Liga Narodów kobiet. W turnieju organizowanym w Belgradzie, sobotnie popołudnie było udane dla Francuzek i Serbek. Bardzo trudną sytuację mają siatkarki z Bułgarii, które zamykają klasyfikację.
Spadkowicza już znamy?
Zawiedzione na pewno są reprezentantki Bułgarii, które już powoli witają się z wizją spadku. Podopieczne Marcelo Abbondanzy mimo pierwszego wygranego seta w sobotnim spotkaniu, później całkowicie poddały się Francuzkom.
W trzeciej partii miały swoje szanse, ale lepiej w długiej rywalizacji na przewagi poradziły sobie Trójkolorowe. Stracona szansa na jakiekolwiek punkty w tym starciu przybliżyła zespół z Bałkanów do spadku z elity. Aktualnie tracą do najbliższych rywalek dwa punkty, a w ostatnim meczu zmierzą się z mocnymi Niemkami.

Bułgarki nie zachwycają w ofensywie i ponownie był to ich największy problem. Najlepiej punktowała Mikaela Stojanowa, ale przy 18 „oczkach” zanotowała jedynie 36% skuteczności i 19% efektywności w ataku. Mimo to, był to wynik lepszy niż całej drużyny. Francuzki dobrze prezentowały się w przyjęciu. O część ofensywną dbała natomiast Halimatou Bah, która zdobyła 12 punktów ze skutecznością 50% i efektywnością 41%. Najwięcej punktów, bo 16 dołożyła natomiast Eva Elouga.
Bułgaria – Francja 1:3
(25:23, 20:25, 28:30, 22:25)
Składy zespołów:
Bułgaria: Paskowa (7), Sajkowa (12), Stojanowa (18), Milanowa (13), Nanewa (4), Sławczewa (4), Paszkulewa (libero) oraz Todorowa (libero), Iwanowa, Krastewa (6), Wenewa (4), Nikołowa
Francja: Fanguedou (7), Stojiljkovic, Ratahiry Li. (14), Elouga (16), Ndiaye (14), Bah (12), Gelin (libero) oraz Danard Selosse (1), Jaegy, Depie (4), Sylves (7)
Reprezentacja Serbii zwycięska mimo pomyłek
Szybki mecz zaplanowały sobie Serbki, które w przedostatnim meczu spotkały się z Niemkami. Choć przez większość czasu poziom rywalizacji był wyrównany, to w każdej partii lepiej w końcówkach wypadały siatkarki z Bałkanów. Nie był to najpiękniejszy mecz w wykonaniu jednych i drugich. Zespół Zorana Terzica popełnił sporo błędów własnych, bo aż 21 przy ośmiu po stronie niemieckiej. Nie miało to jednak wpływu na końcowy wynik.

Serbki lepiej przyjmowały i znacznie więcej broniły. To przekładało się na okazje do kontr, a w ataku o dobry poziom dbała Nina Čajić. Zdobyła 22 punkty, kończąc piłki ze 40% skutecznością i 31% efektywnością. Za pracę blokiem odpowiadała z kolei Hena Kurtagić, której udało się czterokrotnie zatrzymać rywalki. Po drugiej stronie siatki problemy pojawiały się na skrzydłach. Maria Tabacuks i Emilia Weske były najczęściej eksploatowane, a nie zdziałały zbyt wiele. Pierwsza z nich osiągnęła tylko 26% skuteczności i 11% efektywności. Minimalnie lepiej wypadła druga z wymienionych – 32% skuteczności i 13% efektywności.
Serbia – Niemcy 3:0
(25:20, 25:22, 25:23)
Składy zespołów:
Serbia: Kurtagić (7), Mirković (4), Čajić (22), Kirov (9), Zubić (1), Ivanović (8), Gocanin (libero) oraz Bosković (1), Bukilić (4), Tica (10), Osmajic
Niemcy: Straube, Timmer (3), Strubbe (5), Weske (8), Tabacuks (10), Cekulaev (9), Nestler (libero) oraz Kohn (1), Alsmeier, Kindermann (2), Grozer
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów kobiet 2026 – faza interkontynentalna









