Strona główna » Polska mogła zorganizować Final Four Ligi Mistrzów – i to przez trzy lata! Prezes PZPS tłumaczy odmowę

Polska mogła zorganizować Final Four Ligi Mistrzów – i to przez trzy lata! Prezes PZPS tłumaczy odmowę

Misja Sport

fot. CEV, PressFocus

Liga Mistrzów przez kolejne trzy lata mogła mieć swój finał w polskich halach. Polski Związek Piłki Siatkowej nie przystał jednak na tę propozycję. – Mamy mistrzostwa świata za rok i nie możemy zaangażować się tylko w Final Four – wyjaśnił Sebastian Świderski w rozmowie w „Misja Sport”. Prezes PZPS opowiedział również o tym, jak wypadła organizacja zeszłorocznej edycji.

Poziom daleki od oczekiwanego?

Tegoroczny turniej finałowy Ligi Mistrzów odbywał się we włoskim Turynie. Organizacja pozostawiała jednak wiele do życzenia, choć w tamtejszej hali niejednokrotnie odbywały się już ważne mecze siatkarskie. Damian Wojtaszek niejednokrotnie w wywiadach opowiadał o słabych przygotowaniach hali przed treningami.

Chaosu nie zabrakło również już po finale turnieju, o czym w „Misji Sport” ponownie opowiedzieli kapitan PGE Projektu Warszawa oraz Sebastian Świderski. Biorąc pod uwagę poziom organizacji tego typu imprez w Polsce, można odnieść wrażenie, że niedociągnięć było niestety wiele.

Polska odmówiła organizacji

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej zdradził, że nasz kraj miał propozycję organizacji najważniejszych meczów Ligi Mistrzów. Spotkała się ona jednak z odmową. – Proponowali nam, by organizować Final Four przez następne trzy lata. Natomiast kwestia jest tego, że mamy mistrzostwa świata za rok i nie możemy zaangażować się tylko w Final Four. My Final Four organizowaliśmy w zeszłym roku – wyjaśnił decyzję w „Misja Sport”.

„W Excelu zaświeciło się na czerwono”

Mecze medalowe w sezonie 2024/2025 odbyły się w łódzkiej Atlas Arenie. Półfinały odbywały się w piątek i sobotę 16-17 maja, natomiast niedziela (18 maja) była przeznaczona na mecz o 3. miejsce oraz finał. Jak się jednak okazało, taki plan nie spotkał się ostatecznie z pozytywnym odbiorem.

Takich złych recenzji z naszej strony nie dostałem nigdy od zawodników, trenerów czy kibiców, że terminarz został tak ustawiony, by polskie ekipy nie wygrały tego turnieju – przyznał Sebastian Świderski.

W Excelu zaświeciło się na czerwono. Trochę były inne umowy. Miał grać Projekt Warszawa, wówczas polskich zespołów byłoby więcej. Dlatego rozbiliśmy to na piątek i sobotę, żeby kibiców przyszło więcej. Żeby każdy zespół miał swój dzień. Po turnieju wyszło, jak wyszło, a najgorszy jest polski związek, bo tak to zaplanował – powiedział szczerze prezes PZPS.

Zobacz również:
Gino Sirci dał show! Kamil Semeniuk w pełni doceniony! [wideo]

PlusLiga