Strona główna » Rodzinne więzy i siatkarska historia. Jacek Nawrocki o porównywaniu dzieci sławnych ojców

Rodzinne więzy i siatkarska historia. Jacek Nawrocki o porównywaniu dzieci sławnych ojców

opr. własne, Siatkarskie Ligi – YouTube

fot. CEV

Za nami mistrzostwa Europy do lat 18 siatkarzy. Na boiskach pojawiały się nazwiska, które wiele lat temu mniej lub bardziej znał siatkarski świat. Teraz wróciły za sprawą nowego pokolenia w siatkarskich rodzinach. – Reprezentacje były naszpikowane synami byłych reprezentantów krajów – mówi w programie Siatkarskich Lig Jacek Nawrocki trener kadry, która niedawno sięgnęła po złoto mistrzostw Europy do lat 18.

Turniej jakiego nie było

Młodzieżowe mistrzostwa Europy dla Polaków zakończyły się ogromnym sukcesem. W tym roku rozgrywane były przy udziale wielu młodych zawodników, których rodzice są świetnie znanymi gwiazdami dawnej siatkówki, a teraz m.in. trenerami. W ekipie z Serbii grał Milos – syn trenera reprezentacji Polski Nikoli Grbicia. Wielu było także w innych reprezentacjach.

Reprezentacje były naszpikowane synami byłych reprezentantów krajów – Bułgarii, Włoch. Miałem okazję do porozmawiania z Meonim, który jest teraz asystentem De Giorgiego. Jego syn w reprezentacji – wspomina Jacek Nawrocki. Dla szkoleniowca ostatnio zdobyte złoto mistrzostw Europy do lat 18 było drugim takim krążkiem w tych rozgrywkach. Pierwszy zdobył w 2015 roku.

Trudna droga na szczyt

Jacek Nawrocki z młodymi talentami reprezentacji Polski pracuje od lat i to z dobrym skutkiem, bo na koncie ma też srebro mistrzostw Europy juniorów (2014), a także srebro mistrzostw świata kadetów zdobyte w ubiegłym roku. Widział wiele, poznał wiele historii siatkarskich rodzin, pracował i pracuje z synami „wielkich” ojców i ma dobry wgląd w trudną sytuację, w jakiej znajdują się potomkowie gwiazd siatkówki. Wielu porównuje ich do sławnych ojców, tworząc presję.

Łatwo jest zaistnieć takiemu chłopakowi ze względu na media. Powiem więcej, jeśli któryś z tych chłopaków dostanie się do reprezentacji, a jeszcze wiąże się z tym osobę trenera, to widzi się koneksje i wpływy. Jak już uda się takiemu chłopakowi zaistnieć medialnie, wtedy się dzieje to: jest tylko porównywanie i porównywanie . Jest mu bardzo ciężko. Chcę zwrócić uwagę na to, że oni naprawdę nie mają lekko – przyznał Nawrocki.

Genu „nie wydłubiesz”

W polskiej reprezentacji do lat 18 również zagrał „potomek” mistrza. Arkadiusz – syn Mariusza Wlazłego – niegdyś największej gwiazdy polskiej siatkówki okazał się kluczem i asem w rękawie w ostatnim meczu Polaków w mistrzostwach. Choć wspierany przez ojca – chce iść własną drogą. Legenda jego ojca podąża jednak za nim. Dla Jacka Nawrockiego każdy taki zawodnik ma własną, czystą kartę do zapisania.

Ja natomiast nie porównywałem. Arek i Mariusz to zupełnie inne pozycje. Marcin z synem Antkiem Kocikiem to ta sama pozycja, ale zupełnie nie zdarzyło mi się ich porównywać – podkreślił trener młodych mistrzów.

PlusLiga