Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Wiśniewski: Pierwszy raz w życiu wygrałem w Kędzierzynie

Łukasz Wiśniewski: Pierwszy raz w życiu wygrałem w Kędzierzynie

fot. plusliga.pl

– Nie oddaliśmy meczu jak frajerzy, bo się przestraszyliśmy wielkiej ZAKSY, tylko wzięliśmy to, po co tutaj przyjechaliśmy – mówił po wygranym pierwszym meczu finałowym libero Jastrzębskiego Węgla Jakub Popiwczak. – Zrobiliśmy dopiero pierwszy krok, jeszcze nic nie wygraliśmy. Zrobiliśmy sobie bufor bezpieczeństwa tego jednego meczu – przyznał Łukasz Wiśniewski. – Po raz pierwszy w życiu wygrałem w Kędzierzynie – dodał.

Jastrzębski Węgiel w pierwszym meczu finałowym PlusLigi pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle na jej terenie 3:1. – Szczypać nas po tym meczu nie trzeba, bo przez cały sezon mówiliśmy w wywiadach, że jesteśmy mocni i potrafi grać w siatkówkę. Jeśli będziemy wykorzystywać swoje szansę, a tych ZAKSA w tym meczu dała nam sporo, to będzie wygrywać – mówił po tym spotkaniu Jakub Popiwczak.



– Pokazaliśmy, że potrafimy zagrać naprawdę kapitalne zawody. Może przeciwnik był dzisiaj w troszkę gorszej formie niż zazwyczaj, niż nas do tego przyzwyczaił, ale ja się cieszę, że z tego skorzystaliśmy. Nie oddaliśmy meczu jak frajerzy, bo się przestraszyliśmy wielkiej ZAKSY, tylko wzięliśmy to, po co tutaj przyjechaliśmy – dodał libero Jastrzębskiego Węgla.

– Wygraliśmy pierwszy mecz, ale tak naprawdę wszystko przed nami, bo jeszcze co najmniej jeden trzeba wygrać. ZAKSA w tym sezonie nie zwykła przegrywać, więc na pewno będą bardzo podrażnieni, przyjadą do Jastrzębia i zrobią wszystko, żeby nas pokonać. To my jednak będziemy w domu, to my jesteśmy na prowadzeniu, zapominamy o tym spotkaniu i wyjdziemy, by zagrać kolejne dobre zawody, a wtedy to mistrzostwo może naprawdę zostać w Jastrzębiu – zapowiada Popiwczak.

– Wykonaliśmy dziś ogromną pracę, szczególnie po tym pierwszym secie, bardzo dla nas nieudanym. Po raz kolejny w tym sezonie zadziałały pozytywne zmiany trenera, pokazaliśmy głębię składu, która procentuje. Zrobiliśmy dopiero pierwszy krok, jeszcze nic nie wygraliśmy. Zrobiliśmy sobie bufor bezpieczeństwa tego jednego meczu – zauważył Łukasz Wiśniewski.

– Doskonale wiemy, że chłopaki z Kędzierzyna przyjadą do nas na drugie spotkanie i pokażą 150 procent swoich możliwości na boisku i szykujemy się na jeszcze cięższe spotkanie. Jesteśmy jednak bardzo zadowoleni, ja osobiście po raz pierwszy w życiu wygrałem w Kędzierzynie – przyznał środkowy jastrzębian. – Na taki zespół jak ZAKSA trzeba narzucać presję, bo jeśli mają piłkę przyjętą w trzech metrach, to Ben Toniutti robi swoją grę i ich gra się nakręca. W pierwszym secie nasze przyjęcie troszkę kulało. Te zagrywki nie były jakieś super mocne, a my nie potrafiliśmy dostarczyć piłki do siatki. Potem to się zdecydowanie poprawiło i było widać efekty w grze – dodał Wiśniewski.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę