W czwartkowy poranek wystartował turniej główny cyklu Beach Pro Tour Elite16 w Ostawie. Polskę reprezentują tam Michał Bryl i Bartosz Łosiak. Biało-czerwony duet słabo rozpoczął, ale w drugim meczu grupy A pokonał Austriaków – Seidl R./Seiser (2:0).
Tacy rywale błędów nie wybaczają
Po ostatnim sukcesie w Beach Pro Tour Elite16 Brasilia najlepsza polska para siatkarzy plażowych ma apetyt na więcej. Pobliska Ostrawa nie rozpieszczała jednak Michała Bryla i Bartosza Łosiaka. Biało-czerwony duet ominął eliminacje, ciesząc się z rozstawieniu, ale początek zmagań w grupie A nie były jednak łatwe. Na drodze reprezentantów Polski stanęła dwójka Canarinhos – Andre/Renato.

Mecz obfitował w emocje, a o zwycięstwie siatkarzy z Ameryki Południowej zadecydowały detale. Grając na takim poziomie 13 błędów, to trochę za dużo. Rywalom już na początku udało się odskoczyć na parę oczek – 6:4. Polska para dzielnie goniła, nawiązując kontakt, ale za moment znów Kanarki wysunęły się naprzód – 10:6. Tak też było przez kolejne minuty, aż w końcu Brylowi i Łosiakowi udało się doprowadzić do remisu po 17. Sam finisz należał jednak do Canarhinos, a za moment było już 1:0 dla gości – 21:18. Bardziej wyrównany był drugi set, gdzie para Polaków parę razy doprowadzała do wyrównania – 10:10, 19:19. Znów więcej do powiedzenia mieli jednak rywale, triumfując 2:0 – 23:21.
Michał Bryl punktował 18 razy (w tym dwa bloki). Bartosz Łosiak dołożył od siebie 14 oczek, w trakcie meczu dokładając 2 asy serwisowe. Po drugiej stronie siatki skuteczniejszy był Loyola Stein.
Łosiak/Bryl (POL) – Andre/Renato (BRA) 0:2
(18:21, 21:23)
Do dwóch razy sztuka?
Przełamanie Polakom przyniósł drugi mecz fazy grupowej. To tam na najlepszy biało-czerwony duet eksportowy czekała dwójka Austriaków – Seidl R./Seiser. Na rozdrażnionych otwarciem zawodów reprezentantów Polski nie było równych. Zwłaszcza w pierwszym secie nie pozwolono dojść do głosom rywalom, co przełożyło się na szybką i bardzo przekonującą wygraną Bryla i Łosiaka.
Największym problemem Austriaków była niska skuteczność w ofensywie. Przeciwnicy nie mieli też szansy, aby trochę bardziej poszarżować, gdyż często kończyło się to czapą ze stron Michała Bryla. Pierwszy set całkowicie należał do rozpędzonych Polaków. Para zdobywała punkty seriami, obejmując w meczu prowadzenie 1:0 – 21:13. W drugiej części oponenci starali się ugrać coś więcej, sił aby przedłużyć grę im jednak nie starczyło, co zakończyło się wygraną Polaków 2:0 – 21:18.
Rewelacyjne zawody rozegrał Michał Bryl, który łącznie zdobył aż 23 oczek, w tym 6 blokiem. W polu serwisowym błyszczał Bartosz Łosiak, zabezpieczając także tyły. Wśród Austriaków lepiej zaprezentował się Robin Seidl, który punktował 14 razy. Ostatni mecz fazy grupowej biało-czerwoni rozegrają w piątek, ok. godziny 14:20. Ich rywalami będzie faworyzowana dwója Szwedów – Ahman/Hellvig.
Łosiak/Bryl (POL) – Seidl R./Seiser (AUT) 2:0
(21:13, 21:18)
Zobacz również:
Kolejne miasto w Polsce z Pucharem Świata w plażówce!









