Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Lesiuk: Albo jesteśmy w niebie, albo w piekle

Jan Lesiuk: Albo jesteśmy w niebie, albo w piekle

BAS Białystok w zaległym meczu 6. kolejki TAURON 1. Ligi podejmował ZAKSĘ Strzelce Opolskie. Dla białostoczan było to pierwsze spotkanie po kwarantannie, jednak mimo tego mieli swoje szanse, by dopisać do tabeli punkty. Ostatecznie przegrali 1:3. – Ciężko wygrać, gdy w momencie, kiedy zaczynają nam wychodzić akcje, łapiemy swój rytm i widać, że to jest nasze granie, a nagle przydarzają nam się błędy – mówił przyjmujący BAS-u Jan Lesiuk.

ZAKSA Strzelce Opolskie odniosła w środę ważne ligowe zwycięstwo po dwóch porażkach z rzędu. Mimo że zespół ten znajduje się wyżej w tabeli od ostatnich białostoczan, wygrana nie przyszła im łatwo.



– Mecz był dość dziwny, pierwszy set na przewagi, fajnie, że wygraliśmy końcówkę. Myślę, że druga partia jest do zapamiętania na długo, przegrywaliśmy dziewięcioma punktami, a spokojnie wygraliśmy. W trzeciej odsłonie powinniśmy pójść za ciosem i wygrać spotkanie w trzech setach, ale w nasze szeregi wkradła się nerwowość i przegraliśmy. Fajnie, że w kolejnej potrafiliśmy wziąć się w garść, zwyciężyć i zdobyć trzy punkty – podsumował Grzegorz Wójtowicz, przyjmujący ZAKSY. – Widać było nerwowość, szczególnie w akcjach po obronie, wtedy wyglądało to słabo z naszej strony. Jakoś się udało, zwycięzców się nie osądza. Dla nas to był mecz za sześć punktów, bo trochę odskoczyliśmy od strefy spadkowej. Naszym celem jest utrzymanie i tego się trzymajmy – dodał zawodnik.

Mecz obfitował w zwroty akcji, o wyniku pierwszego seta decydowała gra na przewagi, ostatecznie górą byli strzelczanie 27:25. Drugą partię lepiej otworzyli zawodnicy BAS-u, którzy przez długi czas mieli znaczącą przewagę. W końcówce przyjezdni zdołali doprowadzić do wyrównania i wygrać 25:22. – Duża amplituda od pierwszego seta, w którym była nerwowa końcówka, przez dramatyczny początek drugiej partii, którą udało nam się wyciągnąć. Falowaliśmy w tym meczu, ale koniec końców udało się – krótko podsumował natomiast Michał Szczechowicz, rozgrywający ZAKSY. – Dla mnie to jest debiut w 1. lidze, cieszę się z każdego występu. Statuetka również cieszy, ale bardziej zwycięstwo całego zespołu – podsumował siatkarz, który otrzymał w tym spotkaniu nagrodę MVP, zanotował punkt zagrywką oraz punkt blokiem.

Dla BAS-u Białystok był to pierwszy mecz po przerwie spowodowanej zakażeniami koronawirusem w zespole. Siatkarze nie chcą jednak tłumaczyć porażki pauzą, ponieważ mieli wszystko w swoich rękach, by zwyciężyć w tym spotkaniu. – Nie chcę zwalać tego, jak inne zespoły, na przerwę spowodowaną kwarantanną. Drużyny co prawda w jakiś sposób wybijają się z rytmu meczowego, ale to spotkanie w zupełności było w naszym zasięgu. Mamy parę akcji, które możemy skończyć i może pójść seria. W pierwszym secie w końcówce gonimy rywala, jest 24:24, długa wymiana i tracimy punkt z powodu własnego błędu – komentował krytycznie tuż po ostatnim gwizdku Jan Lesiukprzyjmujący BAS-u. 

– Tak naprawdę dużo zależało od tej pierwszej partii, czy my od razu możemy uwierzyć po przerwie, że wygramy mecz, czy zaraz pójdziemy w dół. Trzeba było się zebrać i drugi set był jeszcze lepszy w naszym wykonaniu, ale co z tego, skoro tracimy serię sześciu punktów z rzędu. Ciężko wygrać, gdy w momencie, kiedy zaczynają nam wychodzić akcje, łapiemy swój rytm i widać, że to jest nasze granie, a nagle przydarzają nam się błędy, zaczyna się od jednego i ciągnie nas to w dół. Taka jest siatkówka, trudno cokolwiek zrozumieć. Albo jesteśmy w niebie, albo w piekle na tą chwilę – podsumował Lesiuk. – Jesteśmy młodym zespołem, ale co z tego. Zagraliśmy już parę meczów, okrzepliśmy, poznaliśmy atmosferę 1. ligi. Poziom jest wysoki, ale my wiemy, że musimy dobrze grać i stać nas na to. Pozostaje kwestia głowy, jak każdy zawsze mówi, tego, jak my sobie tłumaczymy błędy i jak się temu przeciwstawiamy. Jak powiedziałem, u nas jest niebo i piekło, a chcielibyśmy coś pośredniego, jakiś pewny element, którym moglibyśmy się bronić w newralgicznych momentach – zakończył siatkarz z Białegostoku.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved