Strona główna » Nowy projekt w Bundeslidze z polskim trenerem!

Nowy projekt w Bundeslidze z polskim trenerem!

geilsterclubderwelt.de

Herrsching i Haching łączą siły i właśnie dlatego prace nad projektem i pierwszoligowym zespołem trwają intensywnie od początku roku. Nowy projekt WWK Volleys Monachium koncentruje się na sezonie 2026/2027 i właśnie ogłosił swoją pierwszą decyzję na nowy sezon. Tomasz Wasilkowski zostanie nowym trenerem.

Bogate doświadczenie Polaka

Nazwisko przyszłego trenera WWK Volleys jest z pewnością znane w Niemczech, ponieważ Tomasz Wasilkowski ma już bogate doświadczenie w Bundeslidze. Po kilku latach pracy jako asystent i trener w polskiej lidze, w 2018 roku po raz pierwszy znalazł się niemieckiej siatkówce, obejmując stanowisko asystenta w BR Volleys. Po tym doświadczeniu kontynuował karierę trenerską jako trener Netzhoppers, a następnie w NawaRo Straubing w lidze kobiet. 42-latek zdobył również bogate doświadczenie międzynarodowe, między innymi jako asystent trenera w lidze francuskiej, w reprezentacji Chorwacji, a ostatnio w polskim klubie Stal Nysa. Tomasz jest zachwycony powrotem do niemieckiej ligi, a zarząd klubu z zadowoleniem przyjął go do projektu w Monachium.

Będzie chciał wdrożyć swoją filozofię

– Uwielbiam siatkówkę i uwielbiam rozwijać drużynę. Dla mnie oznacza to pracę z jasnymi ideami i celami. Chcę kształtować zawodników, pomagać im w realizacji marzeń. To właśnie robię od 22 lat – powiedział Tomasz Wasilkowski.

W nadchodzących tygodniach i miesiącach nacisk zostanie położony przede wszystkim na przygotowanie przedsezonowe: – To właśnie w tym momencie trener może wygrać lub przegrać cały sezon – niezwykle ważne jest, aby to zrozumieć – mówi Wasilkowski. Zawodnicy i trener muszą najpierw poznać się nawzajem, zobaczyć, kim są i określić kierunek, w którym mogą pójść. – W ciągu pierwszych kilku tygodni będę musiał obserwować, słuchać i wiele się uczyć. Jednocześnie chcę dać jasny kierunek zespołowi jako całości i każdemu zawodnikowi z osobna”– wyjaśnia polski trener. – Chcemy pokazać, że słowo „niemożliwe” jest tylko dla przegranych. Musimy zrozumieć, kim jesteśmy i co reprezentujemy. W przeszłości moje zespoły zawsze były doskonale zorganizowane i waleczne – to fundamenty i cechy mojej pracy. Z takim nastawieniem i odrobiną szczęścia może to być bardzo interesujący sezon. Mam szczerą nadzieję, że wszyscy będą się nim cieszyć i z niecierpliwością czekam na atmosferę i kibiców od Herrsching do Monachium i dalej do Haching – zakończył Wasilkowski.

PlusLiga