Strona główna » Nieobecność wywołała dyskusję, teraz zabrała głos. Mocne słowa Dominiki Pierzchały

Nieobecność wywołała dyskusję, teraz zabrała głos. Mocne słowa Dominiki Pierzchały

fot. Aleksandra Suszek

Dominika Pierzchała opublikowała w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniosła się do pojawiających się w ostatnich dniach komentarzy dotyczących jej nieobecności w reprezentacji Polski. Środkowa podkreśliła, że nigdy nie odmówiła gry z orzełkiem na piersi z powodów sportowych, a jej absencja była wyłącznie konsekwencją problemów zdrowotnych i rozpoczętego leczenia.

23-letnia zawodniczka, zdecydowała się zabrać głos po licznych wiadomościach i telefonach, które otrzymała w ostatnich dniach w związku z dyskusją, która wywiązała się po finale żeńskiej Ligi Narodów w studiu Polsatu Sport. Tematem rozmowy była absencja niektórych zawodniczek w reprezentacji Polski. Do sprawy odniósł się wówczas m.in. kierownik kadry, Szymon Szlendak. Zaznaczył, że przypadki rezygnacji z gry w reprezentacji zdarzały się już wcześniej, wskazując jako przykład właśnie Dominikę Pierzchałę. Według siatkarki wypowiedź mogła zostać błędnie zinterpretowana.

Mogła ona wywołać mylne wrażenie, że odmawiałam gry w reprezentacji Polski z powodu „inaczej poukładanych wartości” albo dlatego, że siatkówka klubowa była dla mnie ważniejsza niż gra z orzełkiem na piersi. Zwłaszcza teraz, w trudnym dla mnie okresie walki o powrót do zdrowia, czuję potrzebę spokojnego wyjaśnienia tej sytuacji – napisała w mediach społecznościowych.

„Każde powołanie było dla mnie ogromnym wyróżnieniem”

Pierzchała przypomniała, że od 15. roku życia przechodziła przez wszystkie szczeble reprezentacyjne i za każdym razem, jeśli mogła, była gotowa do gry. – Zawsze pozostawałam do dyspozycji trenerów, jeśli tylko pozwalało mi na to zdrowie. Każde powołanie było dla mnie ogromnym wyróżnieniem, a możliwość reprezentowania Polski zawsze traktowałam jako zaszczyt i wielką odpowiedzialność – podkreśliła.

Siatkarka nie ukrywała, że szczególnie zabolały ją sugestie, jakoby brak występów w kadrze miał wynikać z niechęci. – Tym bardziej boli mnie, że moja nieobecność, wynikająca właśnie z problemów zdrowotnych, mogła zostać odebrana jako brak zaangażowania w grę dla Polski – zaznaczyła.

Wyjaśniła kulisy swojej absencji

Środkowa szczegółowo opisała również, dlaczego nie mogła kontynuować gry w reprezentacji. Jak przekazała, problemy z kolanem pojawiły się już w poprzednim sezonie. – Już po pierwszym turnieju Ligi Narodów rozmawiałam o nich z trenerem, który znał mój stan zdrowia i pozostawił mi swobodę w podjęciu decyzji dotyczącej rozpoczęcia leczenia. Trener wiedział również, że rozpoczęcie leczenia i rehabilitacji będzie oznaczało, iż przez pewien czas nie będę mogła pozostawać w pełni do dyspozycji kadry – wyjaśniła.

Jak dodała, początkowo postawiła na leczenie zachowawcze. – Moja późniejsza nieobecność nie wynikała więc z braku chęci do reprezentowania Polski, lecz była konsekwencją podjętego leczenia i konieczności zadbania o zdrowie, abym mogła wrócić na boisko i ponownie dać reprezentacji wszystko, co najlepsze – napisała.

Mimo zastrzyków i intensywnej rehabilitacji nie udało się uniknąć operacji. – Niestety, mimo podejmowanych działań, stan kolana i związane z nim dolegliwości sprawiły, że w tym roku operacja stała się konieczna. Obecnie jestem już po zabiegu i każdego dnia ciężko pracuję, aby odzyskać pełną sprawność oraz jak najszybciej wrócić na boisko – przekazała.

 „Nie ma dla mnie większego sportowego zaszczytu”

Nie chcę z nikim polemizować ani oceniać niczyich wypowiedzi. Chcę jedynie jasno powiedzieć, że moja nieobecność nigdy nie wynikała z tego, że reprezentacja była dla mnie mniej ważna albo że przedkładałam nad nią siatkówkę klubową. Przeciwnie – nie ma dla mnie większego sportowego zaszczytu niż występowanie z orzełkiem na piersi – zaznaczyła na zakończenie swojego oświadczenia Pierzchała.

Dziś skupiam się na odzyskaniu zdrowia i powrocie na boisko. Chcę wrócić silniejsza, a gdy tylko zdrowie mi na to pozwoli – ponownie być do dyspozycji kadry, wspierać dziewczyny na boisku i swoją wartość udowadniać przede wszystkim grą – zakończyła.

Zobacz również:
Niepewność wokół jednej z liderek kadry. Trener Lavarini czeka na decyzję lekarzy przed mistrzostwami Europy

PlusLiga