Strona główna » Libero o powołaniu: „Rozmawiałem z Grbicem i myślałem, że to żart”

Libero o powołaniu: „Rozmawiałem z Grbicem i myślałem, że to żart”

Radio Olsztyn

fot. Aleksandra Suszek

Dla siatkarzy Indykpolu AZS-u Olsztyn sezon się już zakończył. Olsztynianie zajęli szóste miejsce i wielu kibiców ma niedosyt. Siatkarze AZS-u przypominają jednak, że przed sezonem taki wynik byłby przyjęty z otwartymi ramionami. Jakub Ciunajtys twierdzi, że zespół stał się zakładnikiem pierwszej rundy, którą zagrał kapitalnie i rozbudził apetyty.

Indykpol AZS Olsztyn przegrał w trzecim meczu i zarazem w trzecim tie-breaku z PGE GiEK Skrą Bełchatów i zajął ostatecznie szóste miejsce w PlusLidze. W wywiadzie dla Radia Łódź Jakub Ciunajtys przekonywał, że ten wynik jest dobry, mimo że po pierwszej rundzie niektórzy już wieszali Olsztynianom medale na szyjach.

„Niektórzy już krzyczeli o medalach”

– Emocje już powoli opadają po meczu ze Skrą. Myślę, że byliśmy zakładnikiem pierwszej rundy. Mieliśmy ją fenomenalną. Świetnie się prezentowaliśmy i narobiliśmy mnóstwo apetytu kibicom i wszystkim dookoła. Niektórzy już krzyczeli, że medale to minimum. Później pojawił się Puchar Polski i kolejne apetyty rozgorzały, a myślę, że przed sezonem każdy w ciemno brałby szóste miejsce – mowił libero AZS-u.

Libero zdaje sobie sprawę, że do piątego miejsca zabrakło niewiele. Wszystkie trzy mecze rozegrały się na pełnym, pięciosetowym dystansie i tak naprawdę małe detale mogły zdecydować o innym rozstrzygnięciu. – W meczu z Bełchatowem zaważyła jedna, może dwie piłki. Zagraliśmy trzy tie-breaki, więc mogło to się równie dobrze skończyć w dwóch meczach zarówno dla Skry, jak i dla nas. Mimo wszystko jesteśmy zadowoleni z wyniku.

„Powołanie to piękny sen”

Jakub Ciunajtys został powołany przez Nikolę Grbica do reprezentacji. Libero szczerze przyznał, że najpierw nie mógł w to uwierzyć i myślał, że ktoś mu robi głupi żart. – Powołanie do kadry to piękny sen, który się spełnia. Nigdy nie byłem nawet w kadrze województwa, a tu reprezentacja. Pierwszego telefonu od selekcjonera nie odebrałem, bo zostawiłem telefon w kuchni. Jak zobaczyłem nieodebrane zagraniczne połączenie, to zastanawiałem się, o co chodzi i czy ktoś nie chce mi sprzedać fotowoltaiki. Później zobaczyłem, że podpisany jest Nikola Grbić, który chce się skontaktować. Zadzwoniłem, porozmawialiśmy, a ja później znów myślałem, że może ktoś mi robi żart. Za dużo jednak szczegółów było w tej rozmowie, jak na żart.

Do kompletu brakowało pucharów

Na temat minionego sezonu wypowiedział się też Jan Hadrava. Atakujący przyznał, że był to niezwykle intensywny sezon. Czech wspominał, że za czasów gry w Jastrzębskim Węglu intensywność była jeszcze większa, ale też jego rola jako zmiennika była inna, a głębia składa dawała komfort rotacji zawodników. – Do pełnej intensywności sezonu brakowało tylko europejskich pucharów. Jak byłem w Jastrzębiu to były i puchary i Superpuchar, ale wtedy mieliśmy tak szeroki skład, że mogliśmy wymienić cały skład i mimo wszystko ograć połowę drużyn. Ten sezon rzeczywiście był trudny pod względem intensywności, ale mam nadzieję, że przyszły będzie przynajmniej taki sam. Zwłaszcza jeżeli chodzi o nasze cele, chciałbym abyśmy grali o podobną stawkę.

PlusLiga

  • Libero o powołaniu: „Rozmawiałem z Grbicem i myślałem, że to żart”

    Libero o powołaniu: „Rozmawiałem z Grbicem i myślałem, że to żart”

  • PlusLiga.  Norwid Częstochowa zostaje w stawce

    PlusLiga. Norwid Częstochowa zostaje w stawce

  • Prawnik Mikołaja Sawickiego zabrał głos po aferze: Marne pocieszenie

    Prawnik Mikołaja Sawickiego zabrał głos po aferze: Marne pocieszenie