Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Joanna Wołosz: W Serie A mamy trochę inne zasady

Joanna Wołosz: W Serie A mamy trochę inne zasady

fot. Foto Rubin x LVF

Koronawirus torpeduje rozgrywki w PlusLidze i TAURON Lidze. Coraz więcej zawodników i członków sztabu szkoleniowego boryka się z zakażeniem. Mecze są odwoływane i przekładane. Już trudno doliczyć się, kto, z kim i w której rundzie gra czy powinien. Jak to jest, że we Włoszech COVID-19 atakuje jeszcze mocniej niż w Polsce, a mimo to na Półwyspie Apenińskim sezon rozgrywany jest zgodnie z planem? – W lidze mamy trochę inne zasady – powiedziała Joanna Wołosz, siatkarka Imoco Volley Conegliano.

Wołosz nie ukrywa, że śledzi sytuację w Polsce. – To trochę przerażające. Kiedy byłam w kraju, nie widziałam wyjątkowego respektu do obostrzeń spowodowanych pandemią koronawirusa. Teraz mamy tego efekty. We Włoszech sytuacja też nie jest łatwa, a mimo to w sporcie udaje się nad nią „w miarę” zapanować – powiedziała reprezentantka Polski.



Jakie procedury sprawiają, że mimo trudnej sytuacji w Italii drużyny Serie A i SuperLegi rozgrywają sezon bez większych komplikacji? – W klubie codziennie mamy sprawdzaną temperaturę, a co tydzień wykonywane badania krwi i wymazy. Mamy ich już za sobą osiem. Na szczęście wszystkie dotychczasowe wyniki w mojej drużynie były negatywne i oby tak zostało – uśmiechnęła się siatkarka.

Kapitan Imoco Volley tłumaczy, że nie jest to duży problem ze względu na wprowadzone przepisy. – W lidze mamy trochę inne zasady. W momencie, kiedy w drużynie zostanie wykryte zakażenie SARS-CoV-2 u nie więcej niż trzech zawodniczek, reszta zespołu może trenować i rozgrywać mecze. „Pozytywne” zostają odizolowane, idą na kwarantannę, a reszta siatkarek z zespołu ma robione dwa testy w ciągu 48 godzin. Nie ma sytuacji, że cały zespół zostaje „uziemiony”. Na ten moment dwa, czy trzy mecze innych drużyn zostały przełożone, w Polsce są co chwilę – kontynuowała.

By rozegrać mecz, wystarczy, by w protokole meczowym znalazło się 11 siatkarek z jednego zespołu. – Ze swojego doświadczenia powiem, że u mnie w drużynie bardzo staramy się przestrzegać wszystkich restrykcji. Oczywiście nie izolujemy się maksymalnie i nie siedzimy tylko w domu, ale nosimy maseczki i utrzymujemy dystans. Jesteśmy badane non stop i wiemy, jaki jest nasz stan zdrowia. Podobnie jest w innych zespołach. Nikt nie chce, by powtórzyła się sytuacja z ubiegłego sezonu, kiedy liga stanęła i nie było możliwości dokończenia rozgrywek – powiedziała rozgrywająca.

Polka przyznała również, że we Włoszech nałożone procedury są przestrzegane lepiej niż w Polsce. – Na początku w hali mogło znajdować się 200 kibiców. Następnie zwiększono tę liczbę do 700, a teraz ponownie zmniejszono do około 20% publiczności. Wszyscy byli mocno wkurzeni całą sytuacją, jaka miała miejsce na początku pandemii, teraz bardzo na siebie uważają. Oglądałam mecze polskich lig, kiedy jeszcze odbywały się z kibicami i byłam poirytowana, gdy widziałam na trybunach ludzi bez maseczek. Nie potrafię tego zrozumieć, bo ja mam respekt do tego, co się dzieje wokół nas – zakończyła.

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved