Strona główna » Liga Narodów. Japonia triumfuje przed własną publicznością! Tajlandia wywalczyła jednego seta

Liga Narodów. Japonia triumfuje przed własną publicznością! Tajlandia wywalczyła jednego seta

inf. własna

fot. volleyball.world

Liga Narodów kobiet nabiera coraz większych rumieńców. W popołudniowym starciu 9 lipca doszło do konfrontacji Japonii z Tajlandią. Gospodynie w ostatnim czasie nie miał dobrej passy, ponieważ zanotowały aż trzy porażki z rzędu. Tajki także liczyły na przebudzenie, ponieważ w ostatnich dwóch meczach doznały dotkliwej porażki z Holandią i USA. Po starciu obu zespołów górą okazały się siatkarki z Japonii, które po czterech setach mogły cieszyć się z upragnionego zwycięstwa.

Wystrzeliły jak z armaty

Japonki nieustannie biją się o miejsce w tabeli Ligi Narodów z Polkami, a dzisiejsza wygrana mocno im w tym pomogła. Nic tak nie cieszy jak zwycięstwo przed własną publicznością i to w dodatku w derbach z Tajkami – 3:1. Spotkanie otworzyła mocnym atakiem Yoshino Sato, lecz błyskawicznie odpowiedziała Thatdao. Po blokiem Kaewkalayi na Mayu Ishikawie, to nawet Tajki wyszły na prowadzenie, ale było to chwilowe – 5:4. Oba zespoły powalczyły przez moment punkt za punkt – 8:8. Później atak popsuła Pimpichaya i już było 12:9 dla Japonek. Asa dołożyła od siebie Haruyo Shimamura – 16:11. Powalczyć chciała jeszcze Thatdao, ale gospodynie nie dały za wygraną, a seta zamknęła Sato – 25:15.

Japonki wiodły prym również w drugim secie. W bloku i w ataku błysnęła Nichika Yamada – 4:1. Następnie potknięcie Wady wykorzystała Ajcharaporn, ale po ataku Shimamury trener Tajek znów przerwał grę – 3:8. W kolejnych minutach ciężar gry wzięła na siebie Mayu Ishikawa – 12:7. Wciąż cenne oczka dokładała Sato, a za moment było już 15:8. Rękawice wraz z Pimpichayą podjęła jeszcze Sasipaporn – 17:20. Wtedy trener Ferhat Akbas wziął czas, a jego podopieczne za chwilę cieszyły się z prowadzenia 2:1 – 25:20.

Derby miały jednego faworyta

Postawione po ścianą Tajki nie chciały poddać kontynentalnych derbów do zera. Początek trzeciej odsłony należał do wyrównanych – 3:3, ale po dwóch akcjach dla Ajcharaporn, to gościnie wyszły na prowadzenie – 6:4. Japonki szybko wyrównały, a przepychankom nie było końca – 8:8, 10:11. Dwa azjatyckie i świetnie broniące zespoły były gwarantem długich wymian. Dobrze Tajkom natomiast zrobiło wejście Natthaniachy, a także powrót Kaewkalayi.

Gospodynie w trzecim secie doprowadziły jeszcze do remisu po 17. Niewiele mogła zrobić jednak Yukiko Wada, a przełamanie rywalkom dała niezastąpiona Pimpichaya – 25:22. Podrażnione porażką Japonki w kolejnej odsłonie przyspieszyły. Choć Tajki regularnie im się stawiały, to ekipa i tak postawiła na swoim, a decydujący cios Tajkom zadała Yoshino Sato – 25:22.

Japonia – Tajlandia 3:1
(25:15, 25:21, 22:25, 25:22)

Składy zespołów
Japonia: Wada (20), Shimamura (14), Ishikawa (22), Sato (13), Sakae, Yamada (6), Fukudome (libero) oraz Kojima (libero), Seki, Kitamado, Akimoto (2), Tamaki
Tajlandia:
Thatdao (12), Sasipapron (13), Pimpivchaya (20), Ajcharaporn (12), Kaewkalaya (6), Pornpun, Piyanut (libero) oraz Warisara, Nannaphat, Natthanicha, Wimonrat

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga

  • Odsłonili pierwszą kartę! ZAKSA ma nowego atakującego

    Odsłonili pierwszą kartę! ZAKSA ma nowego atakującego

  • Reprezentant Ukrainy zostaje w PlusLidze. Ilia Kowalow nowym przyjmującym Cuprum Stilonu Gorzów

    Reprezentant Ukrainy zostaje w PlusLidze. Ilia Kowalow nowym przyjmującym Cuprum Stilonu Gorzów

  • PlusLiga. Ambitny przyjmujący zasili Skrę

    PlusLiga. Ambitny przyjmujący zasili Skrę