Strona główna » PlusLiga. Gorące widowisko w Hali Globus! Mistrz Polski wygrał wojnę nerwów

PlusLiga. Gorące widowisko w Hali Globus! Mistrz Polski wygrał wojnę nerwów

inf. własna

fot. Łukasz Gorajek/PlusLiga

BOGDANKA LUK Lublin w trzech setach pokonała PGE GiEK Skrę Bełchatów w pierwszym meczu ćwierćfinałowym PlusLigi. Żółto-czarni postawili jednak twarde warunki i każdy set stał na najwyższym poziomie emocji.

Top już w pierwszym meczu

Mistrzowie Polski już w pierwszym ćwierćfinale pokazali klasę. Choć początek meczu z PGE GiEK Skrą Bełchatów należał w pierwszych minutach do wyrównanych, to dystans sprzyjał Lublinianom. Obaj rozgrywający mocno stawiali na środek. Nie brakowało też bloków, których ofiarami padli m.in. Hilir Henno czy Alan Souza – 7:7. Później za sznurki starał się pociągać Wilfredo Leon, lecz impas trwał dalej – 12:12. Niespodziewanie wówczas na prowadzenie wysunęła się ekipa gości, ale po kiwce Mateusza Malinowskiego znów był remis – 17:17. Było to chwilowe, bowiem przy stanie 20:17 dla przyjezdnych grę już przerywał Stephan Antiga. Za moment to samo uczynił Krzysztof Stelmach – 21:21. W samej końcówce dwa asy upolował zaś Fynnian McCarthy, kończąc seta – 25:21.

Skra walczy, ale czy to wystarczy?

Druga partia z początku też była wyrównana. Znakomicie spisywał się  Alan Souza, punktujący tak w ataku, jak i bloku. Lublinianie mieli jednak swojego Leona, a zapunktować w ataku udało się nawet Marcinowi Komendzie – 9:9. Po wrzutce do Mateusza Nowaka zrobiło się 12:10 dla Bełchatowian. Na odpowiedź czempionów jednak nie trzeba było długo czekać – 13:13. Z czasem siatkarze LUK-u dostali wiatru w żagle – 16:14. Powalczyła jeszcze dwójka Bartłomiej Lemański i Antoine Pothron, ale wynik się rozjechał – 23:20. Kolejne minuty mijały, a w końcówce znów graczom Skry zabrakło argumentów. Po zepsutej zagrywce Alana ekipa gospodarzy prowadziła już 2:0 – 25:22.

Po tym poznaje się mistrzów

Nieugięci siatkarze LUK-u mknęli przed siebie, starając się od początku trzeciego seta wywrzeć presję na rywalach. W grze przyjezdnych dalej utrzymywał Alan Souza. Swoje robił Lemański – 6:6. Podczas gdy Komenda grał na Aleksa Grozdanowa, to Łomacz stawiał na Mateusza Nowaka, a wymiana ciosów trwała w najlepsze – 10:10. Niespodziewanie po asie Daniela Chitigoia zrobiło się 14:11. Czempioni dźwignęli jednak ciężar – 16:16. Powalczyć chciał jeszcze Zouheir El Graoui. Przez długi czas się to udawało, a gracze Skry mieli nadzieję w końcu na przełamanie. Stalowe nerwy Lublinian dały się im jednak we znaki. Po ataku Henno było już po zawodach – 25:22 (3:0).

MVP: Marcin Komenda

BOGDANKA LUK Lublin – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0
(25:23, 25:22, 25:22)

Składy zespołów
LUK: Henno (12), Komenda (2), Malinowski (10), Leon (13), Grozdanow (6), McCarthy (10), Czyrek (libero), Gyimah (2), Sawicki, Sasak
Skra: Souza (13), Lemański (12), Pothron (1), Łomacz (2), Nowak (6), Chitigoi (10), Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), El Graoui (3), Szymendera

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału PlusLigi 2025/2026

PlusLiga