Niemcy nie mają szczęścia w trwających właśnie mistrzostwach Europy 2026. Zespół Massimo Bottiego zakończył fazę grupową na 3. miejscu i przed nim pojedynek z Bułgarią. Mnożą się także problemy zdrowotne. Po Moritzie Karlitzku z grą w czempionacie pożegnał się Johannes Tille.
Czarny scenariusz się spełnia
Niemców nie opuszcza pech. Reprezentacja prowadzona przez Massimo Bottiego ma niemałe problemy kadrowe w trwających właśnie mistrzostwach Europy. Zespół co prawda awansował z grupy, ale 3. miejscenie jest wcale dobrą wiadomością, bowiem na horyzoncie są Bułgarzy. Nie zmienia to natomiast faktu, że Włoch jest pod ścianą. Najpierw z turniejem pożegnał się Moritz Karlitzek, a teraz dołączył do niego Johannes Tille.

Dla rozgrywającego ten sezon miał być przełomowy. Ma on za sobą bardzo dobry sezon w barwach Energi Indykpol AZS-u Olsztyn pod okiem Daniela Plińskiego dostał doskonałą okazję do dalszego rozwoju. 29-latek był w zespole 'jedynką’ i zostaje w Polsce na kolejne dwie kampanie. Reprezentacyjnie już tak dobrze nie było. Selekcjoner umieścił go w gronie zawodników, którym należało się więcej wolnego. Tille nie zagrał w Lidze Narodów, a imprezą docelową o tak były mistrzostwa Europy.
Co dalej?
Kadra trenera Bottiego swoje mecze rozgrywała w grupie D. Początek był znakomity, bo zespół nie schodził ze zwycięskiej ścieżki. Wielu to imponowało, a w kuluarach mówiło się, że Włoch w końcu ułożył sobie drużynę po swojemu, po tym jak przejął schedę po Michale Winiarskim. Reprezentacja rozpoczęła turniej od wygranej z Turkami – 3:1. Potem ich łupem padały mecze z Łotyszami – 3:0, Rumunami – 3:2, oraz Szwajcarami – 3:1. Tę serie przerwał na finiszu pojedynek z Francuzami, gdzie we wtorek ekipa dwukrotnych mistrzów olimpijskich nie pozostawiła na siatkarzach znad Odry suchej nitki, triumfując 3:0.
Już przed meczem z Trójkolorowymi w oficjalnym komunikacie federacja potwierdzała, że z udziału w mistrzostwach wycofać mu się Moritz Karlitzek. Niemiec przegrał z urazem uda i musiał wrócić do kraju, gdzie przejdzie badania i będzie mógł się skupić na powrocie na parkiet. Do zdarzenia z udziałem przyjmującego doszło jeszcze przed startem zawodów. Teraz do tego grona dołączył Johannes Tille.
Podstawowy rozgrywający najprawdopodobniej, w trakcie meczu reprezentacją Francji, doznał złamania kości śródstopia. Jego przerwa ma potrwać ok. 8 tygodni. Na pokładzie pozostał zatem Jan Zimmermann. Przypominamy również, że kadra musi sobie radzić też bez legendarnego Georga Grozera, bowiem ten został odesłany z kwitkiem przez Włocha na finiszu przygotowań do imprezy.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarzy









