W lidze czeskiej zakończyła się faza ćwierćfinałowa. W grze o medale zostały Lvi Praga, Jihostroj Czeskie Budziejowice, CEZ Karlovarsko i Dukla Liberec. Niespodzianką jest nieobecność w czołowej czwórce drużyny z Kladna. Polacy zagrają o dziewiąte miejsce.
Mistrz i wicemistrz w półfinale
Jako pierwszy w półfinale zameldował się Jihostroj, który po raz trzeci pokonał Benatky nad Jizerou. Goście tylko w drugim secie znaleźli sposób na pokonanie rywali. Z atakiem na poziomie 39% trudno było im liczyć na korzystny wynik. Gospodarze świetnie spisali się w bloku, 17 razy zatrzymując nim rywali. Aż 8 czap należało do Olivera Sedlacka. Bohaterem spotkania został jednak Alejandro Gonzalez, zdobywca 22 oczek.
Do mistrza Czech dołączył wicemistrz, który również w trzecim spotkaniu zakończył rywalizację z Volejbalem Brno. U siebie wykazał wyższość nad rywalami w czterech setach. Moment słabości przytrafił mu się tylko w drugiej partii. Popełnił o 14 błędów mniej od przeciwników, a sam świetnie spisał się w ataku, notując w nim 60% skuteczności. Pierwsze skrzypce w jego szeregach grał David Kollator, który wywalczył 21 oczek.
Dukla sprawiła niespodziankę
Dłużej trwała walka drużyn z Kladna i Liberca. W trzecim meczu Dukla przegrywała już na wyjeździe 1:2, ale odwróciła losy spotkania i triumfowała w granym na przewagi tie-breaku. Mimo że popełniła więcej błędów, to kluczem do jej zwycięstwa okazała się wyższa, bo 50% skuteczność w ataku. Prym w jej szeregach wiedli Petty Gregory i Logan House, którzy zgromadzili po 19 punktów.
W czwartym meczu poszła za ciosem, pokonując we własnej hali rywali w trzech setach. Sama dobrze zaprezentowała się na zagrywce, ale zespół z Kladna jedną partię oddał jej po własnych błędach. Nie potrafił też zatrzymać Logana House i Radka Sudy, którzy zdobyli po 10 oczek. Tym samym ekipa z Kladna wypadła z walki o medale, choć po rundzie zasadniczej była w czołowej czwórce rozgrywek.
Trudna przeprawa CEZ-u
W trzecim meczu zimny prysznic spotkał CEZ Karlovarsko, który we własnej hali prowadził już 2:1 z Aero Odolena Voda, a przegrał po tie-breaku. Goście uzyskali przewagę na siatce – 14 razy zatrzymywali rywali blokiem i lepsi od nich byli w ataku. Ich liderami byli Martin Hladik i Pierre Derouilon, którzy łącznie zdobyli 45 punktów.
Aero Odolena Voda złapała wiatr w żagle, a we własnej hali mocno postawiła się rywalom. Prowadziła nawet 2:1 i była o seta od doprowadzenia do piątej konfrontacji, ale nie wykorzystała okazji. Ostatecznie przegrała w tie-breaku. Zabrakło jej skuteczności w ataku, w którym popełniła aż 14 błędów. Gości do sukcesu poprowadził Pauls Renars Jansons, który zakończył mecz z 19 punktami.
W półfinale Lvi Praga zmierzy się z Duklą Liberec, a CEZ Karlovarsko podejmie Jihostroj Czeskie Budziejowice. VK Ostrawa z Polakami w składzie wcześniej pokonała Black Volley Beskydy , więc teraz zmierzy się o dziewiąte miejsce z VK Pribram.
Zobacz również
Liga czeska siatkarzy – wyniki fazy play-off