Jekaterina Antropova spędziła w Savino Del Bene Scandicci pięć lat. Jako osiemnastolatka trafiła do jednej z najlepszych drużyn świata i wykorzystała swoją szansę w stu procentach. Dziś będąc jedną z najlepszych atakujących globu odchodzi z zespołu, w którym dojrzała jako siatkarka i dorosła jako człowiek. Prawdopodobnym kierunkiem włoskiej siatkarki będzie liga turecka.
Selekcjoner reprezentacji Włoch Julio Velasco ma nie lada problem. Ma w swojej kadrze Paolę Egonu i Jekaterinę Antropovą. Doświadczony trener szuka rozwiązania, które pozwoliłoby wykorzystać obie gwiazdy jednocześnie na boisku. Jedno jest pewne – na tej pozycji Włochy mają zabezpieczenie na lata.
Do wielkiej siatkówki trafiła jako dziecko
Jekaterina Antropova bardzo szybko opuściła Rosję i trafiła do Włoch. W wieku 15 lat grała już w Sassuolo, a trzy lata później została siatkarką Savino Del Bene Scandicci. Sama przyznaje, że do tego wielkiego klubu przyszła jako dziewczynka, która jeszcze nie potrafiła poruszać się w świecie dorosłych. Teraz jest jedną z najbardziej uznanych atakujących, reprezentantką Włoch i siatkarski świat stoi przed nią otworem. Po pięciu latach postanowiła opuścić Scandicci i najprawdopodobniej zostanie zawodniczką Eczacibasi Stambuł.
Kierunek Turcja….
Oznacza to, ze trafia do klubu, który obecnie reprezentuje Magdalena Stysiak. Eczacibasi od lat jest jednym z trzech hegemonów ligi tureckiej. Razem z Vakifbankiem i Fenerbahce rozdzielają między sobą medale w lidze tureckiej i walczą w Lidze Mistrzyń.
Sama zawodniczka w emocjonalnym wpisie pożegnała się z klubem, co nie jest dziwne, bo właśnie w Scandicci przeżyła w zasadzie wszystko, co może przeżyć utalentowana, rozwijająca się siatkarka. – Nie potrafię wyrazić, jak bardzo was kocham – napisała Antropova.









