Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lukas Kampa: Celem minimum będzie wejście do play-off

Lukas Kampa: Celem minimum będzie wejście do play-off

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Myślę, że naszym celem minimum będzie wejście do play-off. Choć jak patrzyłem na składy drużyn, to może być o to trudno, bo liga się wyrównała. Oprócz tych zespołów, które od lat walczą o medale, i raczej mają pewne miejsce w czwórce czy nawet szóstce, zostają jeszcze dwa, o które będą się bić  pozostałe ekipy – mówi w specjalnej rozmowie dla Strefy Siatkówki Lukas Kampa. Rozgrywający podsumował mistrzostwa świata w wykonaniu reprezentacji Niemiec, ocenił przygotowania do PlusLigi oraz wziął pod lupę pierwszego rywala.

Jak byś podsumował mistrzostwa świata w wykonaniu reprezentacji Niemiec?

Lukas Kampa: – Mieliśmy apetyt na więcej, ale wejście do 1/8 finału to nie jest hańba, zwłaszcza gdy gra się z tak mocnymi drużynami. Oczywiście mieliśmy apetyt na więcej, ale ulegliśmy Słowenii dwukrotnie. W tym momencie był to silniejszy zespół. Jestem ogólnie zadowolony z naszych występów. Myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony i takie przetarcie na dużej imprezie będzie profitować w przyszłości. Mamy młody, świeży zespół, w którym nie brakuje również doświadczonych graczy. To dobre połączenie.

A jak ocenisz system gry? Granie dwa razy z tym samym zespołem na mistrzostwach świata jest chyba trochę słabe? W końcu to impreza globalna, a w mistrzostwach brały udział  dwadzieścia cztery zespoły…

– Jest to trochę dziwne, ale nie my ustalaliśmy te zasady. Taki był system i musieliśmy mu się podporządkować. Zresztą i tak odpadliśmy w 1/8 finału. Teraz nie ma to znaczenia, z kim przegraliśmy. Trafiliśmy na Słowenię, a równie dobrze mogliśmy trafić na inny bardzo dobry zespół. W mistrzostwach nie ma słabych rywali. Każdy chce wygrać.

PlusLiga już ruszyła. Jak oceniasz przygotowania do rozgrywek?

– Oceniam bardzo dobrze, choć osobiście dołączyłem do zespołu na ostatnie cztery tygodnie. Jestem zadowolony ze sparingów, które rozegraliśmy. Tych gier treningowych było całkiem sporo. Sezon będzie długi, więc przygotowania przedsezonowe są bardzo ważne. Wracamy do systemu gry co trzy dni, więc będzie mało czasu na treningi.

No właśnie. Jak ci się podoba powrót do gry co trzy dni i szesnastu zespołów w lidze?

– Myślę, że to dobry pomysł. Dla nas to bardzo dobrze, że będziemy ciągle w rytmie meczowym. Trudniej będą miały zespoły startujące w Lidze Mistrzów. W minionych sezonach graliśmy mecze wyłącznie w weekendy. Przerwy między kolejnymi spotkaniami były zbyt długie. Cieszę się też ze względu na kibiców, którzy będą mogli obserwować więcej spotkań.

To również oznacza więcej podróży, a dla was dalekich podróży w większości na południe Polski. Jak się na nie zapatrujesz?

– Powiedzmy tak: długie podróże dają wiele możliwości (śmiech). Znajdziemy sobie jakieś zajęcie, by się nie nudzić. Dużo podróży będzie, ale ja lubię podróżować. Poza tym, większa ilość meczów oznacza też, że zagramy dwa dodatkowe mecze u siebie. Cieszę się, że będę mógł być o te kilka dni w domu więcej.

Na rozegraniu doszło do zmiany w Treflu Gdańsk. Łukasza Kozuba zastąpił Kamil Droszyński. Jak ci się z nim współpracuje? Jakie masz o nim pierwsze wrażenie?

– To bardzo solidny rozgrywający. Widać, że dłużej trenował z chłopakami i lepiej ich poznał na boisku. Myślę, że będziemy stanowić dobraną parę na rozegraniu. Kamila jest wszędzie pełno. Na pewno to wesoły i głośny facet. W szatni zawsze puszcza muzykę, żartuje, rozładowuje atmosferę. Jest inny niż Łukasz, który był cichy i bardziej zamknięty w sobie, ale mi to nie przeszkadza, nie mam z tym problemu.

Jakie są cele Trefla Gdańsk na ten sezon?

– Myślę, że naszym celem minimum będzie wejście wejście do play-off. Choć jak patrzyłem na składy drużyn, to może być o to trudno, bo liga się wyrównała. Oprócz tych zespołów, które od lat walczą o medale, i raczej mają pewne miejsce w czwórce czy nawet szóstce, zostają jeszcze dwa, o które będą się bić  pozostałe ekipy. Myślę, że podobny poziom prezentują drużyny od szóstego do ostatniego miejsca w tabeli. Więc aż dziesięć zespołów może walczyć o udział w play-off. Nie pamiętam, kiedy i czy w ogóle tak kiedyś było.

W pierwszej kolejce ligi podejmiecie Barkom Każany Lwów. Co wiecie o tym zespole?

– Obejrzałem kilka ich przedsezonowych spotkań i prezentują na pierwszy rzut oka wysoki poziom. Mają w swoim składzie kilku siatkarzy występujących w reprezentacji. Są to solidni zawodnicy. Pośród nich jest atakujący Wasyl Tupczij. Myślę, że to na nim będzie się opierać atak Barkomu. Ciekaw jestem, jak będzie wyglądać rywalizacja w tym roku, bo pierwszy raz ma miejsce taka sytuacja, że drużyna z zagranicy wystąpi w rozgrywkach PlusLigi. Myślę, że lwowianie będą chcieli pokazać się z najlepszej strony. Nie mają nic do stracenia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2022-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2024 Strefa Siatkówki All rights reserved