Daniela – zapowiedział Fabian Hugo Muraco, trener Argentyny.

Inspiracja dla pokoleń trenerów

Szkoleniowiec był w oczach wielu wielkim profesorem siatkówki. Czego można było się od niego nauczyć?

Bycia miłym. Był bez wątpienia bardzo miłym człowiekiem. Byłem bardzo młodym trenerem, kiedy go poznałem i w pierwszych latach mojej kariery był on dla mnie miły. Wówczas postanowiłem, że sam będę postępował tak samo wobec młodych graczy – przyznał Belg. Czy był on dla niego inspiracją? – To trudne pytanie, bo był dla mnie zbyt odległą postacią. Nasze drogi nie zbiegły się na tyle. On trenował reprezentację Polski, ale w innym czasie niż ja. Nie chcę używać zbyt wielkich słów, ale był to bez wątpienia człowiek cieszący się ogromnym szacunkiem w świecie siatkówki. To po prostu strata dla rodziny. Trudno jest stracić ojca, partnera, członka rodziny w wieku 65 lat. Dla młodych ludzi 65 lat to może wydawać się starością, ale im jesteśmy starsi, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że 65 lat to wciąż młodość – wyznał Heynen.

Wzór do naśladowania

Argentyński styl siatkówki jest bardzo ceniony. Wielu trenerów z Argentyny znajduje uznanie w oczach krajowych federacji, np. Javier Weber obecnie pracujący w sztabie USA czy Raul Lozano prowadzący reprezentację Ukrainy. Czy jest coś, co Fabian Hugo Muraco wprowadzi do swojego stylu trenowania drużyny?

Zdecydowanie tak. Za taktykę odpowiedzialny zawsze był Horacio Dileo, ale Daniel wprowadzał osobowość, spokój. Zawodnicy to ludzie, nie roboty. Takie chcę mieć podejście. Co jeszcze zmienił Castellani? – Myślę, że zmienił naszą grę ofensywną, serwis. Jego praca jest kontynuowana – dodał.

Czy można powiedzieć, że był wielkim bohaterem w Argentynie, jeśli chodzi o siatkówkę ? – Tak. W tamtym czasie był wielkim zawodnikiem i wielkim trenerem. W rzeczywistości był głównym trenerem reprezentacji narodowej. Wiem, że w Polsce był również ważną postacią – zakończył Muraco.

PlusLiga