Strona główna » Boska Bella pisze historię! Koleżanka Joanny Wołosz gra już sama ze sobą

Boska Bella pisze historię! Koleżanka Joanny Wołosz gra już sama ze sobą

inf. własna

fot. CEV

Szwecja podczas mistrzostw Europy siatkarek ustala nowe rekordy popularności. Drużyna jest jednym z gospodarzy czempionatu, a całe show kradnie rewelacyjnie dysponowana Isabelle Haak. Klubowa koleżanka Joanny Wołosz zdobyła w czterech meczach grubo ponad 100 punktów. Jej występ przeciwko Chorwatkom natomiast na dobre zapisał się złotymi zgłoskami w annałach sportu. 27-latka w pojedynkę zdobyła aż 52 punkty!

W czepku urodzona!

Choć siatkarsko Szwecja przez lata nie istniała, to nie oznacza to tego, że i tam nie rodziły się talenty na skalę światową. Jednym z takich diamentów jest Isabelle Haak, która po przygodzie z Vakifbank Stambuł parę lat temu wybrała Prosecco Doc Imoco Volley Conegliano, tworząc jedną z najlepszych przekątnych z Joanną Wołosz. 27-latka jest topową atakującą, a w swoim CV ma dwa mistrzowskie tytuły ligi tureckiej oraz cztery mistrzostwa Włoch wywalczone rok po roku z klubem z Conegliano. Do tego dochodzą Puchary i Superpuchary w obu krajach. Atakująca wraz z koleżankami wywalczyła też pięć krążków Ligi Mistrzyń, w tym trzy złote. To samo tyczy się Klubowych Mistrzostw Świata.

Choć popularna Bella jest gwiazdą światowego formatu, to nigdy nie odmawia pomocy swojej drużynie narodowej. Trzon kardy, w dużej mierze, tworzą ona i jej starsza siostra – Anna Haak, która jest też kapitanem zespołu. Na przestrzeni ostatnich lat Szwecja parokrotnie stawała na podium Ligi Europejskiej. Nie inaczej było w tym sezonie, gdzie w finale drużyna pokonała Słowenię. Nic więc dziwnego, że coraz częściej przy tej ekipie stawia się znak zapytania dotyczący awansu do Ligi Narodów.

Kradnie show!

Reprezentacja Szwedek wciąż ma szansę na wysoką lokatę w grupie czempionatu Starego Kontynentu, i to mając w grupie Włoszki. Sama Bella nic sobie jednak z tego nie robi, rozstawiając przeciwniczki po kątach. Myśląc o najlepiej punktujących zawodniczkach tych zawodów można mieć przed oczami Melissę Vargas, Paolę Egonu czy Tijanę Bosković. Haak choć dalej pozostaje w cieniu, to i tak bije wszystkie gwiazdy na głowę. Po czterech meczach 27-latka ma na koncie już 135 punktów, średnio zdobywając 8,44 punktów na set.

Choć siatkówka w skandynawskim kraju nie cieszy się dużą popularnością, to siostry Haak przyciągają jak magnes. Szwecja jest jednym z organizatorów tegorocznych mistrzostw, gdzie na trybunach podczas meczu gospodyń potrafi się zameldować nawet ponad 6 tys. kibiców, przekraczając kolejne bariery.

We wtorek podopieczne Lorenzo Micelli’ego pokonały Chorwatki 3:2. Wiodącą postacią była Isabelle Haak. Szwedzka armata w pojedynkę zdobyła aż 52 punkty, ustanawiając nowy rekord zdobyczy punktowych na Starym Kontynencie. Uprzedni rekord również należał o niej, gdy w 2021 roku w jednym z spotkań zdobyła 42 oczka. We wtorek natomiast 27-latka w samym ataku skończyła 47 na 83 piłek, notując w tym elemencie szalone 57% skuteczności. Do tego dołożyła 3 asy serwisowe i 2 punkty blokiem. Po drugiej stronie siatki prym wiodła Samanta Fabris, kończąc mecz ze 'skromnymi’ 33 oczkami na koncie.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek

PlusLiga