Reprezentacja Polski mężczyzn w pierwszym półfinale zmierzyła się ze Słowenią. Podopieczni Nikoli Grbicia zagrali koncertowo. Przez cały mecz mieli kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Polacy rozgromili reprezentację Słowenii 3:0 i bez większych trudności zameldowali się w finale. Liderem polskiej kadry był Wilfredo Leon, który posłał w tym spotkaniu aż 6 asów serwisowych!
Udany początek
Polska dobrze otworzyła półfinał Siatkarskiej Ligi Narodów. Od udanych ataków zaczął Tomasz Fornal (1:3) i Bartłomiej Bołądź (2:4). W kolejnej akcji obie ekipy walczyły, ale punkt padł łupem Polaków po świetnym ataku Wilfredo Leona. Fabio Soli był zmuszony wziąć czas dla swoich podopiecznych. Nie na wiele się to zdało, bowiem po przerwie dobra passa Polski wciąż trwała. Przerwał ją dopiero skuteczny atak Tine Urnauta (4:7). Polacy utrzymywali przewagę czterech punktów do czasu aż Bołądź popsuł zagrywkę (9:12). W kolejnych akcjach inicjatywę w ataku przejęli rywale. Najpierw kontrę wykorzystał Alen Pajenk (10:12), a potem Słoweńcy zatrzymali Tomasza Fornala (11:12). W kolejnych akcjach Leon zdominował boisko – kończył każdą piłkę (14:16 i 15:18) i dołożył jeszcze dwa asy (15:20). W końcówce Słoweńcy zdobyli tylko jeden punkt (16:23). Set pod całkowitą kontrolą Polaków zakończył się świetnym zagraniem Bołądzia (16:25).
Koncert Leona
Ponownie od prowadzenia rozpoczęli Polacy (0:2), ale dobre zagrywki Pajenka utrudniły wyprowadzenie akcji Polakom. Nik Mujanovic doprowadził do wyrównania (3:3). Gra toczyła się punkt za punkt (8:8), aż Lemański wszedł na zagrywkę i zagrał asa (8:10). W przeciwieństwie do niego Rok Mozic posłał zagrywkę w aut (9:11). Uros Planinsic nie pozwolił swojemu skrzydłowemu się podłamać i od razu uruchomił go z drugiej linii. Siatkarze powtórzyli udane zagranie (11:13). Dalej kolejno Szymon Jakubiszak i Barłomiej Bołądź zepsuli swoje zagrywki (13:15). Dopiero Fornal dołożył asa (14:17). W kolejnych akcjach dobrymi zagraniami popisali się Nik Mujanovic, który zamknął kierunek Leonowi (17:18) i Pajenk, który efektywnie zaatakował ze środka (18:20). Końcówka drugiej partii ponownie należała do Leona (18:22), a ostatnia akcja seta zakończyła się blokiem Polaków na Roku Bracko (19:25).
Pełna kontrola
Niesieni zwycięstwem w obu poprzednich partiach Polacy wręcz koncertowo rozpoczęli trzecią (0:4). Po polskiej stronie świetnie funkcjonowały zagrywka i atak. Dopiero udane zagranie na środku Pajenka wyrwało Słoweńców z ustawienia. To właśnie środkowy dał sygnał do walki, bowiem popisał się też asem (3:6). Polacy utrzymywali przewagę i grali bardzo swobodnie. Dość szczęśliwie wpadła piłka po zagraniu z drugiego podania Lemańskiego (4:9). Szczęście nie omijało też naszych rywali, Mozić z niemożliwej piłki skutecznie zaatakował (8:11). W kolejnych akcjach dobrze zaprezentowali się Krzic i Mujanovic, którzy przedarli się przez blok Polaków (12:16). Po polskiej stronie czujnie grali Lemański, który skończył piłkę przechodzącą (12:18) i Jakubiszak, który strzelił jak z armaty, obrona nie miała szans (14:21). W końcówce na boisku pojawił się Artur Szalpuk, który może nie skończył ataku (17:22), ale dodał dobrą grę w bloku (17:24). Mecz zakończył się zwycięstwem Polaków po błędzie Najdicia (17:25).
Słowenia – Polska 0:3
(16:25, 19:25, 17:25)
Składy zespołów:
Słowenia: Pajenk (11), Planinsic, Kozamernik (1), Urnaut (6), Mozic (7), Mujanovic (6), Okroglic (libero) oraz Najdic, Sen, Bracko (1), Krzic (1), Marovt (1)
Polska: Komenda (2), Lemański (6), Leon (16), Fornal (6), Bołądź (15), Jakubiszak (9), Popiwczak (libero) oraz Granieczny, Semeniuk, Szalpuk (2)
Zobacz również:
Liga Narodów mężczyzn – wyniki turnieju finałowego w Ningbo









