Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM M: Polskie derby dla ZAKSY, włoskie dla Lube

LM M: Polskie derby dla ZAKSY, włoskie dla Lube

fot. Michał Szymański

We wtorek rozpoczęły się trzy turnieje Ligi Mistrzów. Trwa rywalizacja w grupie A, która swoje mecze rozgrywa Kędzierzynie-Koźlu, w grupie B (Tours) oraz w grupie C (Berlin). Już w pierwszym dniu doszło do polskich derbów, w których ZAKSA pewnie pokonała PGE Skrę. Odbyło się również starcie włosko-włoskie, w nim Lube 3:1 triumfowało nad Perugią. Oprócz tego zgodnie z planem ze zwycięstwa cieszyli się gracze Berlin Recycling Volleys. W grupie B do rywalizacji nie przystąpił Arkas Izmir, natomiast w grupie C zabrakło Jastrzębskiego Węgla. 

 



Grupa A:

W pierwszym spotkaniu Lindemans Aalst mierzyło się z Fenerbahce Stambuł. w premierowej odsłonie wydawało się, że boiskowe wydarzenia spokojnie będzie kontrolował zespół z Turcji, ale swoje straty odrobili Belgowie i triumfowali w pierwszym secie. Dwa kolejne padły łupem Fenerbahce, jednak podopieczni Johana Devoghela doprowadzili do tie-breaka. W nim lepsi okazali się już gracze ze Stambułu.

Gracze belgijskiej ekipy świetnie grali blokiem, w sumie ataki rywali zatrzymywali 19 razy. Autorem 7 „czap” był polski przyjmujący – Jakub Rybicki, który z 24 „oczkami” na swoim koncie był liderem Lindemans Aalst. W szeregach Fenerbahce najlepiej poradził sobie Salvador Oliva, który mógł pochwalić się 23 oczkami. Jego zespół lepiej spisywał się w polu zagrywki, w sumie 7 razy posyłając asy serwisowe.

Lindemans Aalst – Fenerbahce Stambuł 2:3
(25:20, 22:25, 21:25, 25:17, 9:15)

Zdecydowanie mniej emocji przyniosło polsko-polskie starcie. Po raz drugi w trakcie kilku ostatnich Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle okazała się lepsza od PGE Skry Bełchatów. W ramach Ligi Mistrzów podopieczni Nikoli Grbicia pewnie wygrali 3:0, ich zwycięstwo nie było zagrożone. Relacja ze spotkania tutaj.

Kędzierzynianie dominowali w ataku, kończąc 53% akcji. Benjamin Toniutti sprytnie rozprowadzał blok rywali, o czym może świadczyć fakt, że PGE Skra blokiem zapunktowała dopiero w trzeciej odsłonie. Najwięcej punktów dla ZAKSY zdobył Łukasz Kaczmarek (17), dobrze w ofensywie radził sobie również Aleksander Śliwka (15). Po stronie bełchatowian liderem był Milad Ebadipour (15).

PGE Skra Bełchatów – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(21:25, 19:25, 19:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A Ligi Mistrzów


Grupa B: 

Do francuskiego Tour nie dojechali siatkarze Arkasu Izmir, którzy zmagają się z zakażeniem koronawirusem. To oznacza, że ich spotkania w pierwszym turnieju grupy B zostały poddane walkowerami.

Tym samym w pierwszym dniu rywalizacji doszło tylko do włoskich derbów. Cucine Lube Civitanova rywalizowała z Sir Sicoma Monini Perugia. Lepiej spotkanie zaczęli siatkarze Ferdinando De Giorgiego, którzy w drugiej partii musieli jednak uznać wyższość rywali. O wiele lepiej zaprezentowali się w trzeciej partii, w czwartej natomiast długo trwała wyrównana walka, w której ostatecznie bardziej skuteczni w końcówce okazali się gracze Lube i to oni wywalczyli komplet punktów.

Pełną pulę zawdzięczają lepszej skuteczności ataku, choć to Perugia postawiła aż 14 bloków. Świetnie zagrał Yoandy Leal, kończąc mecz z 22 oczkami. Po stronie ekipy Vitala Heynena nie pomogło 20 punktów Wilfredo Leona. Przyjmujący skończył 45% swoich akcji i chociaż imponował w polu serwisowym, to wydaje się, że w najważniejszych momentach brakowało mu skuteczności na skrzydle.

Cucine Lube Civitanova – Sir Sicoma Monini Perugia 3:1
(25:22, 22:25, 25:20, 25:23)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B Ligi Mistrzów


Grupa C:

Do Berlina nie pojechali gracze Jastrzębskiego Węgla, którzy przez koronawirusa mają mocno zdekompletowany zespół i cały czas dochodzą do siebie po zakażeniu. Również ich mecze zostały rozstrzygnięte walkowerami.

Niespodzianki nie było w starciu ACH Volley Lubljana z Berlin Recycling Volleys. W premierowej odsłonie dość pewnie triumfowali gospodarze tej rywalizacji, w drugiej wydawało się, że siatkarze słoweńskiego zespołu będą w stanie doprowadzić do remisu. Końcówka należała już jednak do zawodników Cedrica Enarda, którzy poszli za ciosem w kolejnej partii i zakończyli spotkanie w trzech setach.

Berlińczycy imponowali w ofensywie, skończyli aż 66% swoich akcji. Nie zawiódł Benjamin Patch, który wywalczył 16 oczek, 14 dołożył od siebie Timothee Carle. Po stronie ACH liderem był Bozidar Vucicević, zapisując na swoim koncie 17 oczek. Żaden z jego kolegów nie był w stanie pochwalić się dwucyfrową zdobyczą punktową.

ACH Volley Lubljana – Berlin Recycling Volleys 0:3
(20:25, 23:25, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C Ligi Mistrzów 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved