Przed reprezentacją Iranu siatkarzy docelowa impreza tego sezonu. Podopieczni Roberto Piazzy wkrótce zagrają w kontynentalnych mistrzostwach. Na ten turniej wraca do drużyny Amin Esmaeilnezhad. Były gracz PGE GiEK Skry Bełchatów ma być jednym z frontmenów zespołu. Zarówno koledzy, jak i szkoleniowiec, widzą jego wpływ na szatnię i wydarzenia na boisku, dając 29-latkowi kredyt zaufania w postaci opaski kapitana.
Kolos dalej się chwieje
Reprezentacja Iranu siatkarzy najlepsze lata ma już za sobą. Choć charakteru i zacięcia podopiecznym Roberto Piazzy nie brakuje, to nie jest już ta sama drużyna, co dekadę temu. Sam Włoch z kolei został zatrudniony w 2024 roku, jako 'strażak’, który miał odbudować irańską potęgę. Na ten moment jest to ciężkie, zaś szkoleniowiec PGE Projektu Warszawa tuż po tegorocznej Lidze Narodów był o krok od zrezygnowania ze stanowiska. Jego kontrakt obowiązuje do 2028, lecz jak sam powiedział, zobaczy co przyniesie przyszłość, a w zasadnie nadchodzące mistrzostwa kontynentu azjatyckiego.

Czempionat jest okazją do wywalczenia jednej z przepustek na igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Iran jednak nie jest faworytem tych zawodów, w przeciwieństwie do rozpędzonych Japończyków. O dobry rezultat może być ciężko, niemniej Piazza nie zwiesza głowy w dół lekko modyfikując skład, który w VNL 2026 uplasował się na dopiero 14. miejscu.
Jest powrót!
Jednym z wyczekanych powrotów do kadry na imprezę docelową tego roku jest powołanie Amina Esmaeilnezhada. 29-latek przygotowuje się razem z kolegami do mistrzostw, biorąc udział również w spotkaniach kontrolnych. Dowołanie do drużyny doświadczonego atakującego, to najlepszy z ruchów, jakie Włoch mógł poczynić 'na już’. Popularny Amin dał się poznać polskiej publiczności głównie za sprawą występów w PGE GiEK Skrze Bełchatów w sezonie 2024/2025, w której był jednym z ważniejszych ogniw wielokrotnego medalisty mistrzostw Polski.
Ostatnią kampanię Irańczyk rozegrał natomiast w tureckiej ekstraklasie, reprezentując barwy Kuşgoz İzmir Vinç Akkus Belediyespor. Wpływ 29-latka w reprezentację jest niemal natychmiastowy, a on sam został wybrany na kapitana swojej drużyny narodowej.
Zobacz również:
Nimir Abdel-Aziz znów robi sobie wolne? Holendrzy muszą sobie radzić inaczej









