Strona główna » Laurent Tillie nie gryzł się w język! Legendarny trener wprost o Lidze Narodów

Laurent Tillie nie gryzł się w język! Legendarny trener wprost o Lidze Narodów

mainichi.jp, opr. własne, Platforma X Jakub Balcerzak

fot. Aleksandra Twardowska

Za niespełna trzy tygodnie rywalizacje w Lidze Narodów rozpoczną siatkarze najlepszych reprezentacji na świecie. Dla wielu zawodników będzie to idealna okazja, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony. Laurent Tillie w rozmowie z „Mainichi” w wymownych słowach skomentował organizacje turnieju, a także przekazał, na czym mu najbardziej zależy w trakcie rywalizacji w Lidze Narodów.

Wymagający termininarz

10 czerwca, dokładnie tydzień po starcie Ligi Narodów kobiet rozpocznie się walka wśród mężczyzn. Dla podopiecznych Nikoli Grbicia będzie to niezwykle trudny sprawdzian, ponieważ w pierwszych czterech meczach zmierzą się z: Kubą, Słowenią, Japonią oraz Ukrainą. Laurent Tillie – szkoleniowiec Japonii jest mocno niezadowolony z terminarza rozgrywek. Francuski trener w rozmowie z „Mainichi” wylał swoje niezadowolenia z powodu krótkiego okresu przygotowania z pełnym zespołem.

Priorytety

Tillie nie ukrywa, że najważniejsze dla niego jest przygotowanie Japonii do mistrzostw Azji i planuje od samego początku stawiać na największe nazwiska. Kluczowy w tym wszystkim jest przede wszystkim stan zdrowia Yukiego Ishikawy. Przyjmujący zmaga się od lutego z kontuzją kolana i nie mógł w pełni pomóc Perugii w trakcie finałów Ligi Mistrzów. Japonia w pierwszym tygodniu Ligi Narodów zmierzy się z Ukrainą, Polską, Chinami oraz Słowenią.

Polski spokój

Na szczęście takich problemów nie ma Nikola Grbić. Dla trenera reprezentacji Polski będzie to idealny moment, aby testować siatkarzy, który mogą w przyszłości powalczyć o grę w pierwszej „szóstce”. Biało-czerwoni przed rywalizacją w Lidze Narodów rozgrywają turniej towarzyski. W pierwszym meczu ponieśli porażkę z Serbią po pięciosetowym boju. Podopieczni Grbicia w kolejnych starciach zmierzą się z Bułgarią oraz Ukrainą.

Zobacz również:
Z kadry U19 prosto pod skrzydła Nikoli Grbicia. Niezwykły skok Jakuba Przybyłkowicza

PlusLiga