Ostatnie, trzecie spotkanie w rywalizacji o brązowy medal I ligi mężczyzn przyniosło kolejne emocje. Pomimo bardzo zaciętej gry, najczęściej w bliskim kontakcie punktowym, po czterech setach drużyna z Torunia dopięła swego. To do nich trafił tegoroczny brązowy medal, chociaż wszystko rozgrywało się w końcówkach.
Brazylijska siła
Walka od początku spotkania toczyła się na zasadzie „punkt za punkt”. Żadna z drużyn nie była w stanie przełamać rywala. Wszystko się zmieniło przy zagrywce Luisa Paolinettiego. Brazylijczyk wszedł na zagrywkę i zrobił prawdziwe spustoszenie w przyjęciu Kluczborka. Atakujący wyprowadził swoją drużynę e stanu 11:11 na sześć punktów przewagi (17:11). Podopieczni Marcina Krysia bez żadnych turbulencji zdołali utrzymać bezpieczny wynik do samego końca. Ostatni punkt Anioły Toruń zdobyły po zepsutej zagrywce rywali (25:22).
Szalona pogoń
W drugiej partii obraz gry się nie zmienił. Co więcej, gospodarze od pierwszych akcji rozbijali siatkarzy Kluczborka korzystając ze znakomitej grze w systemie blok-obrona. Maciej Krysiak szalał na lewej stronie kończąc praktycznie każdą piłkę, którą otrzymał od Błażeja Podleśnego. Goście przy zagrywce Kamila Maruszczyka zdołali wrócić z dalekiej podróży. Z sześciu punktów przewagi Torunia nie zostało nic (17:17). Kluczbork nakręcony takim powrotem w drugim secie walczył do samego końca i po grze na przewagi doprowadził do wymarzonego remisu 1:1 (28:30)
Walka o każdą piłkę!
W trzeciej odsłonie to Kluczbork wyszedł niesamowicie zmotywowany i od razu przejął inicjatywę na boisku. Anioły Toruń szybko musieli się otrząsnąć i wrócić do gry. Przez całego seta obie ekipy walczyły o każdy punkt, zarówno po jednej jak i drugiej stronie było czuć ogrom zaangażowania. Ciężko było wskazać faworyta, ponieważ set odbywał się na zasadzie „punkt za punkt”. W samej końcówce gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce. Najpierw z prawego skrzydła punkt zdobył Paolinetti, a chwile później Podleśny popisał się punktowym blokiem (25:23).
Toruń z brązowym medalem!
Gospodarze robili wszystko, aby czwarta odsłona była tą ostatnią. Mimo drobnych błędów na początku partii szybko wrócili do gry i od razu wypracowali słuszną przewagę. Ciężar gry na swoje barki wziął Paolinetti, który ponownie złapał wiatr w żagle i był nie do zatrzymania. W drugiej połowie seta było już 19:13 dla Aniołów Toruń. Patrząc przez poprzednich partii nikt nie wpadał w przedwczesny optymizm. Gospodarze ponownie nie mieli łatwego zadania, ponieważ rywale deptali im po piętach. Ostatecznie mecz zakończył się szczęśliwie dla Torunia (25:23).
MVP: Luis Paolinetti
CUK Anioły Toruń – KKS Mickiewicz Kluczbork 3:1
(25:22, 28:30, 25;23, 25:23)
Składy zespołów:
Anioły Toruń: Urbańczyk (6), Brzóstowicz (10), Podleśny (4), Paolinetti (27), Surgut (14), Krysiak (17), Podborączyński (libero) oraz Skadorwa
Mickiewicz Kluczbork: Kaźmierczak (4), Bereza (3), Linda (19), Kalembka (9), Pasiński (7), Maruszczyk (13), Nishi (libero) oraz Januś (2), Amrat (5), Gawrzydek, Łysiak (libero), Rybicki (1), Gil
Zobacz również:
Wyniki i tabela fazy play-off I ligi siatkarzy









