Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kamil Semeniuk: Wicemistrzostwo nie jest ujmą dla ZAKSY

Kamil Semeniuk: Wicemistrzostwo nie jest ujmą dla ZAKSY

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Przegraliśmy ten finał, ale mimo tego uważam, że powinniśmy być zadowoleni z wykonanej pracy. Był to szalenie trudny sezon, choć on się dla nas jeszcze nie skończył. Przed nami historyczne wydarzenie, bo zagramy w finale Ligi Mistrzów. Z podniesionymi głowami pojedziemy do Werony – powiedział przyjmujący ZAKSY, Kamil Semeniuk.

Mimo że siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle byli faworytami do wywalczenia mistrzostwa Polski, to w najważniejszych meczach sezonu nie udało im się potwierdzić ligowej dominacji. Na finiszu rozgrywek lepszy okazał się Jastrzębski Węgiel, których dwóch meczów potrzebował, aby wywalczyć złote medale. – Przebieg całego sezonu wskazywał na to, że jesteśmy faworytem do zdobycia złota w PlusLidze. Z doświadczenia wiem, że ciężko jest czasami dokończyć dzieło. Wystarczy się potknąć, co miało miejsce w finale. Pojawiły się drobne problemy i przyszła porażka – powiedział Paweł Zatorski, libero ekipy z Opolszczyzny.



Liczyła ona, że po porażce w pierwszym meczu finałowym uda jej się wrócić do Kędzierzyna-Koźla na trzecie, decydujące spotkanie, ale jastrzębianie do tego nie dopuścili. – Wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie, ale z drugiej strony do końca głęboko wierzyłem w to, że tak jak nam trudno było awansować do finału Ligi Mistrzów i wykorzystać kilka piłek meczowych, które mieliśmy przeciwko Zenitowi Kazań, tak samo będzie trudno jastrzębianom, ale pokazali oni dużą klasę. Nie wstrzymywali ręki w ataku i wydarli nam to zwycięstwo – dodał defensywny zawodnik ZAKSY.

Mimo że podopieczni Nikoli Grbicia wygrali pierwszego seta, a w drugim też prowadzili, to po raz drugi w finałowej rywalizacji dali przełamać się jastrzębianom. – Weszliśmy dobrze w to spotkanie, ale w Kędzierzynie-Koźlu też zaczęliśmy dobrze, bo pierwszego seta wygraliśmy pewnie, a później stanęliśmy. Tym razem było podobnie. Zwyciężyliśmy pierwszą partię, a w drugiej też w miarę kontrolowaliśmy to spotkanie. Taka jest jednak siatkówka. Przydarzyła nam się chwila słabości i dekoncentracji, a przeciwnicy nabrali wiatru w żagle i grali coraz lepiej – ocenił Kamil Semeniuk, przyjmujący wicemistrza Polski.

Zapewne kędzierzynianie są nieco rozczarowani tym, że nie wywalczyli złotych medali, ale porażkę w finale PlusLigi mogą powetować sobie w finale Ligi Mistrzów, w którym zagrają na początku maja z Itasem Trentino. – Przegraliśmy ten finał, ale mimo tego uważam, że powinniśmy być zadowoleni z wykonanej pracy. Był to szalenie trudny sezon, choć on się dla nas jeszcze nie skończył. Przed nami historyczne wydarzenie, bo zagramy w finale Ligi Mistrzów. Z podniesionymi głowami pojedziemy do Werony, a wicemistrzostwo Polski nie jest ujmą dla ZAKSY – zakończył Semeniuk.

źródło: inf. własna, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę