Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Lewandowski: Każda chwila spędzona na boisku będzie cenna

Jakub Lewandowski: Każda chwila spędzona na boisku będzie cenna

fot. https://siatkowka.gkskatowice.eu/

– Zaczęło się w pierwszej klasie gimnazjum, gdzie zacząłem pogrywać nieco więcej w siatkówkę i robiłem w niej postępy. Jakiś rok później w jednym z turniejów pokazałem się na tyle z dobrej strony, że zwróciłem uwagę trenerów z Olsztyna, Piły i Gdańska. Zdecydowałem się ostatecznie na przeprowadzkę do Gdańska, gdzie zacząłem naukę od trzeciej klasy gimnazjum, a mój starszy brat od pierwszej liceum. Tam już zacząłem podchodzić do sportu dużo poważniej niż wcześniej – powiedział Jakub Lewandowski w wywiadzie dla mediów klubowych GKS-u Katowice.

 



Siatkarz opowiedział również o swoich sukcesach w młodzieżowych drużynach Trefla. – Złoto Młodej Ligi z drużyną Trefla Gdańsk było dla mnie ogromnym przeżyciem, jako że wtedy dopiero zaczynałem przygodę z siatkówką. Ale za sprawą bardzo fajnej, zgranej ekipy sięgnęliśmy w 2013 roku po mistrzostwo Młodej Ligi, a rok później zajęliśmy w tych rozgrywkach trzecie miejsce. Myślę, że od sezonu 2012/2013 poziom Młodej Ligi zaczął z roku na rok spadać, dlatego wygrana po finale z SMS-em PZPS Spała była naprawdę dużym wyzwaniem i wspominam ją z tym większą radością.

W Gdańsku poznałem się z Damianem Musiakiem, wtedy statystykiem młodej drużyny Trefla, a obecnie drugim trenerem w GieKSie. Fajnie jest się spotkać ponownie po tylu latach, bo obaj zaczynaliśmy w tamtym klubie swoją siatkarską drogę i mamy masę ciekawych wspomnień. Po Treflu przyszła pora na klub z Zawiercia, gdzie miałem w drużynie innego obecnego kolegę z zespołu, Dawida Ogórka – dodał siatkarz.

Później Lewandowski przeniósł się do Zawiercia. – W sezonie 2016/2017 Aluron Virtu Warta Zawiercie wygrał pierwsza ligę, a potem awansował do PlusLigi po barażach z AZS-em Częstochowa, co było dla mnie ogromnym przeżyciem. Już w drugim roku po skończeniu liceum byłem częścią drużyny, która dokonała czegoś historycznego. Mówiąc szczerze, walczyliśmy wtedy o medale, ale niekoniecznie naszym celem był awans. W połowie sezonu mieliśmy na tyle dużo wygranych, że prezes i trenerzy postawili nam nowy cel, czyli próba awansu do najwyższej ligi. I udało się, czym zaskoczyliśmy najbardziej chyba siebie samych.

– Baraże z AZS-em wiązały się z olbrzymim stresem, ale dostawaliśmy w tym czasie od wielu ludzi cenne wsparcie i zapewnienia, że będą nas wspierać, by w końcu coś się zmieniło w PlusLidze i pojawiła się w niej jakaś świeża krew. Okazało się, że kibicowało nam wielu ludzi nie tylko z Zawiercia, ale i całej Polski. To były wielkie emocje, ale jednocześnie czuliśmy sporo pozytywnej energii i być może to nam pomogło zrobić ten krok do PlusLigi.

Siatkarz opowiedział również o dalszym rozwoju kariery w pierwszej lidze. – Bardzo ciepło wspominam Zawiercie pod względem sportowym i całej otoczki wokół klubu, natomiast jeśli chodzi o moje późniejsze kluby, to najlepiej czułem się w Kluczborku, gdzie rozegrałem dwa sezony: spokojne miasto, spokojny klub, gdzie można było grać i rozwijać się, miła atmosfera i dobre podejście władz klubu do zawodników. Czy zaskoczyła mnie oferta z Katowic? Niekoniecznie, ponieważ po drugim sezonie w Kluczborku wiedziałem, że moim kolejnym celem jest klub z PlusLigi. Miałem dwie oferty z tej ligi, ale szybko zdecydowałem się na propozycję Katowic, bo uznałem, że tutaj najlepiej rozwinę się pod względem siatkarskim.

Na koniec Lewandowski przekazał, jak chciałby wejść plusligowy sezon. – Nie mam konkretnego sportowego idola w siatkówce, ale jest jeden zawodnik, z którym chciałbym się zmierzyć na siatce podczas meczu, a jest to Piotr Nowakowski, moim zdaniem jeden z najlepszych środkowych na świecie. Zobaczymy, czy to będzie mi dane. Wiadomo, że PlusLiga to zupełne inne warunki niż pierwsza liga i dla takiego zawodnika jak ja każda chwila spędzona na boisku będzie cenna. Przeskok jest naprawdę spory w każdym aspekcie, od treningów po organizację, ale w treningach daję sobie radę, bo byłem gotowy na to, że czeka mnie dużo większy wysiłek. Dobrze przepracowałem okres przed startem przygotowań do sezonu, więc mogłem wejść dobrze fizycznie w kolejne tygodnie. Ale przyznam, że jest dużo ciężej niż do tej pory w moim wypadku.

– Jak na to, że treningi w ostatnich tygodniach były naprawdę ciężkie, to nasz ostatni sparing z BBTS-em wypadł naprawdę nieźle. Każdy, kto wszedł na boisko, pokazał się z dobrej strony, ja sam fizycznie czułem się dobrze i dobrze też wspominam tamtą grę. Nie było większego stresu, bo znam ekipę BBTS-u z boisk pierwszej ligi i mniej więcej wiedziałem, czego się po nich spodziewać. Naszymi kolejnymi rywalami będą już drużyny z PlusLigi, dlatego czekam na te sparingi. Dobrze jest grać na tym etapie przygotowań z silnymi rywalami, żeby sprawdzić się w boju – zakończył siatkarz.

źródło: siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę