Strona główna » Liga Narodów. Blamaż Canarinhos! Japonki „zagrały” dla Polek?

Liga Narodów. Blamaż Canarinhos! Japonki „zagrały” dla Polek?

inf. własna

fot. volleyballworld.com

To już przedostatni dzień rundy zasadniczej Ligi Narodów siatkarek 2026. Turniej w Osace to egzamin dla paru potęg. Ciśnienia po wygranej z biało-czerwonymi nie wytrzymały Brazylijki, które w rezerwowym składzie przegrały z Tajkami 0:3. Po komplet punktów sięgnęły też Turczynki, pokonując Japonki 3:1. To ważna informacja dla Polek, które dalej walczą o awans do finałów.

Niespodzianka tego roku?

Tajki długo nic nie były w stanie ugrać, lecz turniej u nich okazał się dla drużyny przełomowy. Teraz Pimpichaya i spółka błysnęły w trzecim tygodniu, pokonując Brazylię. To niemała niespodzianka, nawet jeśli Canarinhos grały w rezerwowym składzie. Od asa spotkanie rozpoczęła Pornpun Guedpard, dając koleżankom sygnał do ataku. Swoje w ataku dołożyła Sasipaporn Janthawisut i za moment było już 4:0. Pojedynczy blok Loreny Viezel nie podciął Tajek skrzydeł, bowiem jako kolejna asa upolowała Thatdao Nuekjang  – 8:2. Po autach piłki rozrzucały Helena Wenk Hoengen i Rosamaria Montibeller, a różnica stale rosła – 15:5. Kanarki nie mogły wziąć się w garść, a inauguracja zakończyła się wygraną Tajek – 25:15.

Tak samo jednostronne były dwie kolejne partie. Dobrze spisywały się Kaewkalaya Kamulthala i Ajcharaporn Kongyot, a różnicę na dystansie robiła Pimpichaya Kokram. Kapitan Azjatek potrafiła w newralgicznych momentach uspokoić swoje koleżanki, które nie spoczęły na laurach. W drugim secie rękawice podjęła jeszcze Kisy Nascimento, ale za moment Tajki prowadziły już 2:0 – 25:16. Nie inaczej było w trzeciej odsłonie. Bardzo dobrą zmianę dała Seetaloed Warisara, a całość domknęła atakiem z przechodzącej Sasipaporn Janthawisut – 25:17.

Tajlandia – Brazylia 3:0
(25:15, 25:16, 25:17)

Składy zespołów
Tajlandia: Pornpun (3), Thatdao (15), Sasipaporn (10), Pimpichaya (12), Ajcharaporn (9), Kaewkalaya (7), Piyanut (libero) oraz Warisara (4), Kalyarat, Jidapa (libero)
Brazylia:
Macris, Lorena (10), Rosamaria (3), Luzia (5), Helena (7), Kisy (11), Natinha (libero) oraz Maiara (2), Marcelle (libero)

Kluczowe rozstrzygnięcie?

Drugi sobotni mecz w Osace, to już starcie Japonek z Turczynkami. Choć gospodynie turnieju walczyły, to i tak musiały uznać wyższość Turczynek. Porażka 1:3 z kolei to dobra wiadomość dla Polek, których sytuacja mocno się skomplikowała… Od bloku zaczęła Zehra Gunes, podczas gdy trener Santarelli dalej stawia na rozegraniu na Elif Sahin. Po asie Melissy Vargas było 4:2 dla Turczynek, ale parę błędów gościń zaprosiło do gry Japonki. One również były dalekie od ideału, ale cenne oczka stale dokładał Yukiko Wada.Po przerwie przy stanie 9:12 powalczyć starała się jeszcze Mayu Ishikawa, a oba zespoły przez jakiś czas pograły punkt za punkt – 14:14. Sama końcówka należała jednak do Turczynek, które objęły prowadzenie – 25:22.

Rządne rewanżu Japonki w drugiej części dały z siebie maksa, a początek był bardzo wyrównany, choć kąsać próbowała Ilkin Aydin. Przez moment powalczyły Yoshino Sato czy Haruyo Shimamura, ale wciąż na piedestale była Wada – 9:7, 15:13. To właśnie Wada brała na siebie ciężar gry, rywalizując z Melissą Vargas. Dalej w bloku była niebezpieczna Gunes, ale była to jedynie fasada. Po bloku Nichiki Yamady było 22:18, a Azjatki spokojnie dograły seta do końca, wychodząc na zero – 25:22 (1:1).

Podrażnione ego Turczynek…

Świadome stawki sobotniego pojedynku gospodynie w kolejnych odsłonach nie były już tak skuteczne. Problemem był atak, bowiem zacięcia w obronie Japonkom nigdy nie można odmówić. Po zagrywkach Vargas zrobiło się 4:2, a czujnie na siatce zagrała Sinead Jack-Kisal. Swoje dokładała Hande Baladin – 7:5, i choć w grze Azjatki utrzymywała dalej Yukiko Wada, to ten wynik w decydującym momencie się rozjechał –  19:19, 20:22. Turczynki już wtedy wiedziały, że dociągną seta. Tak się też stało, a decydujące oczko dołożyła Zehra Gunes – 25:22. Mistrzynie Europy dalej robiły wszystko, aby zgarnąć komplet punktów. Nie było to łatwe, bowiem Japonki dalej miały swoje momenty, jednak czwarta odsłona była niczym „kropka nad i”. Mecz natomiast atakiem domknęła Ilkin Aydin – 25:22.

Japonia – Turcja 1:3
(22:25, 25:22, 22:25, 22:25)

Składy zespołów
Japonia: Wada (27), Shimamura (4), Ishikawa (15), Sato (9), Seki, Yamada (8), Fukudome (libero) oraz Sakae (1), Kojima (libero), Iwasawa, Yamaguchi, Shigihara, Kitamado, Akimoto (1)
Turcja:
Vargas (20), Baladin (9), Kisal (14), E. Sahin (4), Gunes (13), Aydin (14), Orge (libero) oraz Ozbay, S. Sahin, Yatgin, Erkek, Basyolcu

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga

  • PlusLiga. Będzie bronił mistrzostwa. Libero zostaje w Zawierciu

    PlusLiga. Będzie bronił mistrzostwa. Libero zostaje w Zawierciu

  • PlusLiga. W Warszawie stabilnie – kolejny siatkarz zostaje!

    PlusLiga. W Warszawie stabilnie – kolejny siatkarz zostaje!

  • PlusLiga. Kolejne nowe nazwisko w Skrze

    PlusLiga. Kolejne nowe nazwisko w Skrze