Michał Bryl i Bartosz Łosiak jeszcze nie żegnają się z Ostrawą, gdzie trwa turniej cyklu Beach Pro Tour Elite16. Biało-czerwona para nie miała szczęścia w grupie. W ostatnim meczu przegrała z mistrzami z Paryża, parą – Ahman/Hellvig 0:2. Słaby początek turnieju niczego nie przekreśla jednak, a duet zagra w sobotę o miano lucky loserów.
Mistrzowska klasa Szwedów
Michał Bryl i Bartosz Łosiak wciąż nie mają szczęścia w Ostrawie, gdzie trwa turniej główny cyklu Beach Pro Tour Elite16. Biało-czerwony duet trafił do grupy A, mierząc się na start z dwójką Canarinhos – Andre/Renato. Brazylijczycy nie mieli litości dla Polaków, piętnując każde ich niedociągnięcie. Mecz zakończył się porażką Bryla i Łosiaka 0:2. W drugim czwartkowym pojedynku reprezentantom Polski udało się pokonać Austriaków – Seidl R./Seiser (2:0), ale poprzeczka wciąż szła w górę.

Ostatni pojedynek fazy grupowej, to już pojedynek z mistrzami olimpijskimi z Paryża. Na rozpędzonych Szwedów nie było mocnych – Ahman/Hellvig, a mecz padł łupem faworytów i to w dwóch szybkich setach. Spotkanie od początku układało się korzystnie dla czempionów z Paryża. Na szwedzki blok nie było mocnych, a dodatkowo biało-czerwoni sami ułatwiali zadanie rywalom, popełniając zbyt dużo prostych błędów. Nominalnym gospodarzom błyskawiczne udało się zbudować przewagę – 8:4, 16:8. Przy tak dużej różnicy nie było już mowy o nawiązaniu kontaktu, a pierwsza partia zakończyła się wygraną Szwedów do 12. Druga część również nie przyniosła Polakom przełamania. Para prezentowała się już znacznie lepiej, ale obrona Szwedów wzbudzała uznanie kibiców. Choć biało-czerwony duet przez moment objął prowadzenie, to później był już wyłącznie stratny, przegrywając – 18:21 (0:2).
Znów duet ku górze ciągnął Michał Bryl, który zdobył aż 17 punktów (w tym 3 bloki, 1 as). Drugi z biało-czerwonych, Bartosz Łosiak, dołożył od siebie zaledwie 6 oczek. Po stronie Szwedów minimalnie skuteczniejszy był Jonatan Hellvig, autor 15 punktów. Słaby początek turnieju niczego nie zaprzepaścił. O miano lucky loserów Polacy powalczą już w sobotę, kiedy rano zmierzą się z Czechami – Dzavoronok/Sepka.
Ahman/Hellvig (SWE) – Bryl/Łosiak (POL) 2:0
(21:12, 21:18)
Zobacz również:
Cervia nie dla Polaków. W turnieju głównym bez biało-czerwonych akcentów









