Strona główna » PGE GiEK Skra Bełchatów na plus. „Zostawiliśmy na boisku wszystko, co mogliśmy”

PGE GiEK Skra Bełchatów na plus. „Zostawiliśmy na boisku wszystko, co mogliśmy”

inf. prasowa, opr. własne

fot. PressFocus

PGE GiEK Skra Bełchatów to piąta drużyna sezonu 2025/2026. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów ostatniego 25-lecia potwierdził, że chce wrócić do lat świetności. – Możemy być zadowoleni i bez żadnych zarzutów wobec siebie skończyć ten sezon – przyznał po wyczerpującej walce o piątą lokatę Bartłomiej Lemański.

Zagrali na maxa!

Jak na razie w rywalizacji play-off PlusLigi nie zawiodła tylko ta o piąte miejsce. PGE GiEK Skra Bełchatów i Indykpol AZS Olsztyn zagrały maksymalną liczbę setów. Mało tego – każde z trzech spotkań było niezwykle emocjonujące. Takiej walki, jak na razie, brakuje trochę w rywalizacji o najwyższe pozycje.

Finalnie po trzecim meczu z piątej lokaty, premiowanej grą w europejskich pucharach, cieszyli się Bełchatowianie.

– Dla nas na pewno był to taki mały finał. Może nie graliśmy w tej strefie medalowej, ale te mecze o 5. miejsce tak traktowaliśmy – podkreślił po trzecim spotkaniu Bartłomiej Lemański. – Chcieliśmy w dobrym stylu zakończyć ten sezon i wywalczyć to 5. miejsce. Mocno biliśmy się z chłopakami z Olsztyna. Te trzy mecze były bardzo ciężkie, zagraliśmy łącznie 15 setów i zdecydowanie uważam, że wszyscy zostawili serducha na boisku. Cieszę się, że w taki sposób mogliśmy zakończyć ten sezon – stwierdził środkowy, który po tym sezonie ma pożegnać się z bełchatowskim klubem.

Problemów nie brakowało

Na ostatniej prostej w sezonie obie ekipy grały nie tylko na oparach, ale w bardzo zmienionych składach. W ostatnim meczu w Olsztynie Akademicy musieli radzić sobie bez Pawła Halaby i Moritza Karlizka. Natomiast w zespole z Bełchatowa sytuacja była dużo bardziej skomplikowana. Na koniec sezonu z gry wypadli Alan Souza i Michał Szalacha. W drugim meczu ostatniej rywalizacji PGE GiEK Skra Bełchatów straciła Arkadiusza Żakietę. Od razu, jak i w trzecim meczu, atakujących zastąpił Daniel Chitigoi, który okazał się bohaterem zespołu Krzysztofa Stelmacha.

– Po meczach było czuć zmęczenie, ale jak już wychodziliśmy na boisko, to staraliśmy się dawać z siebie wszystko. Na pewno było to zauważalne, że sezon i te mecze dają nam się we znaki. Po obu stronach były braki kadrowe, zdrowotnie też było ciężko dla obu drużyn – ocenił Lemański.

Bartłomiej Lemański zaznaczył, że zespół cieszy się z 5. miejsca i traktuje je jako dobry rezultat w tak trudnym sezonie. Klub wywalczył udział w europejskich pucharach. Już od jakiegoś czasu słychać w kuluarach, że przy wywalczonym sportowo awansie PGE GiEK Skra Bełchatów zdecyduje się na powrót na europejskie parkiety.

Oddali wszystko

Obecnie klub rozpoczął już swoją przerwę międzysezonową i może cieszyć się z sukcesu. Przed sezonem celem PGE GiEK Skry był awans do ósemki. Wielu ekspertów oceniało potencjał zespołu na miejsca 9-10. Tymczasem za żółto-czarną ekipą bardzo udany sezon.

– Najważniejsze, że udało nam się w fajnym stylu zakończyć ten sezon. Wywalczyliśmy to piąte miejsce i zostawiliśmy wszystko, co mogliśmy na boisku. Myślę, że możemy być zadowoleni i bez żadnych zarzutów wobec siebie skończyć ten sezon – podsumował Lemański. Środkowy niebawem rozpocznie przygotowania z kaddrą narodową.

PlusLiga