To był kolejny emocjonujący mecz o piąte miejsce. Wydawało się, że Indykpol AZS Olsztyn przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść i to właśnie oni uplasują się ostatecznie na piątym miejscu w PlusLidze. Tak się jednak nie stało. Gospodarze odwrócili losy spotkania i ponownie po pięciosetowym boju tym razem triumfatorami byli siatkarze Krzysztofa Stelmacha. Bohaterem Bełchatowa był bez wątpienia Daniel Chitigoi.
Nieskuteczna pogoń PGE GiEK Skry Bełchatów
Na początku pierwszego seta swoją znakomitą zagrywką zaskoczył rywali Jan Hadrava, a w ataku skuteczny był Paweł Halaba (4:1). Kapitan Indykpolu AZS Olsztyn nie wstrzymywał też ręki w ataku, a Halba dołożył zagrywkę (6:2). Bełchatowianie starali się odrabiać straty, zagrywką zapunktował Daniel Chitigoi. Olsztynianie prezentowali się jednak bardzo solidnie i utrzymywali kilkupunktowy zapas. W ataku i bloku nie zawodził Hadrava, a Majchrzak pracował w polu zagrywki (13:8). W środkowej fazie seta oba zespoły seryjnie psuły zagrywki (16:12), ale to goście kontrolowali wydarzenia prowadząc po ataku Karola Borkowskiego pięcioma oczkami. Sytuację starał się ratować Bartłomiej Lemański popisując się asem serwisowym, a w ataku nie zawiódł drugi ze środkowych, Mateusz Nowak (15:17). Antoine Pothron zmniejszył różnicę do jednego oczka. Po olsztyńskiej stronie dwoił się i troił Hadrava, ale pod siatką w ekipie gospodarzy brylował Mateusz Nowak (18:19). Pogoń PGE GiEK Skry okazała się nieskuteczna, po ataku Hadravy były piłki setowe dla gości (24:21). Seta zakończył blokiem Jakub Majchrzak.
Pod kontrolą gości i z kontuzją w tle
Drugi set źle się zaczął dla gospodarzy, od kontuzji Arkadiusza Żakiety. W jego miejsce na boisku pojawił się El Graoui i od razu zdobył punkt 2:2. Po atakach Hadravy i Borkowskiego Indykpol AZS odskoczył na 5:3, a gdy popis gry blokiem dał Majchrzak było już 9:4. Olsztynianie utrzymywali zapas, choć El Graoui i Pothron robili co w ich mocy (8:12). Dla Indykpolu AZS punktowali Halaba i Hadrava. As serwisowy tego pierwszego dał wynik 16:9. Sygnał do ataku dało Skrze wejście Kamila Szymendery. Jego dobre akcje w ataku i na zagrywce oraz błędy rywali spowodowały, że zrobiło się już tylko 14:17. Podopieczni Daniela Plińskiego jednak opanowali sytuację, po akcjach Borkowskiego i Majchrzaka było 19:14. Bełchatowianom mimo wysiłków Pothrona i El Graoui w odrabianiu strat nie pomagały z pewnością zepsute zagrywki, a dodatkowo Jan Hadrava utrzymywał skuteczność (23:18). Po ataku Pawła Halaby były już piłki setowe dla gości (24:19). W ostatniej akcji El Graoui zepsuł zagrywkę.
Ta seria zagrywek Grzegorza Łomacza….
Kolejnego seta Olsztynianie rozpoczęli od mocnego uderzenia za sprawą znakomitej postawy Jana Hadravy (4:1). Gospodarze najpierw zdołali zbliżyć się na jeden punkt, a na 5:5 wyrównał El Graoui. Indykpol AZS szybko jednak odbudował prowadzenie. Działał blok, a pod siatką brylował Majchrzak (10:7). Kolejne dziewięć akcji wygrali jednak Bełchatowianie (16:10), swoje akcje kończyli Pothron, Chitigoi czy Nowak, a zagrywką znakomicie pracował Grzegorz Łomacz. Długą serię zakończył dopiero atak Hadravy. Znakomicie spisywali się środkowi Skry, a w ekipie z Olsztyna było sporo błędów (22:13). Borkowski i Szwarc swoimi akcjami odrobili nieco strat (18:23), ale kropkę nad „i” postawił znakomitą zagrywką Bartłomiej Lemański.
Niewykorzystane szanse gości i bohater Chitigoi
Początek czwartej partii to gra punkt za punkt (4:4). Po bełchatowskiej stronie ciężar zdobywania punktów wzięli na siebie Pothron i El Graoui (6:5). Błędów nie brakowało po obu stronach, a żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć. Dopiero za sprawą akcji Borkowskiego i Hadravy Olsztynianie odskoczyli na 11:8. Bełchatowianie starali się odrabiać straty, zbliżyli się na jeden punkt, ale ich zmorą były zepsute zagrywki (15:17). To się zemściło. bowiem obaj środkowi Indykpolu AZS, Cieślik i Majchrzak powiększyli przewagę swojej ekipy (19:16). Sytuację starał się ratować Daniel Chitigoi, ale po akcji Pawła Halaby było 21:18. Ponownie w roli głównej wystąpił Chitigoi, jego znakomite zagrywki dały remis 21:21. Blok dał gospodarzom punkt zapasu (23:22). W końcówce ważne akcje kończył Lemański (24:23), a po błędzie Hadravy stało się jasne, że o losach meczu zadecyduje tie-break.
Tie-break dla gospodarzy
Początek tie-breaka to gra punkt za punkt, a siatkarska wojna trwała w najlepsze. Po asie serwisowym Cieślika było 5:6 dla gości. Błędy Jana Hadravy dały dwupunktowe prowadzenie PGE GiEK Skrze (7:5). Kapitan Indykpolu AZS jednak szybko się zrehabilitował kończąc kolejne ataki, po których na tablicy pojawił się remis 10:10. Dalsza faza seta należała do Skry, punktował w ataku El Graoui, a as serwisowy Chitigoia dał piłki meczowe (14:11). Mecz atakiem zakończył Zouheir El Graoui i tym samym rywalizacja o piąte miejsce w Pluslidze w sezonie 2025/2026 trwa nadal.
MVP: Daniel Chitigoi
PGE GiEK Skra Bełchatów- Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (22:25, 20:25, 25:18, 25:23; 15:11)
Składy zespołów:
Skra Bełchatów: El Graoui (16), Żakieta (2), Lemański (16), Pothron (16), Łomacz (1), Nowak (15), Szymura (L), Szymendera (2), Chitigoi (16) oraz Kubicki.
AZS Olsztyn: Tille (3), Majchrzak (9), Lipiński (3), Halaba (13), Cieślik (8), Borkowski (13), Szwarc (2), Hadrava (25), Ciunajtis (L), Siwczyk (1) oraz Kozub.









