Strona główna » Liga Narodów. Ekipa Heynena postawiła się faworytom

Liga Narodów. Ekipa Heynena postawiła się faworytom

inf. własna

fot. volleyballworld.com

W drugim ćwierćfinale Siatkarskiej Ligi Narodów gospodarze – Chińczycy podejmowali zwycięzców rundy zasadniczej – Japończyków. Podopieczni trenera Heynena mocno weszli w mecz, wygrywając pierwszego seta. Na więcej niespodzianek nie było już ich stać. Choć Japończykom zwycięstwo nie przyszło łatwo, zameldowali się w półfinale.

Mocne wejście gospodarzy

Dość niespodziewanie początkowo lepiej radzili sobie Chińczycy. Po kolejnym ataku Zhanga Z. J. prowadzili 6:3. Dobrze funkcjonował blok gospodarzy. Mimo starań Takahashiego dystans pozostawał wyraźny. Po asie Yu Y. T. było już 17:11 dla Chińczyków. Po czasie dla trenera Tillie Japończycy ruszyli do odrabiania strat, uaktywnił się ich blok. Serię przy zagrywkach Fukatsu przerwał dopiero po drugiej przerwie dla trenera Heynena Wang B. (17:19). Po kolejnym kontrataku Nishidy Japończycy nawet wyszli na prowadzenie 20:19, jednak nie zdołali w tym secie postawić kropki nad i. W jednej z ostatnich akcji doszło do niebezpiecznego incydentu, gdy chiński środkowy uderzył w twarz łokciem przyjmującego podczas spadania po bloku. Mimo tego incydentu po zagraniu Li Y. Z. to Chińczycy cieszyli się ze zwycięstwa.

W drugiej odsłonie Chińczycy ponownie początkowo odskoczyli na trzy punkty. Tym razem również przez własne błędy gospodarze łatwo stracili całą przewagę (14:14). W kolejnych akcjach trwała walka punkt za punkt. Zdarzały się przedłużone wymiany. W końcówce inicjatywę zaczęli przejmować goście. Atak Takahashiego dał serię piłek setowych a decydujący punkt zdobył Nishida.

Przebudzenie Japończyków

Z nową energią w trzeciego seta weszli Japończycy. Przy stanie 8:3 obie przerwy i oba challenge wykorzystał już trener Heynen. Po przerwie asa dołożył jeszcze Nishida. Japończycy górowali na siatce. Pojedyncze zagrania Zhanga Z.J. na niewiele się zdały. Choć w japońskich szeregach zdarzały się błędy, dystans pozostawał wyraźny. Jednostronnego seta zamknął japoński blok.

Po asie Takahashiego Japończycy prowadzili 4:1 w czwartej partii. Skutecznie punktowali Larry i Tomita. Ręki w ataku nie wstrzymywał Wang B. Dopiero w drugiej części seta zaczęły pojawiać się przedłużone wymiany. Dystans stopniowo topniał. Kontratak Li Y.Z. doprowadził do wyrównania (18:18). W kolejnych akcjach trwała walka punkt za punkt. Zepsuta zagrywka Wena Z.H. i as Tomity dały ostatnie punkty Japończykom.

Japonia – Chiny 3:1
(23:25, 25:23, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
Japonia: Nishida (13), Onodera (2), Fukatsu, Takahashi (20), Ishikawa (5), Larry (12), Yamamoto (libero) oraz Miyaura (3), Kai, Eiro, Otsuka, Tomita (8) i Nishimoto (6)
Chiny: Jiang C. (7), Wang H. B. (1), Yu Y.T. (3), Li Y.Z. (13), Zhang Z. J. (12), Wang B. (19), Wu Z.S. (libero) oraz Wen Z.H. (3). Li L. (3), Wu Z., Peng S. K. i Wang C. L.

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn

PlusLiga

  • Mistrz Włoch w Asseco Resovii Rzeszów

    Mistrz Włoch w Asseco Resovii Rzeszów

  • Syn mistrza Polski zagra w PlusLidze! Norwid Częstochowa ściągnął go z Czech

    Syn mistrza Polski zagra w PlusLidze! Norwid Częstochowa ściągnął go z Czech

  • Oficjalnie. Łukasz Kaczmarek w nowym klubie! To gigant

    Oficjalnie. Łukasz Kaczmarek w nowym klubie! To gigant