ITA TOOLS Stal Mielec stawia na przedłużanie współprac, stąd nie dziwi nowa umowa kolejnej frontmenki. Tym razem padło na Julię Bińczycką. Kreatorka gry przeniosła się do Mielca z Opola przed sezonem 2025/2026, i ma za sobą bardzo dobry sezon. Choć drużynie szło różnie, to postawa rozgrywającej spodobała się Stefano Lavarini’emu, który znów powołał ją do kadry.
24 lata i dwa wicemistrzostwa
ITA TOOLS wciąż nie przestaje informować kibiców o kolejnych przedłużeniach. Wiadomo już, że na pokładzie zostaje m.in. kapitan zespołu Gabriela Ponikowska. We wtorek klub poinformował o podpisaniu nowej umowy z Weroniką Sobiczewską. Dzień później natomiast ogłoszono, że barw mieleckiej Stali dalej będzie broniła Julia Bińczycka.

Pochodząca z Poznania zawodniczka w trakcie swojej juniorskiej kariery była związana z lokalną Eneą Energetykiem. To tam zadebiutowała na parkietach I ligi, a po sezonie 2020/2021 na dwa lata przeniosła się do KS-u DevelopRes Rzeszów. Pod wodzą Stephane’a Antigi i starszych koleżanek szkoliła swoje umiejętności, dodatkowo zdobywając dwa wicemistrzostwa Polski. W poszukiwaniu grania przeniosła się do UNI Opole, gdzie również spędziła dwa sezony. To właśnie tam postawił na nią Nicola Vettori, a jej dobra postawa zaowocowała powołaniami do kadry z rąk Stefano Lavarini’ego.
– Spokój, boiskowa inteligencja i decyzje, które nadają rytm całej drużynie. Julia Bińczycka zostaje z nami na sezon 2026/2027! To właśnie takie zawodniczki są spoiwem drużyny – łączą energię, charakter i jakość w jeden wspólny obraz. Precyzja rozegrania, walka o każdą piłkę i serce zostawione na parkiecie – dlatego ten element idealnie pasuje do naszej układanki – poinformował klub.
– Cieszę się na nowy sezon, myślę, że przyniesie nam dużo radości z gry i jeszcze więcej emocji. Do zobaczenia – dodała od siebie rozgrywająca.
Rezerwy są dalej
Bińczycka to wciąż młoda, perspektywiczna zawodniczka. 24-latka od sezonu 2025/2026 związana jest z ITA TOOLS Stalą Mielec, gdzie jest pełnoprawną jedynką na rozegraniu. Choć czasem brakuje jej wzrostu, to co do techniki nie można mieć zastrzeżeń.
W barwach mieleckiego klubu siatkarka rozegrała już 27 spotkań. Jej boiskowy spryt nie jedną bardziej doświadczoną wyjadaczkę ekstraklasowych parkietów zmylił, a dodatkowo 24-latka dołożyła od siebie 49 punktów. Dzięki odważnej grze i ciekawej dystrybucji znów znalazła się wśród powołanych do kadry narodowej na sezon 2026.
Zobacz również:
Karuzela transferowa TAURON Ligi sezon 2026/2027









